Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:45,660 --> 00:00:48,880
M贸wi, 偶e przyby艂 ze Tmolenia. Czeka w
sieni. Przyprowad藕 go tu.
2
00:01:05,099 --> 00:01:06,380
Wiesz, nie pani go zna?
3
00:01:06,600 --> 00:01:11,360
A wiadomo艣膰 艣wiekra pani m贸wi艂a, 偶e
pilnatom p臋dzi艂 i dzi艣 nazad pojed臋.
4
00:01:11,360 --> 00:01:12,360
odej艣膰?
5
00:01:15,020 --> 00:01:16,800
Nie jeste艣 ze Smolenia. Kto艣 jest?
6
00:01:17,740 --> 00:01:23,540
Kr贸lowa Jadwiga prosi, 偶eby艣cie
przyjechali, pani, ale tak by nikt o tym
7
00:01:23,540 --> 00:01:27,380
wiedzia艂. Kr贸lowa kaza艂a ci m贸wi膰, 偶e
jeste艣 z moich stron. Nie inaczej.
8
00:01:27,660 --> 00:01:29,620
A czemu, za Boga nie wiem.
9
00:01:29,960 --> 00:01:30,980
I nie musisz wiedzie膰.
10
00:01:35,940 --> 00:01:39,380
Przeka偶 tam w Smoleniu, 偶e jak tylko
b臋d臋 mog艂a, rusz臋 w drog臋.
11
00:01:39,600 --> 00:01:40,600
Tak, pani.
12
00:01:45,970 --> 00:01:52,910
Przyjd藕cie do mnie wszyscy, kt贸rzy
utrudzeni i obci膮偶eni jeste艣cie. A ja
13
00:01:52,910 --> 00:01:53,910
was pokrzepi臋.
14
00:01:55,310 --> 00:01:59,230
Gdyby tylko ka偶dy potrafi艂 powierzy膰
swoje troski Panu Bogu.
15
00:01:59,910 --> 00:02:02,510
To by nasze 偶ycie na ziemi by艂o rajem.
16
00:02:02,990 --> 00:02:03,990
Prosz臋.
17
00:02:05,730 --> 00:02:09,169
Wyzywa艂a艣 pani? M贸j go艣膰 przyjecha艂.
Nikogo nie by艂o.
18
00:02:09,430 --> 00:02:13,950
Trzeba przygotowa膰 pok贸j go艣cinnym.
Niezbytki niepotrzebny, ale go艣ciom
19
00:02:13,950 --> 00:02:14,950
niczego nie zbywa.
20
00:02:16,910 --> 00:02:19,850
Nie brak wam dworskiego 偶ycia, mi艂o艣ciwa
pani?
21
00:02:20,190 --> 00:02:22,370
Dworu nie, ale brak mi syna.
22
00:02:22,950 --> 00:02:25,910
To mi艂o艣ciwy kr贸l przyjedzie? Nie,
23
00:02:27,650 --> 00:02:33,550
Katarzyna Pilecka, dama dworu. W kuchni
niech pami臋taj膮, 偶e ona nie musi
24
00:02:33,550 --> 00:02:37,650
przestrzega膰 艣cis艂ego postu. Chocia偶
czasem by jej si臋 to przyda艂o.
25
00:02:58,980 --> 00:03:00,100
Pani Katarzyno?
26
00:03:00,340 --> 00:03:02,460
Pani w tajni? Dziwi ci臋 to?
27
00:03:03,600 --> 00:03:07,020
Wiedz, 偶e uje偶d偶a艂am konie za nim.
Jeszcze przyszed艂e艣 mi si臋.
28
00:03:08,260 --> 00:03:10,560
Jaki pi臋kny zaprak.
29
00:03:11,500 --> 00:03:13,980
Jaka艣 okazja? Co艣 przeoczy艂am?
30
00:03:14,780 --> 00:03:16,580
A nie zdradzisz pani nikomu?
31
00:03:17,720 --> 00:03:21,040
Mawiaj膮, 偶e milczenie jest z艂otem, ale
ja jedynie znacznie wi臋cej.
32
00:03:23,360 --> 00:03:25,380
Kr贸l chce mnie mianowa膰 o艣miostrzem.
33
00:03:27,020 --> 00:03:30,600
Kazimierz nie m贸g艂 dokona膰 lepszego
wyboru. No wiesz, 偶uje.
34
00:03:31,280 --> 00:03:33,960
Dw贸r kr贸lowej pod twoj膮 piecz膮.
35
00:03:34,200 --> 00:03:35,200
Anna ju偶 wie?
36
00:03:35,600 --> 00:03:38,620
Jestem pewna, 偶e nie posiada si臋 z
rado艣ci. Nikt nie wie.
37
00:03:39,380 --> 00:03:40,520
Niech pozostanie.
38
00:03:41,260 --> 00:03:42,760
Zawsze mo偶esz mi mowa.
39
00:03:43,600 --> 00:03:44,600
Dzi臋kuj臋.
40
00:03:45,180 --> 00:03:46,180
Pani?
41
00:03:50,700 --> 00:03:51,700
Siad艂a i konia.
42
00:03:52,680 --> 00:03:54,940
Dlaczego konia pani potrzebuje, czy
raczej spokojnego?
43
00:03:55,460 --> 00:03:57,180
Zapanuj臋 nad ka偶dym rumakiem.
44
00:03:57,560 --> 00:03:58,580
Pani, nie trzeba.
45
00:03:59,580 --> 00:04:03,740
Niech nikt si臋 nie dowie, 偶e opuszczam
zamek. Co艣 pani grozi?
46
00:04:04,580 --> 00:04:05,580
Po艣piesz si臋.
47
00:04:11,980 --> 00:04:14,200
Ksi臋偶e biskupie, widz臋, 偶e czujesz do
mnie zal.
48
00:04:14,440 --> 00:04:18,779
Z powodu Krystyna mia艂em go pu艣ci膰
wolno? Ja nie, nie teraz. Spiesz臋 do
49
00:04:18,860 --> 00:04:21,800
Pozw贸l to powiem, jak by艂o, kiedy
wraca艂em z Torunia, gdzie pojecha艂em
50
00:04:21,800 --> 00:04:23,520
odpis rozejmu. Napad艂 na mnie.
51
00:04:24,040 --> 00:04:28,520
Napad艂 na ciebie. I 偶yjesz. To co z
niego za zb贸j? Po co go wlok艂e艣 a偶
52
00:04:28,780 --> 00:04:32,400
Mogli go powiesi膰 w Sandomierzu, tam
gdzie zb贸jowa艂, a nie tutaj, gdzie ja
53
00:04:32,400 --> 00:04:36,380
jestem biskupem. Ale nikt nigdy nie
艣mia艂by por贸wnywa膰 Krystyna z tob膮.
54
00:04:48,490 --> 00:04:50,790
Daj sakietk臋, babo, je艣li ci 偶ycie mi艂e.
55
00:04:51,350 --> 00:04:56,190
Sakietki nie mam, ale cnot臋 mu oddam.
Nie!
56
00:04:57,710 --> 00:04:58,710
Musz臋!
57
00:05:01,930 --> 00:05:05,470
Nigdy, nigdy pierdol臋 i zgin臋.
58
00:05:07,110 --> 00:05:09,290
Zdawaj z艂oto albo c贸rk臋.
59
00:05:16,390 --> 00:05:20,330
Takiej 艣licznotki jak twoja c贸rka, to
nawet do klastoru by nie wzi臋li bez
60
00:05:20,330 --> 00:05:23,830
potag贸w. We藕 z艂oto, je艣li ci 偶ycie mi艂e.
61
00:05:24,070 --> 00:05:25,710
Krak贸w, Krak贸w, Krak贸w.
62
00:05:26,350 --> 00:05:28,290
To doj, gdzie, bo zabij臋.
63
00:05:28,510 --> 00:05:30,470
W艂贸偶, o co, ty siedzinek.
64
00:05:31,010 --> 00:05:32,930
A ja ciebie sku藕nam.
65
00:05:46,990 --> 00:05:49,710
Laudetur Spiritus Pieni膮dzu.
66
00:05:51,230 --> 00:05:57,790
Mamosiu! Ja go chyba gdzie艣 widzia艂am!
Ksi臋dza biskupa naszego ukochanego!
67
00:05:58,530 --> 00:06:02,510
Czuru艣! Przecie偶 on ci臋 musia艂 obkupi膰,
prawda?
68
00:06:03,950 --> 00:06:05,730
Chcecie wiedzie膰, co by艂o dalej?
69
00:06:06,170 --> 00:06:09,590
Przychod藕cie o Zbierzku, pro艣cie
krewnych, pi艂anie za...
70
00:06:42,990 --> 00:06:48,690
Nie zawsze si臋 zgadzamy, ale zawsze
przedk艂adasz dobro wsp贸lne nad nasze
71
00:06:48,750 --> 00:06:50,750
Dlatego poprosi艂em ci臋 na rad臋. Powiem
jasno.
72
00:06:52,330 --> 00:06:53,410
Zamierzam zawrze膰 uk艂ad.
73
00:06:54,030 --> 00:06:55,030
Na zachodzie.
74
00:06:55,510 --> 00:06:57,010
Z Markrabi膮 Ludwikiem?
75
00:06:57,490 --> 00:06:59,370
Nie sta膰 mnie na wojn臋 z Brandenburg膮.
76
00:06:59,850 --> 00:07:02,250
A sta膰 si臋 na rozej... To najlepsza
decyzja.
77
00:07:03,030 --> 00:07:06,450
Nie mam innego wyj艣cia. O, zawsze jest
jakie艣 wyj艣cie.
78
00:07:07,470 --> 00:07:10,210
Wczoraj te偶 je mia艂e艣. Decyzja jest ju偶
podj臋ta.
79
00:07:10,830 --> 00:07:11,830
Bez odwo艂ania.
80
00:07:12,650 --> 00:07:15,450
Czego zatem oczekujesz ode mnie w
sprawie Brandenburgii?
81
00:07:15,730 --> 00:07:20,350
Bo widz臋, 偶e nie rady. Czy mam odprawi膰
nabo偶e艅stwo w tej intencji?
82
00:07:20,630 --> 00:07:21,750
Oczekuj臋 poparcia.
83
00:07:23,310 --> 00:07:24,590
Nie b臋dziesz oponowa艂?
84
00:07:25,930 --> 00:07:31,410
Skoro nie ma innego wyj艣cia, jeste艣
namiestnikiem Boga na ziemi, kr贸lu.
85
00:07:31,410 --> 00:07:32,970
s艂owo jest dla mnie rozkazem.
86
00:07:33,510 --> 00:07:34,950
Potrzebujemy zgody na dworze.
87
00:07:36,630 --> 00:07:40,470
Zgoda zawsze, ale nie kosztem rozs膮dku.
88
00:07:41,969 --> 00:07:42,969
艢wietnie.
89
00:07:43,790 --> 00:07:45,590
Prosz臋, by艣 ty nakre艣li艂 t臋 spraw臋 na
Radzie.
90
00:07:47,050 --> 00:07:48,450
Nikt inny tego lepiej nie zrobi.
91
00:08:12,720 --> 00:08:15,540
Helena zdradzi艂a kr贸low膮 Ann臋 na tajnym
procesie.
92
00:08:19,380 --> 00:08:22,820
To dlatego nie chcia艂e艣, 偶ebym sobie ni膮
g艂ow臋 zadraca艂? Nie wolno nam o tym
93
00:08:22,820 --> 00:08:26,000
m贸wi膰, ale... nie mog臋 patrze膰, jak si臋
m臋czysz.
94
00:08:28,260 --> 00:08:29,260
Zdradzi艂a?
95
00:08:31,100 --> 00:08:32,220
Nie chc臋 jej zna膰.
96
00:08:33,860 --> 00:08:34,860
Jasiek!
97
00:08:35,640 --> 00:08:36,640
Jasiek!
98
00:08:49,000 --> 00:08:50,760
Widz臋, 偶e lepiej si臋 czujesz.
99
00:08:51,320 --> 00:08:55,660
Eliasz m贸wi艂, 偶e napar z rumianku bardzo
ci pom贸g艂. Tak, dzi臋kuj臋 pani.
100
00:08:55,880 --> 00:08:57,000
Jeste艣 bardzo 艂askawa.
101
00:09:03,980 --> 00:09:06,900
Heleno, zmieni艂am zdanie.
102
00:09:07,140 --> 00:09:09,060
Ty pochodzisz z Wielkopolski, prawda?
103
00:09:09,900 --> 00:09:13,580
Kr贸l m贸wi艂, 偶e ludzie z tamtych stron
p艂yn膮 z gospodarno艣ci.
104
00:09:14,120 --> 00:09:18,850
Tak. Ju偶 od dziecka uczyli nas, 偶eby
zjada膰. Nawet okruszki chleba, nic nie
105
00:09:18,850 --> 00:09:19,850
mog艂o si臋 zmarnowa膰.
106
00:09:19,990 --> 00:09:22,970
Nawet pestki wrzucali艣my do ziemi, bo
mo偶e co艣 wyro艣nie.
107
00:09:24,470 --> 00:09:26,470
Chc臋, by艣 tego uczy艂a mojej c贸rki.
108
00:09:28,010 --> 00:09:29,010
Oczywi艣cie.
109
00:09:30,190 --> 00:09:32,930
Nie chc臋, by wyros艂y na bezmy艣lne lalki.
110
00:09:33,570 --> 00:09:35,370
Przeka偶esz im swoj膮 wiedz臋 i zwyczaje?
111
00:09:36,070 --> 00:09:37,570
To wielki zaszczyt, pani.
112
00:09:38,350 --> 00:09:41,910
Tylko pami臋taj, 偶e jak pope艂nisz cho膰
jeden b艂膮d, trafisz do luchu.
113
00:09:43,270 --> 00:09:44,390
Nie zawiod臋 ci臋.
114
00:09:44,880 --> 00:09:46,560
I nie przychodzi dzisiaj na uczt臋.
115
00:09:46,820 --> 00:09:49,860
Chce, by miejsce obok mnie zaj臋艂a
Katarzyna. Przeka偶 jej to.
116
00:10:15,210 --> 00:10:16,330
Ja艣nie, panie marsza艂ku.
117
00:10:16,990 --> 00:10:17,990
Heleno.
118
00:10:18,850 --> 00:10:20,230
Widzia艂a艣 pani Katarzyn臋?
119
00:10:20,750 --> 00:10:23,950
Dzi艣 wa偶ny dzie艅 na dworze. Koniecznie
musisz przyj艣膰 na uczt臋.
120
00:10:29,430 --> 00:10:32,290
Laudetur Jezus Christus. Secula
seculorum. Amen.
121
00:10:32,530 --> 00:10:38,490
Ksi臋偶e biskupie, wsp贸艂czuj臋 tej historii
z Samborcem, ale przecie偶 ty nie mia艂e艣
122
00:10:38,490 --> 00:10:39,490
z tym nic wsp贸lnego.
123
00:10:39,690 --> 00:10:42,870
No to musia艂o bole膰. Rawit na szafocie.
124
00:10:44,200 --> 00:10:50,920
Dobrzy ludzie potrafi膮 odr贸偶ni膰 dobre od
z艂ego i zbuja od s艂ugi
125
00:10:50,920 --> 00:10:51,920
Bo偶ego.
126
00:10:53,720 --> 00:10:55,160
Wiesz, nie, panie marsza艂ku?
127
00:10:56,520 --> 00:10:59,540
W karczmie widzia艂em nieprzystojne
rzeczy.
128
00:11:00,080 --> 00:11:02,200
Kuglarze najgrywali si臋 w ksi臋dza
biskupa.
129
00:11:04,740 --> 00:11:05,880
To grzech.
130
00:11:06,080 --> 00:11:07,860
Jak o nim m贸wili?
131
00:11:08,340 --> 00:11:11,620
Nie oszcz臋dzili nawet chrze艣cija艅skiego
powitania.
132
00:11:18,700 --> 00:11:20,160
Do apokalipsa.
133
00:11:21,500 --> 00:11:23,580
Dobrze, 偶e mi o tym powiedzia艂e艣.
134
00:12:04,650 --> 00:12:08,370
Pi臋knie to napisa艂e艣, kanclerzu, 偶e
pami臋膰 jest zawodna.
135
00:12:10,650 --> 00:12:12,570
Ale zebrali艣my si臋, bo ja pami臋tam.
136
00:12:14,810 --> 00:12:21,130
Kazimirus, Dei gratia Rex Poloniae,
Terrarum Cracoviae, Sandomiriae,
137
00:12:21,130 --> 00:12:23,930
Cyradiae, Lancitiae. Tam powiem.
138
00:12:29,170 --> 00:12:33,810
Druh, by艂e艣 ze mn膮 odk膮d pami臋tam.
139
00:12:34,370 --> 00:12:37,810
Sta艂e艣 u mojego boku, gdy podejmowa艂em
najtrudniejsze wybory.
140
00:12:38,650 --> 00:12:40,410
Zawsze mog臋 na ciebie liczy膰.
141
00:12:41,670 --> 00:12:42,930
Jeste艣 dzielny.
142
00:12:43,850 --> 00:12:45,210
Chocia偶by wasz niezno艣ny.
143
00:12:48,070 --> 00:12:49,730
Bez ciebie by艂bym inny.
144
00:12:52,090 --> 00:12:53,750
Ja艣ku z Melsztyna, podejd藕.
145
00:12:58,610 --> 00:12:59,290
Po
146
00:12:59,290 --> 00:13:08,110
co
147
00:13:08,110 --> 00:13:09,230
mamy i艣膰 do kuchni?
148
00:13:09,570 --> 00:13:11,970
Naucz臋 was niczy膰 worki z kasz膮, od tego
zaczniemy.
149
00:13:12,840 --> 00:13:13,840
No chc臋 do mamy.
150
00:13:13,920 --> 00:13:18,540
A ja umiem liczy膰 warsztaty psalm贸w.
Helena, nie widz臋 nieba Katarzyny.
151
00:13:18,980 --> 00:13:20,180
Anna o ni膮 pyta.
152
00:13:21,000 --> 00:13:22,420
Poczeruj troch臋, to mo偶e j膮 znajdziesz.
153
00:13:24,000 --> 00:13:26,540
Tw贸j Jasiek zosta艂 w艂a艣nie nagrodzony
przez kr贸la.
154
00:13:26,920 --> 00:13:29,960
Id藕, idziesz si臋 razem z nim. Nie wolno
mi tam wchodzi膰.
155
00:13:31,300 --> 00:13:32,860
Czy kr贸lowo mi kiedy艣 wybaczy?
156
00:13:33,320 --> 00:13:34,320
Nie wiem.
157
00:13:34,380 --> 00:13:38,180
Ale kr贸lowo zosta艂a dzi臋ki mnie. Gdybym
wtedy dla niej nie sk艂ama艂a, ju偶 dawno
158
00:13:38,180 --> 00:13:40,380
by j膮 odes艂ano. I to ma by膰 twoja
zas艂uga?
159
00:13:41,490 --> 00:13:43,210
Zastan贸w si臋 lepiej, co m贸wisz i przy
kim.
160
00:13:49,290 --> 00:13:54,250
M贸j syn, b臋dziesz dobrym kastelanem,
Ma艂ogosz b臋dziesz szcz臋艣liwa.
161
00:13:54,750 --> 00:13:58,970
Wybacz kr贸lu, ale frasowa艂em si臋, czy
b臋dziesz pami臋ta艂 o Ja艣ku.
162
00:13:59,770 --> 00:14:01,370
Wy偶ej ceni ciebie ni偶 ty mnie.
163
00:14:02,370 --> 00:14:06,950
Ja si臋 nie ba艂em, 偶e ambicje ojcowskie
przewa偶膮 nad twoj膮 lojalno艣ci膮.
164
00:14:10,190 --> 00:14:11,350
Silencjum, silencjum!
165
00:14:11,930 --> 00:14:13,270
To nie koniec.
166
00:14:13,810 --> 00:14:15,070
Kanclerzu drugi dokument.
167
00:14:16,430 --> 00:14:17,650
Domine, domine.
168
00:14:20,050 --> 00:14:21,150
Nie mierz膮?
169
00:14:22,530 --> 00:14:23,530
Podejd藕.
170
00:14:27,410 --> 00:14:32,810
Za twoje zas艂ugi i wiern膮 s艂u偶b臋 mianuj臋
ci臋
171
00:14:32,810 --> 00:14:35,790
ochmistrzem dworu mojej 偶ony Anny.
172
00:14:41,550 --> 00:14:44,110
Panie kr贸lu, cudowna krowa.
173
00:14:44,490 --> 00:14:46,110
Z ca艂ego serca dzi臋kuj臋.
174
00:14:51,690 --> 00:14:52,830
Najpierw rada!
175
00:14:53,410 --> 00:14:54,410
Damy!
176
00:14:54,830 --> 00:14:56,830
Damy, zostawcie nas teraz samych.
177
00:14:57,590 --> 00:14:59,650
Na 艣wi臋towanie przyjdzie jeszcze czas.
178
00:15:12,430 --> 00:15:13,610
A jak b臋d膮 z tego k艂opoty?
179
00:15:14,170 --> 00:15:16,430
Dworowali艣my kr贸la na zamku i nic.
180
00:15:16,730 --> 00:15:17,730
To co?
181
00:15:18,430 --> 00:15:23,190
Strach nas oblecia艂? Teraz? Z kr贸lem
inaczej ni偶 z biskupem. No i dobrze
182
00:15:23,690 --> 00:15:26,670
Jak kr贸la ska偶e 艣ci膮膰, to sprawa z
g艂owy.
183
00:15:26,910 --> 00:15:29,490
Jak nas wygna, to p贸jdziemy drgni膰
innego w艂adcy.
184
00:15:29,690 --> 00:15:31,670
Ale jak nas ko艣ci贸艂 pot臋pi, to koniec.
185
00:15:31,870 --> 00:15:35,310
My艣licie, 偶e biskup Grot nie ma nic
lepszego do roboty ni偶 pot臋pianie
186
00:15:35,310 --> 00:15:37,270
pch臋tni? Odwo艂ajmy wyst臋p. Teraz?
187
00:15:38,230 --> 00:15:41,730
Wiecie ile piwa rozla艂em na zach臋t臋? Nie
ma nowej, musicie wyst膮pi膰.
188
00:15:42,270 --> 00:15:43,510
I bez 偶adnych sztuczek.
189
00:15:44,750 --> 00:15:47,170
Gracie o biskupie i zbuju.
190
00:15:47,970 --> 00:15:48,970
Przednie to jest.
191
00:15:49,910 --> 00:15:51,190
Spirytus pieni膮dzus.
192
00:15:54,650 --> 00:15:57,710
A mo偶e b臋dziemy w ko艅cu s艂awni? Albo
pot臋pieni.
193
00:16:03,730 --> 00:16:06,590
Wojna z Brandenburgi膮 nie jest nikomu
potrzebna.
194
00:16:07,090 --> 00:16:08,870
Kasztelanie, co my艣lisz?
195
00:16:09,520 --> 00:16:11,960
Na drodze do Torunia widzia艂em wiele
spalonych wsi.
196
00:16:12,300 --> 00:16:16,700
Granice to tak naprawd臋 pogorzenisko.
Kr贸lu, poddani pragn膮 pokoju.
197
00:16:17,200 --> 00:16:20,200
Och, mistrzu, jakie jest twoje zdanie?
198
00:16:21,020 --> 00:16:23,500
Uwa偶am, 偶e kr贸l ma zawsze racj臋.
199
00:16:24,780 --> 00:16:26,220
Sam s艂ysza艂e艣, kr贸lu.
200
00:16:29,420 --> 00:16:30,480
Biskupie, milczysz?
201
00:16:30,780 --> 00:16:32,160
To do siebie niepodobna.
202
00:16:32,820 --> 00:16:34,780
Biskup Grot wprowadzi was w szczeg贸艂y.
203
00:16:35,320 --> 00:16:38,600
Wiecie, 偶e nie pochwala rozejmu z
krzy偶akami, ale ten pok贸j...
204
00:16:39,310 --> 00:16:40,310
M贸w, biskupie.
205
00:16:41,630 --> 00:16:44,390
To jest najgorsza decyzja z mo偶liwych.
206
00:16:45,330 --> 00:16:48,550
S艂yszeli艣cie dzisiaj, 偶e pami臋膰 ludzka
jest zawodna.
207
00:16:49,450 --> 00:16:51,910
I kr贸lewska, jak widz臋, te偶.
208
00:16:53,590 --> 00:16:58,970
Teraz ziemi lubuskiej by艂a b艂臋dem, dawno
pope艂nionym. Teraz jest szansa, 偶eby to
209
00:16:58,970 --> 00:16:59,970
naprawi膰.
210
00:17:00,190 --> 00:17:04,450
Utracone ziemi臋 trzeba odbiera膰. Ale
biskupie, w spytku.
211
00:17:05,130 --> 00:17:07,150
Ty wiesz, na co przystajesz?
212
00:17:08,510 --> 00:17:10,650
Pomy艣la艂e艣, jak to obni偶y morale w艣r贸d
wojska?
213
00:17:11,089 --> 00:17:14,710
Nie patrzycie na dalekie cele, tylko na
jakie艣 艣liczne pergaminy. Do艣膰!
214
00:17:16,010 --> 00:17:19,890
Prosi艂e艣 o rad臋. Chc臋 uprzedzi膰 ruch
krzy偶ak贸w. Kto nie atakuje, ten
215
00:17:19,890 --> 00:17:22,190
kr贸lu. A kiedy by艂o inaczej?
216
00:17:23,010 --> 00:17:25,450
Wiesz, czego potrzebuj膮 poddani?
Bezpiecznej granicy.
217
00:17:26,030 --> 00:17:27,589
Papierkami jej nie utrzymasz.
218
00:17:28,470 --> 00:17:32,690
Ani si臋 obejrzysz, a w tych twoich
bezpiecznych czasach sprawisz nam tak膮
219
00:17:32,690 --> 00:17:36,290
z krzy偶akami, 偶e j膮 ludzie b臋d膮 jeszcze
w trzecim milenium wspomina膰.
220
00:17:40,010 --> 00:17:41,390
Mo偶e i b臋d膮 wspomina膰.
221
00:17:42,650 --> 00:17:44,210
Ale nasze zwyci臋stwo.
222
00:17:44,670 --> 00:17:47,830
Nie ugn臋 si臋, biskupie, ani przed nimi,
ani przed tob膮.
223
00:17:48,170 --> 00:17:51,330
Ja ju偶 wiem, co b臋d膮 o nas m贸wi膰.
224
00:17:51,630 --> 00:17:54,290
A wiesz, co o tobie m贸wi膮, ksi臋偶e
biskupie?
225
00:17:54,930 --> 00:17:56,270
To id藕 na jarmark.
226
00:17:56,530 --> 00:17:59,890
Albo do kartmy i zapytaj o kuglarzy. Nie
s艂ysza艂e艣?
227
00:18:00,710 --> 00:18:02,630
Laudetur spiritus pieni膮dzus.
228
00:18:14,990 --> 00:18:15,990
Spok贸j si臋, kasztelanie.
229
00:18:16,070 --> 00:18:17,470
Zostaw mnie. Chodzi o Helen臋.
230
00:18:18,290 --> 00:18:20,130
Wida膰, 偶e ci na niej nie zale偶y, dlatego
si臋 z艂o艣cisz.
231
00:18:20,510 --> 00:18:22,490
Nie b臋d臋 o tym z tob膮 rozmawia艂.
232
00:18:23,290 --> 00:18:24,530
Sk艂ama艂a przeciwko kr贸lowej.
233
00:18:25,190 --> 00:18:26,230
Dziwne, 偶e jej nie odprawiono.
234
00:18:27,390 --> 00:18:28,390
A ta jatutka?
235
00:18:29,370 --> 00:18:30,570
M贸wi膮, 偶e strzela oczami.
236
00:18:31,490 --> 00:18:32,490
A wiesz za kim?
237
00:18:33,710 --> 00:18:34,750
Ani s艂owa wi臋cej.
238
00:18:39,590 --> 00:18:43,110
Od kiedy kr贸lowa wyjecha艂a, nie ma na
tym dworze nic 艣wi臋tego.
239
00:18:43,690 --> 00:18:45,230
Nic i w tym mie艣cie.
240
00:18:46,030 --> 00:18:47,910
Nawet z biskupa b臋d膮 drwili.
241
00:18:48,470 --> 00:18:52,910
Kuglarstwem si臋 przejmujesz. To s膮
grzechy j臋zyka, Spytku. Poczytaj o tym w
242
00:18:52,910 --> 00:18:54,010
li艣cie 艣wi臋tego Jakuba.
243
00:18:54,990 --> 00:18:59,310
Anekanda i jemu podobni na to pozwalaj膮.
Gdyby nie by艂o przyzwolenia, lud nie
244
00:18:59,310 --> 00:19:01,950
drwi艂by ani z biskupa, ani z kr贸la. A
tak?
245
00:19:03,310 --> 00:19:07,650
Wy si臋 tu 艣miejecie, a krzy偶acy si臋
zbroj膮.
246
00:19:08,710 --> 00:19:11,730
Zobaczysz, jak tak dalej p贸jdzie, tej
Polski w og贸le nie b臋dzie.
247
00:19:15,980 --> 00:19:17,160
Gdzie ja si臋 kinie mierz臋?
248
00:19:18,960 --> 00:19:20,380
Chce mie膰 we mnie wroga?
249
00:19:21,300 --> 00:19:22,420
Uroki dworu.
250
00:19:23,480 --> 00:19:26,620
Niejeden jeszcze cienia nie odkryjesz w
swojej koronie kr贸lu.
251
00:19:44,970 --> 00:19:45,970
Mimo j膮 narzekono!
252
00:19:52,750 --> 00:19:54,050
Taki w sybie ochmistrz!
253
00:19:55,330 --> 00:19:56,370
Bro艅 si臋! Do艣膰!
254
00:20:00,150 --> 00:20:01,150
Kr贸lu, wybacz to.
255
00:20:01,350 --> 00:20:02,350
Sprawa honorowa.
256
00:20:02,710 --> 00:20:03,710
Dostali艣cie urz臋dy?
257
00:20:04,510 --> 00:20:06,030
To zachowujcie si臋, jak przysta艂o.
258
00:20:06,650 --> 00:20:09,910
Gdybym d艂u偶ej s艂ucha艂 Grota, musia艂bym
go posieka膰. Nauczcie si臋 panowa膰 nad
259
00:20:09,910 --> 00:20:10,910
sob膮. Bezczelny jest.
260
00:20:11,490 --> 00:20:14,010
Ojciec zawsze mi to m贸wi艂. Nic nie
rozumiecie. Grot ma racj臋.
261
00:20:14,440 --> 00:20:17,700
Ale ja nie mam wyj艣cia. Mam ju偶 do艣膰
por贸w, naprawd臋 jeste艣cie mi potrzebni.
262
00:20:17,900 --> 00:20:21,260
Niech to ju偶 zamku, na kt贸rym tylko
knucie, spikki i obmowa.
263
00:20:22,740 --> 00:20:24,560
Na z艂e j臋zyki szkoda si艂 i czasu.
264
00:20:29,760 --> 00:20:30,760
Prosz臋.
265
00:20:32,520 --> 00:20:34,460
O, Katarzyna.
266
00:20:34,900 --> 00:20:35,920
O nie, nie, nie.
267
00:20:37,820 --> 00:20:39,480
Witaj. Tak pr臋dko?
268
00:20:39,800 --> 00:20:41,260
Odpoczn臋 w grobie, jak m贸wi膮.
269
00:20:42,060 --> 00:20:47,080
Wybacz pani, nie chcia艂am, 偶eby brzmia艂o
to niestosownie. Ale ju偶 op艂uka艂am si臋
270
00:20:47,080 --> 00:20:52,120
po podr贸偶y. Wiesz jak to jest, pani w
naszym wieku, raz gor膮co, raz jeszcze
271
00:20:52,120 --> 00:20:58,840
gor臋co. Ale ta cudowna woda 藕r贸dlana
tutaj, ona leczy. No prost leczy.
272
00:20:58,960 --> 00:21:00,420
Katarzyno, spocznij, prosz臋.
273
00:21:01,040 --> 00:21:03,560
Mi艂o艣ciwa pani, ty wci膮偶 po艣cisz?
274
00:21:04,800 --> 00:21:09,520
Pope艂niam wiele grzech贸w, ale ob偶arstwo
do nich nie nale偶y. Ale prosz臋 Ci臋,
275
00:21:09,540 --> 00:21:10,760
prosz臋 Ci臋, nie m贸wmy o mnie.
276
00:21:10,960 --> 00:21:14,460
Powiedz, co si臋 dzieje na Wawelu. Anna
spodziewa si臋 dziecka, tak?
277
00:21:14,720 --> 00:21:15,720
Nie inaczej.
278
00:21:15,780 --> 00:21:20,900
Jak tylko o tym us艂ysza艂am, od razu
po艣pieszy艂am do kancelarii. Dzi臋kuj臋,
279
00:21:20,900 --> 00:21:22,840
dobrze dosta膰 tak膮 dobr膮 nowin臋.
280
00:21:24,220 --> 00:21:27,900
Ale nie mam ich wi臋cej dla Ciebie, Pani.
Ale tu nie trzeba.
281
00:21:28,180 --> 00:21:31,160
Ja ka偶dego dnia modl臋 si臋 o nast臋pc臋
tronu.
282
00:21:33,390 --> 00:21:35,490
Wiesz, 偶e nie mierza do stani贸w
mistrzem?
283
00:21:35,690 --> 00:21:37,370
To ju偶 nie jest m贸j dwor.
284
00:21:37,710 --> 00:21:41,470
Ale wola艂a艣, 偶eby nikt nie wiedzia艂, 偶e
ci臋 odwiedzam.
285
00:21:42,510 --> 00:21:45,290
Tak b臋dzie najlepiej. Dla wszystkich.
286
00:21:45,790 --> 00:21:48,810
Nie. Nie, powinna艣 wr贸ci膰 do Krakowa.
287
00:21:49,310 --> 00:21:52,550
Wawel bez ciebie si臋 zmienia. I to na
gorsze.
288
00:22:00,750 --> 00:22:01,750
S艂ysza艂a艣 pani?
289
00:22:02,170 --> 00:22:03,550
Tak to kr贸l pi臋knie powiedzia艂.
290
00:22:03,810 --> 00:22:08,830
Za twoje zas艂ugi i wiern膮 s艂u偶b臋. A
jeszcze po 艂acinie to tak brzmia艂o.
291
00:22:09,050 --> 00:22:11,670
In nomine... Cytutko, opami臋taj.
292
00:22:14,090 --> 00:22:15,090
Nie chc臋.
293
00:22:15,790 --> 00:22:17,790
Nie wiem, 偶e zas艂u偶臋 na ten zaszczyt.
294
00:22:18,510 --> 00:22:19,670
Tak uwa偶asz?
295
00:22:21,810 --> 00:22:22,810
W膮tpisz w to pani?
296
00:22:23,990 --> 00:22:26,870
Ja nie, ale wiesz, co si臋 teraz b臋dzie
dzia艂o na dworze?
297
00:22:27,530 --> 00:22:29,290
B臋dzie mia艂 samych nieprzyjaci贸艂.
298
00:22:30,670 --> 00:22:31,670
Jak to?
299
00:22:32,880 --> 00:22:34,520
Przecie偶 nic nikomu nie zrobi艂.
300
00:22:36,040 --> 00:22:39,200
Awansowa艂. A to najgorsza zniewaga.
301
00:22:43,860 --> 00:22:48,640
Dlaczego twierdzisz, 偶e ten rycerz nie
odjecha艂 na Litw臋?
302
00:22:49,460 --> 00:22:50,740
Tak czuj臋.
303
00:22:51,900 --> 00:22:53,420
Mo偶na to sprawdzi膰.
304
00:22:53,900 --> 00:22:55,560
Prytu mi nie brakuje.
305
00:22:56,040 --> 00:23:00,880
Nie przecz臋, ale to by艂oby niepotrzebne
j膮trzenie zabli藕nionej sprawy.
306
00:23:01,100 --> 00:23:02,780
Kiedy艣 nie dawa艂a ci spokoju.
307
00:23:03,040 --> 00:23:08,780
Tak. Ja my艣l臋, 偶e on gdzie艣 blisko
Krakowa jest, ale szukanie go nie ma
308
00:23:09,080 --> 00:23:10,080
W艂a艣ciwa pani.
309
00:23:11,180 --> 00:23:12,460
Ja si臋 tym zajm臋.
310
00:23:12,780 --> 00:23:16,440
Katarzyno, Karimierz ufa 偶onie i to im
obojgu wypracza.
311
00:23:17,180 --> 00:23:20,440
Ale dlaczego my艣lisz, 偶e on nie
odjecha艂?
312
00:23:22,100 --> 00:23:24,360
Przeczucie. Rzadko mnie zawodzi.
23572
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.