Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:01:13,323 --> 00:01:16,534
(LIZZY): Jeste艣 ostatnim cz艂owiekiem
kogo kiedykolwiek mog艂abym po艣lubi膰!
2
00:01:16,618 --> 00:01:19,245
Czy my艣lisz o jakichkolwiek rozwa偶aniach?
skusi艂by mnie?
3
00:01:19,329 --> 00:01:21,247
Twoja arogancja, twoja zarozumia艂o艣膰,
4
00:01:21,331 --> 00:01:24,167
i twoj膮 egoistyczn膮 pogard臋
za uczucia innych!
5
00:01:24,251 --> 00:01:26,419
Moja opinia o Tobie by艂a taka
zdecydowa艂em, kiedy us艂ysza艂em
6
00:01:26,503 --> 00:01:29,422
Historia pana Wickhama
o twoich kontaktach z nim.
7
00:01:29,506 --> 00:01:32,675
C贸偶, przynajmniej w tym ja
mo偶e si臋 obroni臋.
8
00:01:33,302 --> 00:01:37,346
(DARCY): Czy mo偶esz oczekiwa膰, 偶e b臋d臋 si臋 radowa膰
w ni偶szo艣ci swoich powi膮za艅?
9
00:01:37,431 --> 00:01:39,640
Aby sobie pogratulowa膰
w nadziei na relacje
10
00:01:39,725 --> 00:01:42,852
czyje warunki 偶yciowe
jest tak poni偶ej mojego poziomu?
11
00:01:44,313 --> 00:01:46,230
(LIZZY): Myli si臋 pan, panie Darcy.
12
00:01:46,690 --> 00:01:49,233
Twoja deklaracja jedynie oszcz臋dzi艂a mi
13
00:01:49,318 --> 00:01:51,527
obawy, jakie mog臋 mie膰
czu艂em, 偶e odm贸wi艂em ci,
14
00:01:51,612 --> 00:01:54,697
gdyby艣 zachowa艂 si臋 bardziej
spos贸b na d偶entelmena.
15
00:01:55,157 --> 00:01:57,992
(LADY CATHERINE): Kto
tam, Fitzwilliamie?
16
00:01:58,076 --> 00:02:01,996
- Darcy! Ca艂kiem zw膮tpili艣my w ciebie!
- (LADY CATHERINE): Czy to m贸j siostrzeniec?
17
00:02:02,122 --> 00:02:06,584
(LADY CATHERINE): Gdzie by艂e艣?
Niech przyjdzie i si臋 wyja艣ni!
18
00:02:06,668 --> 00:02:08,878
Nie. Wybaczysz mi.
19
00:02:10,547 --> 00:02:12,673
Wybaczysz mi.
20
00:02:12,758 --> 00:02:14,884
Darcy, 藕le si臋 czujesz?
21
00:02:14,968 --> 00:02:18,054
Dzi臋kuj臋, czuj臋 si臋 bardzo dobrze, ale mam
pilna sprawa biznesowa.
22
00:02:18,639 --> 00:02:19,639
Wybaczysz mi.
23
00:02:20,140 --> 00:02:23,351
Przepro艣 mnie
Lady Katarzyna, Fitzwilliam.
24
00:02:49,127 --> 00:02:51,128
Do panny Elizabeth Bennet.
25
00:02:57,469 --> 00:03:00,263
Nie martw si臋, pani,
po otrzymaniu tego listu,
26
00:03:00,347 --> 00:03:02,682
偶e zawiera jakiekolwiek powt贸rzenia
tych uczu膰
27
00:03:02,683 --> 00:03:07,186
lub oferty, kt贸re by艂y tym
wiecz贸r tak obrzydliwy dla ciebie.
28
00:03:15,612 --> 00:03:19,782
Ale musz臋 mie膰 prawo si臋 broni膰
przeciwko zarzutom stawianym moim drzwiom.
29
00:03:19,867 --> 00:03:22,201
W szczeg贸lno艣ci te
w sprawie pana Wickhama,
30
00:03:22,286 --> 00:03:25,204
co, je艣li jest prawd膮, by艂oby rzeczywi艣cie powa偶ne,
31
00:03:25,289 --> 00:03:28,165
ale s膮 ca艂kowicie bezpodstawne,
i kt贸remu mog臋 jedynie zaprzeczy膰
32
00:03:28,250 --> 00:03:31,502
k艂ad膮c si臋 przed tob膮
jego powi膮zania z moj膮 rodzin膮.
33
00:03:35,257 --> 00:03:38,301
Pan Wickham jest synem
bardzo szanowanego cz艂owieka,
34
00:03:38,385 --> 00:03:41,470
kt贸ry zarz膮dza艂 naszymi maj膮tkami.
35
00:03:41,555 --> 00:03:45,474
M贸j w艂asny ojciec go lubi艂
i darzy艂 go wielkim szacunkiem.
36
00:03:50,606 --> 00:03:52,690
Grali艣my razem jako ch艂opcy.
37
00:03:56,945 --> 00:03:59,655
Po przedwczesnej 艣mierci ojca,
m贸j ojciec wspiera艂 go w szkole
38
00:03:59,740 --> 00:04:05,036
i w Cambridge, i mia艂em nadziej臋
uczyni艂by ko艣ci贸艂 swoim zawodem.
39
00:04:08,332 --> 00:04:10,666
Ale wtedy b臋dzie to George Wickham
zwyczaje by艂y r贸wnie rozwi膮z艂e
40
00:04:10,751 --> 00:04:13,920
gdy jego maniery by艂y ujmuj膮ce.
41
00:04:21,470 --> 00:04:24,388
M贸j w艂asny, doskona艂y
ojciec zmar艂 pi臋膰 lat temu.
42
00:04:25,390 --> 00:04:28,809
Jego przywi膮zanie do pana Wickhama
by艂 do ostatniego tak sta艂y,
43
00:04:28,894 --> 00:04:30,937
偶e tego pragn膮艂 a
warto艣ciowe 偶ycie rodzinne
44
00:04:31,021 --> 00:04:32,939
mo偶e by膰 jego, gdy tylko b臋dzie wolne.
45
00:04:33,023 --> 00:04:36,609
Pan Wickham odm贸wi艂
zainteresowanie ko艣cio艂em jako spos贸b na karier臋,
46
00:04:36,693 --> 00:04:38,361
ale o to prosi艂em i zosta艂o udzielone,
47
00:04:38,445 --> 00:04:41,364
kwot臋 3000 funt贸w
zamiast 偶ywych.
48
00:04:45,869 --> 00:04:48,955
Wyrazi艂 zamiar
studiowania prawa.
49
00:04:49,039 --> 00:04:52,208
Chcia艂em raczej ni偶
wierzy艂, 偶e jest szczery.
50
00:04:54,670 --> 00:04:56,170
Dzi臋kuj臋.
51
00:04:59,341 --> 00:05:01,717
Jestem niezmiernie zobowi膮zany.
52
00:05:03,720 --> 00:05:06,889
Ca艂e po艂膮czenie mi臋dzy nami
wydawa艂 si臋 teraz rozpuszczony.
53
00:05:10,102 --> 00:05:11,435
Gruzja.
54
00:05:16,858 --> 00:05:19,819
B臋d膮c teraz wolnym od wszelkich ogranicze艅,
55
00:05:19,903 --> 00:05:22,947
jego 偶ycie by艂o jednym z
bezczynno艣膰 i rozproszenie.
56
00:05:25,450 --> 00:05:27,576
Jak 偶y艂, nie wiem.
57
00:05:28,203 --> 00:05:32,915
Ale zesz艂ego lata nasze 艣cie偶ki ponownie si臋 skrzy偶owa艂y,
w najbardziej bolesnych okoliczno艣ciach,
58
00:05:33,208 --> 00:05:35,960
o kt贸rych sam chcia艂bym zapomnie膰.
59
00:05:36,837 --> 00:05:40,923
Moja siostra Georgiana,
kt贸ry jest o ponad dziesi臋膰 lat m艂odszy ode mnie,
60
00:05:41,258 --> 00:05:45,177
pozostawiono pod opiek膮
pu艂kownika Fitzwilliama i mnie.
61
00:05:46,763 --> 00:05:50,433
Oko艂o rok temu zosta艂a zabrana
ze szko艂y do Ramsgate,
62
00:05:50,934 --> 00:05:53,894
i oddany pod opiek臋 Pani Younge,
63
00:05:53,979 --> 00:05:56,355
w czyim charakterze byli艣my
najbardziej nieszcz臋艣liwie oszukany.
64
00:05:57,441 --> 00:06:01,402
I tam te偶 poszed艂 pan Wickham,
niew膮tpliwie wed艂ug projektu.
65
00:06:03,822 --> 00:06:08,492
Da艂a si臋 przekona膰, 偶eby w siebie uwierzy艂a
mi艂o艣膰 i zgod臋 na ucieczk臋.
66
00:06:08,785 --> 00:06:11,746
Mia艂a wtedy zaledwie pi臋tna艣cie lat.
67
00:06:15,751 --> 00:06:20,004
Dzie艅 lub dwa przed zamierzonym
ucieczki, do艂膮czy艂em do nich niespodziewanie.
68
00:06:35,187 --> 00:06:37,813
Nie mo偶na wspiera膰
pomys艂 op艂akiwania brata
69
00:06:37,898 --> 00:06:40,274
na kt贸rego spojrza艂a
prawie jak ojciec,
70
00:06:40,358 --> 00:06:43,360
przyzna艂a si臋 do ca艂o艣ci
zaplanuj mi to natychmiast.
71
00:06:43,570 --> 00:06:46,489
Mo偶esz sobie wyobrazi膰, co czu艂em
i jak si臋 zachowa艂em.
72
00:06:48,158 --> 00:06:50,868
Pan Wickham natychmiast opu艣ci艂 to miejsce.
73
00:06:55,916 --> 00:06:57,458
(DARCY): Chod藕.
74
00:07:03,423 --> 00:07:05,424
Pan Wickham zrezygnowa艂 ze swojego obiektu,
75
00:07:05,509 --> 00:07:08,803
co oczywi艣cie nale偶a艂o do mojej siostry
maj膮tek 30 tys.
76
00:07:10,013 --> 00:07:13,724
Musia艂 by膰 jaki艣 motyw wt贸rny
aby si臋 na mnie zem艣ci膰.
77
00:07:14,101 --> 00:07:18,187
Gdyby mu si臋 uda艂o, dokona艂aby tego jego zemsta
rzeczywi艣cie zosta艂y zako艅czone.
78
00:07:18,396 --> 00:07:24,193
To jest, prosz臋 pani, wierna opowie艣膰
wszystkich moich kontakt贸w z panem Wickhamem.
79
00:08:14,369 --> 00:08:17,997
Rzeczywi艣cie wygl膮dasz blado, Lizzy.
Dlaczego nie zjesz 艣niadania?
80
00:08:18,081 --> 00:08:19,623
Jestem pewien, 偶e dobrze ci to zrobi.
81
00:08:19,708 --> 00:08:21,584
Mam si臋 dobrze, Charlotte.
82
00:08:22,043 --> 00:08:25,546
Zbyt d艂ugo przebywa艂em w pomieszczeniu.
艢wie偶e powietrze i ruch to wszystko, czego potrzebuj臋.
83
00:08:25,630 --> 00:08:29,550
Lasy wok贸艂 Rosings s膮
tak pi臋knie o tej porze roku.
84
00:09:15,222 --> 00:09:16,639
Pani Bennet!
85
00:09:19,142 --> 00:09:20,392
Panie Darcy.
86
00:09:20,936 --> 00:09:24,939
Spacerowa艂em po gaju jaki艣 czas
w nadziei, 偶e ci臋 spotkam.
87
00:09:25,065 --> 00:09:28,275
Czy uczynisz mi ten zaszczyt?
przeczytania tego listu?
88
00:09:44,668 --> 00:09:46,669
(DARCY): To jest, prosz臋 pani, wierna
89
00:09:46,753 --> 00:09:48,879
opowie艣膰 o moim
kontakty z panem Wickhamem,
90
00:09:48,964 --> 00:09:52,883
i o jej prawdziwo艣膰 mog臋 odwo艂a膰 si臋 do
zeznania pu艂kownika Fitzwilliama,
91
00:09:52,968 --> 00:09:55,469
kto zna ka偶dy szczeg贸艂
tych transakcji.
92
00:09:55,553 --> 00:09:59,223
Nie wiem, pod jak膮 form膮 k艂amstwa
Pan Wickham narzuci艂 si臋 panu,
93
00:09:59,349 --> 00:10:01,767
ale mam nadziej臋, 偶e mnie uniewinnisz
okrucie艅stwa wobec niego.
94
00:10:01,851 --> 00:10:05,187
Stwierdzi艂em, 偶e tak b臋dzie lepiej
nie spotka膰 pana Darcy'ego.
95
00:10:05,272 --> 00:10:08,148
Mog膮 pojawi膰 si臋 sceny,
nieprzyjemne dla bardziej ni偶 mnie.
96
00:10:09,150 --> 00:10:11,068
Drugi zarzut skierowany przeciwko mnie,
97
00:10:11,152 --> 00:10:13,904
czy to niezale偶nie od
uczucia kt贸rejkolwiek ze stron,
98
00:10:13,989 --> 00:10:16,699
Od艂膮czy艂em pana Bingleya od twojej siostry.
99
00:10:17,534 --> 00:10:19,451
Nie chc臋 temu zaprzecza膰,
100
00:10:19,536 --> 00:10:22,246
ani nie mog臋 si臋 o nic obwinia膰
moich dzia艂a艅 w tej sprawie.
101
00:10:22,664 --> 00:10:23,831
( sapanie )
102
00:10:27,585 --> 00:10:29,295
Nie by艂em d艂ugo w Hertfordshire
103
00:10:29,379 --> 00:10:32,172
zanim zobaczy艂em tego Bingleya
podziwia艂em twoj膮 siostr臋,
104
00:10:32,257 --> 00:10:34,049
ale to by艂o dopiero
taniec w Netherfield
105
00:10:34,134 --> 00:10:36,552
偶e podejrzewam powa偶ne przywi膮zanie.
106
00:10:37,512 --> 00:10:39,596
Jego stronniczo艣膰 by艂a jasna,
107
00:10:39,681 --> 00:10:42,099
ale chocia偶 otrzyma艂a
jego uwagi z przyjemno艣ci膮,
108
00:10:42,183 --> 00:10:45,352
Nie wykry艂em 偶adnego
objawy szczeg贸lnego zainteresowania.
109
00:10:46,104 --> 00:10:48,981
Spok贸j jej twarzy
przekona艂a mnie, 偶e jej serce
110
00:10:49,065 --> 00:10:51,233
nie mo偶na by艂o 艂atwo dotkn膮膰.
111
00:10:52,068 --> 00:10:53,610
Nie do zniesienia domniemanie!
112
00:10:53,695 --> 00:10:56,280
Nie chcia艂em wierzy膰
偶eby by艂a oboj臋tna.
113
00:10:56,364 --> 00:10:58,115
Wierzy艂em w to na podstawie bezstronnego przekonania.
114
00:10:58,783 --> 00:11:00,409
Bardzo bezstronny!
115
00:11:00,493 --> 00:11:03,203
T臋sknili艣cie za dwoma panami!
Przyszli si臋 po偶egna膰!
116
00:11:03,288 --> 00:11:04,621
Pan Darcy tu przyszed艂?
117
00:11:04,706 --> 00:11:09,543
On od razu odszed艂, ale pu艂kownik
czeka艂em na Ciebie ponad p贸艂 godziny!
118
00:11:09,627 --> 00:11:11,670
Teraz wyjechali za granic臋!
119
00:11:11,755 --> 00:11:15,466
艢miem twierdzi膰, 偶e damy rad臋
znie艣膰 t臋 niedol臋.
120
00:11:28,438 --> 00:11:30,814
Je艣li chodzi o moje zastrze偶enia co do ma艂偶e艅stwa,
121
00:11:30,899 --> 00:11:34,026
sytuacj臋 Twojej rodziny,
cho膰 budzi sprzeciw,
122
00:11:34,110 --> 00:11:36,945
by艂o niczym w por贸wnaniu z
ca艂kowity brak przyzwoito艣ci
123
00:11:37,030 --> 00:11:39,656
tak cz臋sto zdradzany przez twoj膮 matk臋,
124
00:11:39,741 --> 00:11:43,285
wasze m艂odsze siostry,
a czasami nawet tw贸j ojciec.
125
00:11:44,496 --> 00:11:46,747
(LIZZY PAMI臉TA 艢PIEWAJ膭C膭 MARI臉)
126
00:11:49,042 --> 00:11:52,961
To 艣wietnie si臋 sprawdzi, dziecko.
Wystarczaj膮co d艂ugo nas zachwyca艂e艣.
127
00:11:53,797 --> 00:11:56,382
Teraz b臋dzie wspania艂e ma艂偶e艅stwo!
128
00:11:56,966 --> 00:12:02,179
I wiesz, to rzuci dziewczyny
na 艣cie偶ki innych bogatych ludzi!
129
00:12:10,438 --> 00:12:13,899
M贸j przyjaciel wyjecha艂 z Netherfield do Londynu
nast臋pnego dnia.
130
00:12:13,983 --> 00:12:16,860
Tam wskaza艂em
mu pewne z艂o
131
00:12:16,945 --> 00:12:19,863
wybra艂 twoj膮 siostr臋
jako przysz艂a panna m艂oda.
132
00:12:20,156 --> 00:12:23,325
Nie by艂o trudno go przekona膰
o oboj臋tno艣ci twojej siostry wobec niego.
133
00:12:23,660 --> 00:12:26,829
Nie mog臋 siebie za to obwinia膰
uczyniwszy tak wiele.
134
00:12:27,705 --> 00:12:30,124
Za zniszczenie jej ca艂ej
nadzieja na szcz臋艣cie?
135
00:12:30,208 --> 00:12:32,835
Tak, jestem pewien, 偶e nie obwiniasz siebie.
Nienawistny cz艂owiek!
136
00:12:33,169 --> 00:12:36,422
Jest tylko jedna cz臋艣膰 mojego post臋powania
w sprawie, w kt贸rej mnie nie ma
137
00:12:36,506 --> 00:12:38,257
odzwierciedla膰 z satysfakcj膮.
138
00:12:38,508 --> 00:12:39,883
Zadziw mnie!
139
00:12:39,968 --> 00:12:43,387
Kt贸re przed nim ukrywa艂am
twoja siostra jest w mie艣cie.
140
00:12:49,018 --> 00:12:51,937
By膰 mo偶e to ukrywanie by艂o pode mn膮.
141
00:12:52,021 --> 00:12:54,523
Tak si臋 jednak sta艂o.
142
00:12:54,649 --> 00:12:59,111
W tym temacie nie mam nic wi臋cej do powiedzenia
powiedzie膰 i 偶adnych innych przeprosin.
143
00:12:59,195 --> 00:13:00,696
Niezno艣ny!
144
00:13:01,698 --> 00:13:04,741
- (CHARLOTTE): Lizzy!
- (COLLINS): Charlotte, sp贸藕nimy si臋!
145
00:13:04,826 --> 00:13:06,535
(CHARLOTTE): Lizzy!
146
00:13:08,538 --> 00:13:11,123
(COLLINS): Pr贸bowa艂em
policzy膰 razy
147
00:13:11,207 --> 00:13:14,334
Lady Katarzyna zaprosi艂a
nas od chwili Twojego przybycia.
148
00:13:14,419 --> 00:13:17,463
Wierz臋, 偶e mo偶e tak by膰
a偶 dziesi臋膰 zaprosze艅!
149
00:13:17,547 --> 00:13:20,632
- (MARIA): Jedena艣cie, licz膮c ten!
- (COLLINS): Jedena艣cie!
150
00:13:20,717 --> 00:13:25,846
Tam! Rzeczywi艣cie zosta艂e艣 uprzywilejowany
ze szczeg贸ln膮 pogard膮.
151
00:13:26,222 --> 00:13:29,766
- Nie zgadza si臋 pani, panno El偶bieto?
- O... tak!
152
00:13:29,851 --> 00:13:32,644
Jak ktokolwiek m贸g艂by my艣le膰 inaczej?
153
00:13:32,729 --> 00:13:36,648
I to jest twoje ostatnie zaproszenie,
przynajmniej podczas tej wizyty.
154
00:13:36,733 --> 00:13:39,485
To naprawd臋 bardzo okrutna deprawacja.
155
00:13:39,569 --> 00:13:43,655
Nie wiem, jak znios臋 strat臋
towarzystwo jej lordowskiej mo艣ci!
156
00:13:44,073 --> 00:13:45,949
Czujesz to mocno!
157
00:13:46,784 --> 00:13:50,245
Tak, oczywi艣cie, 偶e tak.
m贸j biedny m艂ody kuzyn.
158
00:13:51,414 --> 00:13:54,124
(PANI KATARZYNA): Oni
byli tacy wspaniali m艂odzi m臋偶czy藕ni,
159
00:13:54,209 --> 00:13:57,503
i tak bardzo do mnie przywi膮zany!
160
00:13:57,921 --> 00:14:02,549
Bardzo 偶a艂owali wyjazdu,
ale zawsze tak jest!
161
00:14:03,051 --> 00:14:07,679
Drogi pu艂kownik zebra艂 si臋
jego duchy s膮 zno艣ne,
162
00:14:07,931 --> 00:14:11,225
ale wydawa艂o si臋, 偶e Darcy tak
czu膰 to najdotkliwiej.
163
00:14:11,768 --> 00:14:15,938
Jego przywi膮zanie do
Rosings z pewno艣ci膮 wzrasta.
164
00:14:19,359 --> 00:14:23,403
Jeste艣 bardzo nudny tego wieczoru,
Panna El偶bieta Bennet.
165
00:14:23,488 --> 00:14:28,492
Ledwo powiedzia艂e艣 dwa s艂owa
razem. Jeste艣 tak nieprzytomny?
166
00:14:28,576 --> 00:14:31,036
- Rzeczywi艣cie nie, prosz臋 pani.
- Oczywi艣cie, 偶e tak.
167
00:14:31,120 --> 00:14:33,205
偶eby艣 sam odszed艂.
168
00:14:33,289 --> 00:14:37,042
Kto rzeczywi艣cie nie by艂by smutny
zosta膰 pozbawionym Rosingsa,
169
00:14:37,126 --> 00:14:38,877
i rzeczywi艣cie 艂askawy...
170
00:14:38,962 --> 00:14:43,006
Napiszesz do swojej mamy
i powiedz, 偶e chcesz zosta膰 d艂u偶ej.
171
00:14:43,091 --> 00:14:46,009
Pewnie, 偶e mog艂aby oszcz臋dzi膰
ciebie na kolejne dwa tygodnie.
172
00:14:46,094 --> 00:14:47,594
Ale m贸j ojciec nie mo偶e.
173
00:14:49,138 --> 00:14:51,682
Napisa艂, 偶eby przyspieszy膰 m贸j powr贸t.
174
00:14:51,766 --> 00:14:53,016
Wasza Wysoko艣膰 jest bardzo mi艂a,
175
00:14:53,101 --> 00:14:55,561
ale uwa偶am, 偶e musimy
wyjecha膰 w pi膮tek zgodnie z planem.
176
00:14:55,645 --> 00:14:59,398
Tw贸j ojciec mo偶e oszcz臋dzi膰
ty, je艣li twoja matka mo偶e.
177
00:14:59,482 --> 00:15:02,317
C贸rki nigdy nie s膮 zbyt du偶e
konsekwencje dla ojca.
178
00:15:02,402 --> 00:15:05,904
I je艣li zostaniesz
kolejny miesi膮c zaliczony,
179
00:15:06,614 --> 00:15:10,242
b臋dzie w mojej mocy, aby ci臋 zabra膰
a偶 do samego Londynu,
180
00:15:10,326 --> 00:15:12,327
w pude艂ku Barouche!
181
00:15:12,704 --> 00:15:18,417
Bo nie mog臋 znie艣膰 my艣li, 偶e mam dwoje m艂odych
kobiety podr贸偶uj膮ce samotnie poczt膮.
182
00:15:18,501 --> 00:15:20,794
To wysoce niew艂a艣ciwe!
183
00:15:21,879 --> 00:15:25,215
Jestem nadmiernie uwa偶ny
do tych wszystkich rzeczy.
184
00:15:25,300 --> 00:15:29,177
M贸j wujek ma przys艂a膰 po nas s艂u偶膮c膮
kiedy przejdziemy do postu.
185
00:15:29,262 --> 00:15:35,225
Tw贸j wujek!
Ma s艂u偶膮cego, prawda?
186
00:15:36,185 --> 00:15:39,062
Bardzo si臋 ciesz臋, 偶e masz kogo艣
kto my艣li o takich rzeczach.
187
00:15:39,147 --> 00:15:40,856
Gdzie zmienisz konie?
188
00:15:40,940 --> 00:15:43,233
- W Bromie...
- Bromley, oczywi艣cie.
189
00:15:43,318 --> 00:15:46,695
Wspomnij moje imi臋 w Bell
i oni b臋d膮 ci towarzyszy膰.
190
00:15:47,530 --> 00:15:49,698
Wasza wysoko艣膰 jest bardzo mi艂a.
191
00:15:49,782 --> 00:15:52,576
Rzeczywi艣cie, wszyscy jeste艣my niesko艅czeni
wdzi臋czny waszej wysoko艣ci
192
00:15:52,660 --> 00:15:54,536
uprzejmie okazana troska...
193
00:15:54,621 --> 00:15:58,624
Tak, tak, ale to jest to
wszystko niezwykle irytuj膮ce!
194
00:16:00,043 --> 00:16:02,210
Jestem ca艂kiem zdenerwowany.
195
00:16:03,212 --> 00:16:06,465
Co robisz? My艣la艂em o baga偶nikach
wyszed艂 na zewn膮trz przed 艣niadaniem.
196
00:16:06,549 --> 00:16:10,969
Lady Catherine by艂a bardzo surowa w tej kwestii
jedyny w艂a艣ciwy spos贸b u艂o偶enia sukienek,
197
00:16:11,054 --> 00:16:15,015
偶e nie mog艂am spa膰,
i jestem zdeterminowany zacz膮膰 od nowa!
198
00:16:15,099 --> 00:16:17,643
Maria, to jest tw贸j kufer
i twoje suknie.
199
00:16:17,727 --> 00:16:22,147
Mo偶esz je u艂o偶y膰 w dowolny spos贸b
偶yczy膰. Lady Catherine nigdy si臋 nie dowie!
200
00:16:23,274 --> 00:16:26,735
(COLLINS): Moja droga siostro,
b臋dziesz mia艂a wiele do powiedzenia swojemu ojcu...
201
00:16:26,819 --> 00:16:29,446
(CHARLOTTE): Przynie艣 t臋 tutaj.
202
00:16:29,530 --> 00:16:31,531
(ROZMOWA W TLE)
203
00:16:39,749 --> 00:16:41,416
C贸偶, kuzynie...
204
00:16:41,709 --> 00:16:45,003
..teraz sam widzia艂e艣
szcz臋艣cie naszej sytuacji.
205
00:16:45,797 --> 00:16:50,008
Nasza intymno艣膰 w Rosings jest b艂ogos艂awie艅stwem
kt贸rymi niewielu mog艂o si臋 pochwali膰!
206
00:16:50,093 --> 00:16:53,428
- Rzeczywi艣cie, nie mogli.
- Rzeczywi艣cie.
207
00:16:54,305 --> 00:16:56,223
Teraz widzia艂e艣 nasze szcz臋艣cie.
208
00:16:56,307 --> 00:17:00,894
By膰 mo偶e pomy艣lisz o swoim przyjacielu
zawar艂 szcz臋艣liwy sojusz.
209
00:17:01,104 --> 00:17:03,230
By膰 mo偶e bardziej ni偶...
210
00:17:04,190 --> 00:17:07,067
Ale w tym momencie tak b臋dzie
b膮d藕 te偶 cicho.
211
00:17:07,151 --> 00:17:08,944
Jeste艣 bardzo dobry.
212
00:17:11,114 --> 00:17:14,408
Zapewniam Ci臋 tylko, 偶e potrafi臋,
z mojego serca,
213
00:17:14,492 --> 00:17:18,787
najserdeczniej 偶ycz臋
r贸wne szcz臋艣cie w ma艂偶e艅stwie.
214
00:17:18,871 --> 00:17:22,916
Charlotte i ja mamy tylko jedno zdanie
i jeden spos贸b my艣lenia.
215
00:17:24,168 --> 00:17:27,170
Wydaje si臋, 偶e byli艣my
zaprojektowane dla siebie!
216
00:17:49,026 --> 00:17:52,654
Och, Lizzy! Wydaje si臋, 偶e to tylko dzie艅 lub dwa
odk膮d przyjechali艣my po raz pierwszy!
217
00:17:52,739 --> 00:17:57,242
- A jednak ile rzeczy si臋 wydarzy艂o!
- Rzeczywi艣cie, bardzo wielu.
218
00:17:57,326 --> 00:18:00,328
(MARIA): Zjedli艣my obiad
dziewi臋膰 razy w Rosings!
219
00:18:01,122 --> 00:18:03,832
Och, ile b臋d臋 musia艂 opowiada膰!
220
00:18:05,084 --> 00:18:07,502
Ile b臋d臋 musia艂 ukrywa膰.
221
00:18:18,473 --> 00:18:22,517
Musisz pozwoli膰 mi ci powiedzie膰
jak gor膮co Ci臋 podziwiam i kocham.
222
00:18:45,374 --> 00:18:48,418
Lizzy!
223
00:18:58,137 --> 00:19:01,181
Aby zobaczy膰 wasze twarze, kiedy spojrzycie w g贸r臋!
224
00:19:01,265 --> 00:19:03,433
Nie spodziewa艂e艣 si臋, 偶e przyjedziemy ci臋 pozna膰.
225
00:19:03,518 --> 00:19:04,893
Nie, nie zrobili艣my tego.
226
00:19:04,977 --> 00:19:07,395
Tam! Czy to nie mi艂e?
227
00:19:07,480 --> 00:19:10,690
Zimna szynka i wieprzowina,
i sa艂atki, i wszystko, co dobre!
228
00:19:10,775 --> 00:19:15,362
Chcieliby艣my ci臋 leczy膰, ale musisz
po偶ycz nam pieni膮dze, my wydali艣my swoje. Patrze膰!
229
00:19:15,446 --> 00:19:18,073
To nie jest 艂adne,
ale pomy艣la艂em, 偶e i tak go kupi臋.
230
00:19:18,157 --> 00:19:20,116
To pod艂e, prawda?
231
00:19:20,201 --> 00:19:22,702
Bardzo brzydkie.
Co ci臋 op臋ta艂o, 偶eby to kupi膰?
232
00:19:22,787 --> 00:19:24,996
By艂o dw贸ch lub trzech znacznie brzydszych!
233
00:19:25,081 --> 00:19:29,084
Rozerw臋 to na kawa艂ki
i zobacz臋, czy uda mi si臋 to poprawi膰.
234
00:19:29,961 --> 00:19:31,878
Nie oznacza to, co kto艣 nosi,
235
00:19:31,963 --> 00:19:35,507
dla pu艂ku
b臋dzie w Brighton przez ca艂e lato!
236
00:19:35,591 --> 00:19:37,008
Nasze serca s膮 z艂amane!
237
00:19:37,093 --> 00:19:40,929
A tata nie chce nas zabra膰 do Brighton.
238
00:19:41,055 --> 00:19:45,141
- Mi艂o mi to s艂ysze膰.
- Nie powiniene艣 pojecha膰 do Brighton?
239
00:19:45,351 --> 00:19:47,435
- Nie powinienem.
- Zrobi艂aby to.
240
00:19:47,520 --> 00:19:51,940
Bardzo by jej si臋 podoba艂o, kiedy us艂ysza艂aby
wiadomo艣膰 o pewnej znanej nam osobie!
241
00:19:52,024 --> 00:19:56,528
- Powiemy jej?
- Tak, i zobacz, czy si臋 zarumieni!
242
00:19:57,113 --> 00:19:59,656
Mo偶esz i艣膰.
Zadzwonimy, je艣li b臋dziesz znowu potrzebny.
243
00:19:59,740 --> 00:20:01,366
Bardzo dobrze, panienko.
244
00:20:06,414 --> 00:20:09,374
Wickham nie ma si臋 偶eni膰
W ko艅cu Mary Kr贸l!
245
00:20:09,458 --> 00:20:12,961
Zabrano j膮 do Liverpoolu
i Wickham jest bezpieczny!
246
00:20:14,255 --> 00:20:16,715
Mo偶e powinni艣my powiedzie膰, 偶e Mary King jest bezpieczna.
247
00:20:16,799 --> 00:20:20,176
Czy by艂o tam bardzo silne przyci膮ganie
mi臋dzy nimi, jak my艣lisz?
248
00:20:20,261 --> 00:20:24,389
Nie po jego stronie! Nie powinnam my艣le膰
troszczy艂 si臋 o ni膮 trzema kroplami.
249
00:20:24,473 --> 00:20:27,851
Kto m贸g艂by o takim
paskudna, piegowata drobnostka?
250
00:20:28,769 --> 00:20:32,480
Nie patrz tak na mnie, Lizzy.
My艣lisz o niej r贸wnie 藕le!
251
00:20:32,565 --> 00:20:33,899
Podaj seler, Kitty.
252
00:20:33,983 --> 00:20:37,986
Ciesz臋 si臋, 偶e przyszli艣my ci臋 pozna膰?
B臋dzie weso艂o w drodze do domu.
253
00:20:38,446 --> 00:20:40,488
(LYDIA): Kitty, jeste艣
zgniatam m贸j bandbox!
254
00:20:40,573 --> 00:20:43,909
(KITTY): Powiniene艣
po艂o偶y艂em to na dachu!
255
00:20:43,993 --> 00:20:46,494
(LYDIA): Je艣li nie b臋dziesz liza膰
oko艂o jest miejsce.
256
00:20:46,579 --> 00:20:49,623
(KITTY): Ja nie lizam, ty tak!
257
00:20:50,291 --> 00:20:54,336
Pan Darcy o艣wiadczy艂 si臋!
Nie mog臋 w to uwierzy膰!
258
00:20:55,379 --> 00:20:58,673
Nie 偶eby kto艣 ci臋 podziwia艂
powinno by膰 zadziwiaj膮ce.
259
00:20:58,758 --> 00:21:02,552
Ale zawsze wydawa艂 si臋 taki powa偶ny,
najwyra藕niej tak zimno.
260
00:21:03,721 --> 00:21:07,474
A mimo to by艂 zakochany
ty ca艂y czas! Biedny pan Darcy.
261
00:21:08,184 --> 00:21:10,685
Nie mog臋 czu膰 tak wiele
wsp贸艂czucie dla niego.
262
00:21:10,770 --> 00:21:15,357
Ma inne uczucia, kt贸re wkr贸tce si臋 pojawi膮
odeprze膰 wszelki szacunek, jaki do mnie 偶ywi艂.
263
00:21:16,734 --> 00:21:20,987
- Nie masz mi za z艂e, 偶e mu odm贸wi艂em?
- Obwinia膰 ci臋? O nie.
264
00:21:24,033 --> 00:21:27,243
Ale winisz mnie za to, 偶e m贸wi臋
tak ciep艂o o Wickhamie?
265
00:21:27,328 --> 00:21:30,789
Nie. Jak mog艂e艣
wiadomo o jego z艂o艣liwym charakterze?
266
00:21:30,873 --> 00:21:33,041
Je艣li rzeczywi艣cie by艂 tak bardzo z艂y.
267
00:21:33,334 --> 00:21:38,213
Ale nie mog臋 uwierzy膰, 偶e pan Darcy by to zrobi艂
wymy艣laj tak okropne oszczerstwa,
268
00:21:38,631 --> 00:21:40,840
z udzia艂em tak偶e jego w艂asnej siostry.
269
00:21:42,218 --> 00:21:43,969
Nie, to musi by膰 prawda.
270
00:21:45,429 --> 00:21:47,097
By膰 mo偶e by艂o
jaki艣 straszny b艂膮d.
271
00:21:47,181 --> 00:21:52,811
Nie, Jane. To nie wystarczy!
Nie mo偶esz sprawi膰, 偶eby oboje byli dobrzy!
272
00:21:53,020 --> 00:21:57,232
Pomi臋dzy nimi jest wystarczaj膮co du偶o zas艂ug
aby uczyni膰 jednego dobrego cz艂owieka.
273
00:21:58,067 --> 00:22:01,611
I ze swojej strony jestem sk艂onny
Wierz臋, 偶e to wszystko nale偶y do pana Darcy鈥檈go.
274
00:22:01,696 --> 00:22:03,196
Biedny pan Darcy.
275
00:22:04,323 --> 00:22:06,282
Biedny pan Wickham!
276
00:22:06,367 --> 00:22:09,953
Jest takie wyra偶enie
dobroci na jego obliczu.
277
00:22:10,037 --> 00:22:12,497
Tak.
Obawiam si臋, 偶e w jednym jest ca艂e dobro,
278
00:22:12,581 --> 00:22:14,916
a drugi ca艂y jego wygl膮d!
279
00:22:16,335 --> 00:22:20,255
Ale Lizzy, jestem pewien, 偶e kiedy ty
najpierw przeczytaj ten list,
280
00:22:20,881 --> 00:22:23,633
nie mog艂e艣 tego zrobi膰
艣wietle tego, jak to robisz teraz.
281
00:22:24,760 --> 00:22:26,469
Rzeczywi艣cie, nie mog艂em.
282
00:22:26,971 --> 00:22:31,766
By艂o mi bardzo niewygodnie.
A偶 do tego momentu nie zna艂em siebie.
283
00:22:32,852 --> 00:22:35,186
I nie mia艂em Jane, kt贸ra by mnie pocieszy艂a.
284
00:22:36,522 --> 00:22:38,314
Och, jak bardzo ci臋 pragn臋艂am!
285
00:22:43,279 --> 00:22:46,281
Jest jeden punkt
w czym potrzebuj臋 twojej rady.
286
00:22:46,365 --> 00:22:51,161
Czy powinien by膰 nasz og贸lny znajomy
poinformowany o prawdziwym charakterze Wickhama?
287
00:22:53,539 --> 00:22:57,125
Pewnie, 偶e nie b臋dzie okazji
偶eby go tak okrutnie zdemaskowa膰.
288
00:22:58,002 --> 00:23:01,296
- Jaka jest twoja opinia?
- 呕e nie nale偶y tego pr贸bowa膰.
289
00:23:01,380 --> 00:23:05,216
Pan Darcy nie udzieli艂 autoryzacji
偶ebym to upubliczni艂,
290
00:23:05,301 --> 00:23:07,343
zw艂aszcza je艣li chodzi o jego siostr臋.
291
00:23:09,805 --> 00:23:12,432
A co do reszty, kto by w to uwierzy艂?
292
00:23:12,516 --> 00:23:15,769
Og贸lne uprzedzenia wobec
Pan Darcy jest taki brutalny,
293
00:23:15,853 --> 00:23:17,103
i Wickhama wkr贸tce ju偶 nie b臋dzie.
294
00:23:17,188 --> 00:23:20,398
Wierz臋, 偶e powinni艣my
obecnie nic nie m贸w.
295
00:23:20,483 --> 00:23:21,983
Tak, zgadzam si臋.
296
00:23:23,819 --> 00:23:25,904
By膰 mo偶e teraz 偶a艂uje
za to co zrobi艂,
297
00:23:25,988 --> 00:23:29,282
i ma na to ochot臋
odbudowa膰 sw贸j charakter.
298
00:23:29,408 --> 00:23:31,659
Nie mo偶emy doprowadza膰 go do rozpaczy.
299
00:23:31,744 --> 00:23:36,206
Och, Jane! Chcia艂bym m贸c my艣le膰
tak dobrze w艣r贸d ludzi jak ty.
300
00:23:38,334 --> 00:23:41,044
Nie porozmawiasz z tat膮, Lizzy,
o naszym wyje藕dzie do Brighton?
301
00:23:41,128 --> 00:23:43,755
Wiesz, 偶e s艂ucha twoich rad.
302
00:23:43,839 --> 00:23:48,093
Schlebiasz mi, Lydio. w ka偶dym razie
Nie powinnam go przekonywa膰.
303
00:23:48,177 --> 00:23:52,597
Uwa偶am, 偶e to bardzo dobrze, 偶e
pu艂k zostaje usuni臋ty z Meryton,
304
00:23:52,723 --> 00:23:55,100
i 偶e nas usuni臋to
z pu艂ku.
305
00:23:55,184 --> 00:23:58,228
Och, Lizzy,
jak mo偶esz m贸wi膰 co艣 takiego?
306
00:23:58,312 --> 00:23:59,938
Bardzo 艂atwo, prosz臋 pani.
307
00:24:00,022 --> 00:24:03,608
Je艣li jedna firma powoduje
takie spustoszenie w naszej rodzinie,
308
00:24:03,692 --> 00:24:06,361
jaka by艂aby ca艂o艣膰
ob贸z 偶o艂nierzy tak?
309
00:24:07,530 --> 00:24:10,448
Ca艂y ob贸z 偶o艂nierzy!
310
00:24:10,533 --> 00:24:12,700
(MAMA): Pami臋tam, jak by艂am dziewczynk膮.
311
00:24:12,785 --> 00:24:16,454
Kiedy p艂aka艂am dwa dni
Pu艂k pu艂kownika Millera odszed艂.
312
00:24:16,539 --> 00:24:18,790
Pomy艣la艂em, 偶e powinienem by艂 z艂ama膰 sobie serce!
313
00:24:18,874 --> 00:24:20,667
Z艂ami臋 swoje.
314
00:24:20,751 --> 00:24:22,127
I ja!
315
00:24:23,504 --> 00:24:25,755
Tam, tam, moi drodzy.
316
00:24:25,840 --> 00:24:28,466
Ale tw贸j ojciec tak
zdecydowany by膰 okrutny.
317
00:24:28,551 --> 00:24:30,051
Przyznaj臋, 偶e jestem.
318
00:24:30,636 --> 00:24:34,889
Przepraszam, 偶e 艂ami臋 serca,
ale nie mam zamiaru si臋 poddawa膰.
319
00:24:35,141 --> 00:24:37,308
Nie z艂ami臋 sobie serca, tato.
320
00:24:37,393 --> 00:24:39,936
Przyjemno艣ci Brighton
nie mia艂by dla mnie 偶adnego uroku.
321
00:24:40,020 --> 00:24:42,397
Zdecydowanie wola艂abym ksi膮偶k臋.
322
00:24:42,481 --> 00:24:44,983
Pani Forster tak twierdzi
planuje k膮piel w morzu.
323
00:24:45,067 --> 00:24:47,944
Jestem pewna, 偶e powinnam kocha膰
i艣膰 pop艂ywa膰 w morzu!
324
00:24:48,571 --> 00:24:51,489
Troch臋 k膮pieli morskich
ustawi艂oby mnie na zawsze!
325
00:24:51,574 --> 00:24:53,575
A mimo to jestem nieporuszony.
326
00:24:53,951 --> 00:24:55,410
C贸偶, c贸偶.
327
00:24:55,995 --> 00:25:00,540
Ciesz臋 si臋, 偶e wr贸ci艂e艣, Lizzy.
Ciesz臋 si臋, 偶e wr贸ci艂a艣, Jane.
328
00:25:05,421 --> 00:25:07,755
Chc臋 jecha膰 do Brighton!
329
00:25:32,323 --> 00:25:34,282
Nie jeste艣 szcz臋艣liwa, Jane.
330
00:25:35,117 --> 00:25:38,870
- Boli mnie, gdy to widz臋.
- W艂a艣nie to zrobi艂em...
331
00:25:39,955 --> 00:25:43,791
Obawiam si臋, 偶e nadal wol臋 pana Bingleya
ka偶demu innemu m臋偶czy藕nie, kt贸rego spotka艂am,
332
00:25:43,876 --> 00:25:47,045
i Lizzy, naprawd臋 wierzy艂am, 偶e on...
333
00:25:49,215 --> 00:25:51,633
C贸偶, myli艂em si臋, to wszystko.
334
00:25:53,552 --> 00:25:56,179
Postanawiam ju偶 o nim nie my艣le膰.
335
00:25:56,639 --> 00:25:59,057
Tam. Wystarczaj膮co.
336
00:25:59,975 --> 00:26:03,645
Zn贸w b臋d臋 sob膮,
jakbym nigdy go nie widzia艂.
337
00:26:07,524 --> 00:26:10,318
Naprawd臋, Lizzy, obiecuj臋.
B臋dzie mi dobrze.
338
00:26:10,486 --> 00:26:15,448
Zn贸w b臋d臋 sob膮.
B臋d臋 ca艂kowicie zadowolony.
339
00:26:26,335 --> 00:26:31,130
C贸偶, Lizzy, co teraz o tym my艣lisz
o tej smutnej sprawie Jane?
340
00:26:31,757 --> 00:26:35,635
Nie mog臋 si臋 dowiedzie膰, 偶e widzia艂a
cokolwiek o Bingley w Londynie.
341
00:26:36,178 --> 00:26:37,303
Dobrze.
342
00:26:38,180 --> 00:26:42,183
Niezas艂u偶ony m艂ody cz艂owiek!
343
00:26:42,268 --> 00:26:45,520
I s膮dz臋, 偶e nie ma 偶adnego
szansa, 偶e go teraz dopadnie.
344
00:26:46,188 --> 00:26:49,983
Je艣li mia艂by wr贸ci膰
jednak do Netherfield.
345
00:26:50,067 --> 00:26:52,193
My艣l臋, 偶e niewiele
szansa na to, mamo.
346
00:26:52,278 --> 00:26:54,487
Och, c贸偶. Tak jak wybierze.
347
00:26:55,197 --> 00:26:57,198
Nikt nie chce, 偶eby przyszed艂!
348
00:26:57,700 --> 00:27:02,704
Zawsze b臋d臋 m贸wi艂, 偶e u偶ywa艂
moja c贸rka jest bardzo chora!
349
00:27:02,705 --> 00:27:05,123
Gdybym by艂 ni膮,
Nie zni贸s艂bym tego.
350
00:27:05,207 --> 00:27:08,584
Moim pocieszeniem jest,
umrze z powodu z艂amanego serca,
351
00:27:08,669 --> 00:27:10,586
i wtedy b臋dzie mu przykro
za to, co zrobi艂!
352
00:27:11,588 --> 00:27:16,009
Zatem Collinsowie 偶yj膮
ca艂kiem wygodne, prawda?
353
00:27:16,093 --> 00:27:18,094
Mam tylko nadziej臋, 偶e to potrwa.
354
00:27:18,887 --> 00:27:23,641
I przypuszczam, 偶e m贸wi膮 o posiadaniu
ten dom te偶, kiedy tw贸j ojciec nie 偶yje?
355
00:27:23,767 --> 00:27:26,978
Patrz膮 na to jak na swoje w艂asne,
O艣miel臋 si臋 powiedzie膰?
356
00:27:27,563 --> 00:27:30,398
Trudno im by艂o o tym rozmawia膰
temat przede mn膮.
357
00:27:30,482 --> 00:27:34,485
Nie w膮tpi臋, 偶e o tym m贸wi膮
stale, gdy s膮 sami!
358
00:27:34,611 --> 00:27:38,740
Je艣li mog膮 by膰 艂atwe z maj膮tkiem
kt贸re zgodnie z prawem nie s膮 ich w艂asno艣ci膮,
359
00:27:38,824 --> 00:27:40,408
tym lepiej!
360
00:27:40,576 --> 00:27:44,579
Powinienem si臋 wstydzi膰, 偶e taki mam
dotyczy艂o to tylko mnie!
361
00:27:45,998 --> 00:27:48,833
Mamo, mamo! Lizzy!
362
00:27:49,460 --> 00:27:53,171
Zgadnij co!
Nigdy tego nie zrobisz, wi臋c ci powiem.
363
00:27:53,255 --> 00:27:56,049
Pani Forster mnie zaprosi艂a,
jako jej szczeg贸lny przyjaciel,
364
00:27:56,133 --> 00:27:58,301
pojecha膰 z ni膮 do Brighton.
365
00:27:58,385 --> 00:27:59,886
Pu艂kownik Forster ma to zrobi膰
we藕 dla nas dom!
366
00:27:59,970 --> 00:28:02,680
Jestem taki szcz臋艣liwy!
367
00:28:02,765 --> 00:28:06,851
- Co za zaszczyt zosta膰 wyr贸偶nionym!
- Czy to nie jest niesprawiedliwe, Lizzy?
368
00:28:06,935 --> 00:28:09,437
Pani Forster powinna
mnie te偶 o to pytali.
369
00:28:09,521 --> 00:28:12,982
Mo偶e nie jestem jej najdro偶szym przyjacielem,
ale masz takie samo prawo, 偶eby ci臋 o to pytano!
370
00:28:13,067 --> 00:28:14,233
(LIDIA 艣mieje si臋 pogardliwie)
371
00:28:14,318 --> 00:28:17,028
I jeszcze wi臋cej, bo jestem dwa lata starszy!
372
00:28:20,783 --> 00:28:23,534
Kupi臋 jej prezent, 艣miem twierdzi膰.
373
00:28:23,619 --> 00:28:27,121
Nie ma powodu, 偶eby by膰 w k艂opotach, poniewa偶
Pani Forster lubi mnie najbardziej.
374
00:28:27,831 --> 00:28:31,584
Zanim za g艂o艣no zapiejesz, pami臋taj o tatusiu
nie da艂 ci pozwolenia na wyjazd.
375
00:28:31,668 --> 00:28:33,419
On te偶 nie chce.
376
00:28:33,587 --> 00:28:35,213
Tata mnie nie zatrzyma.
377
00:28:35,297 --> 00:28:40,301
Nie, kiedy jestem zaproszony przez pu艂kownika
b膮d藕 szczeg贸lnym towarzyszem jego 偶ony!
378
00:28:40,969 --> 00:28:42,929
Potrzebuj臋 nowych ubra艅,
379
00:28:43,013 --> 00:28:45,723
bo nie mam si臋 w co ubra膰, i tam
b臋d膮 bale i imprezy!
380
00:28:45,808 --> 00:28:48,476
Oczywi艣cie, 偶e b臋dziesz mie膰 nowe rzeczy!
381
00:28:48,560 --> 00:28:51,562
Nie widzieliby艣my ci臋 zha艅bionego
na oczach wszystkich funkcjonariuszy!
382
00:28:51,647 --> 00:28:53,856
(LIDIA): Oo! Wszyscy oficerowie!
383
00:28:57,778 --> 00:29:01,823
Rozumiem Twoj膮 trosk臋,
kochanie, ale rozwa偶:
384
00:29:02,658 --> 00:29:07,829
Lydia nigdy nie b臋dzie 艂atwa, dop贸ki tego nie zrobi
obna偶y艂a si臋 w miejscu publicznym,
385
00:29:07,955 --> 00:29:10,832
i tu jest szansa
偶eby to zrobi艂a,
386
00:29:10,916 --> 00:29:13,543
przy bardzo niewielkich nak艂adach
lub niedogodno艣ci dla jej rodziny.
387
00:29:13,627 --> 00:29:17,088
Gdyby艣 by艂 tego 艣wiadomy
wielk膮 wad膮 dla nas wszystkich,
388
00:29:17,172 --> 00:29:21,592
co ju偶 wynik艂o z Lydii
spos贸b nieuwa偶ny i nieostro偶ny,
389
00:29:21,677 --> 00:29:24,387
oceni艂by艣 inaczej.
390
00:29:24,471 --> 00:29:27,557
Ju偶 powsta艂? Czy si臋 przestraszy艂a
oddali膰 niekt贸rych ze swoich kochank贸w?
391
00:29:27,641 --> 00:29:29,308
Nie poni偶aj si臋, Lizzy.
392
00:29:29,393 --> 00:29:32,186
Taka wra偶liwa m艂odzie偶
nie warte twojego 偶alu.
393
00:29:32,521 --> 00:29:35,398
- Och, przyjd藕, Lizzy.
- Rzeczywi艣cie, mylisz si臋.
394
00:29:36,024 --> 00:29:40,820
Nie mam 偶adnych uraz贸w, do kt贸rych m贸g艂bym mie膰 pretensje. m贸wi臋
z艂a og贸lnego, a nie szczeg贸lnego.
395
00:29:41,196 --> 00:29:42,196
Nasze...
396
00:29:43,532 --> 00:29:46,242
pozycja w rodzinie,
nasz szacunek,
397
00:29:46,326 --> 00:29:49,287
jest kwestionowana przez
Dzikie zachowanie Lydii.
398
00:29:52,499 --> 00:29:56,294
Musz臋 m贸wi膰 wyra藕nie.
Je艣li jej nie sprawdzisz,
399
00:29:56,378 --> 00:29:58,629
wkr贸tce b臋dzie poza ni膮
zasi臋g nowelizacji.
400
00:29:58,714 --> 00:30:01,340
Ona stanie si臋
najbardziej zdeterminowany flirt
401
00:30:01,425 --> 00:30:04,177
jakie kiedykolwiek sama stworzy艂a
i jej rodzina s膮 艣mieszni!
402
00:30:06,054 --> 00:30:09,223
Znasz t臋 Kitty
pod膮偶a wsz臋dzie tam, gdzie prowadzi Lydia.
403
00:30:09,433 --> 00:30:13,436
Czy nie widzisz, 偶e zostan膮 pot臋pieni?
i pogardzani, gdziekolwiek s膮 znani?
404
00:30:13,520 --> 00:30:16,606
I 偶e zaanga偶uj膮 swoje
siostry w ich ha艅bie.
405
00:30:16,690 --> 00:30:18,316
Lizzy, chod藕 tutaj.
406
00:30:22,738 --> 00:30:25,281
Nie denerwuj si臋, kochanie.
407
00:30:25,532 --> 00:30:30,411
Gdziekolwiek ty i Jane jeste艣cie znani,
musisz by膰 szanowany i ceniony.
408
00:30:30,787 --> 00:30:34,999
I nie b臋dziesz wygl膮da膰 mniej
korzy艣膰 z posiadania pary lub...
409
00:30:35,083 --> 00:30:37,752
..Mog臋 powiedzie膰, trzy bardzo g艂upie siostry.
410
00:30:38,754 --> 00:30:43,090
Nie zaznamy spokoju w Longbourn
je艣li Lydia nie pojedzie do Brighton.
411
00:30:44,635 --> 00:30:47,094
Pu艂kownik Forster to rozs膮dny cz艂owiek.
412
00:30:48,847 --> 00:30:53,684
I na szcz臋艣cie jest za biedna, 偶eby by膰
obiekt zdobyczy dla 艂owcy fortuny.
413
00:30:55,103 --> 00:30:59,774
Zostaw to teraz, Lizzy.
Wierz臋, 偶e wszystko u艂o偶y si臋 dobrze.
414
00:31:10,285 --> 00:31:14,622
Jeste艣my tak opuszczeni, pu艂kowniku,
偶e pu艂k ma opu艣ci膰 Meryton,
415
00:31:14,957 --> 00:31:19,710
ale s艂owa nie s膮 w stanie wyrazi膰 tego, co czujemy
o Twojej dobroci dla naszej drogiej Lidii.
416
00:31:20,128 --> 00:31:23,464
C贸偶, prosz臋 pani, na to wygl膮da
Pani Forster nie mo偶e si臋 bez niej obej艣膰.
417
00:31:24,800 --> 00:31:27,385
Sp贸jrz na t臋 par臋.
Grubi jak z艂odzieje!
418
00:31:27,469 --> 00:31:29,971
B贸g jeden wie, o czym mog膮 rozmawia膰.
419
00:31:30,055 --> 00:31:34,767
Ale wszystko, 偶eby uszcz臋艣liwi膰 panie.
Co powiesz, Wickhamie?
420
00:31:34,851 --> 00:31:36,852
M贸wi臋 amen, prosz臋 pana.
421
00:31:46,154 --> 00:31:49,240
Jest jedna dama, kt贸r膮 b臋d臋
bardzo nie chce si臋 z tym rozstawa膰.
422
00:31:49,324 --> 00:31:53,286
Musimy spr贸bowa膰 to znie艣膰.
Jeste艣 za Brighton,
423
00:31:53,370 --> 00:31:55,246
B臋d臋 zwiedza膰 Jeziora
z cioci膮 i wujkiem.
424
00:31:55,455 --> 00:32:00,251
艢miem twierdzi膰, 偶e znajdziemy wystarczaj膮ce 藕r贸d艂a
pocieszenia i zachwytu...
425
00:32:00,335 --> 00:32:02,003
na nasze r贸偶ne sposoby.
426
00:32:02,129 --> 00:32:05,381
By膰 mo偶e. Jak znalaz艂e艣 Rosingsa?
427
00:32:05,465 --> 00:32:08,843
Ciekawy. Pu艂kownik Fitzwilliam by艂
tam z panem Darcym.
428
00:32:08,927 --> 00:32:10,928
Czy znasz pu艂kownika?
429
00:32:11,013 --> 00:32:12,138
ja...
430
00:32:13,599 --> 00:32:17,518
Pod pewnymi wzgl臋dami tak, w poprzednich latach.
Bardzo d偶entelmen.
431
00:32:18,186 --> 00:32:21,772
- Jak ci si臋 on podoba艂?
- Bardzo go lubi艂em.
432
00:32:22,232 --> 00:32:25,151
Jego maniery s膮 bardzo
inny ni偶 jego kuzyn.
433
00:32:25,235 --> 00:32:26,319
Tak.
434
00:32:27,821 --> 00:32:32,325
Ale my艣l臋, 偶e stan pana Darcy'ego si臋 poprawia
przy bli偶szym poznaniu.
435
00:32:32,909 --> 00:32:34,118
Rzeczywi艣cie?
436
00:32:35,329 --> 00:32:36,912
Pod jakim wzgl臋dem?
437
00:32:38,165 --> 00:32:41,292
Czy naby艂 dotyk
uprzejmo艣ci w swoim przem贸wieniu?
438
00:32:41,376 --> 00:32:43,878
Bo nie 艣miem mie膰 na niego nadziei
jest poprawiony w zasadniczych kwestiach.
439
00:32:43,962 --> 00:32:48,299
Nie. W podstawowych sprawach
Wierz臋, 偶e jest bardzo...
440
00:32:48,383 --> 00:32:50,176
jak zawsze.
441
00:32:51,553 --> 00:32:52,595
Ach.
442
00:32:53,722 --> 00:32:56,974
Nie chc臋 sugerowa膰
to albo jego umys艂
443
00:32:57,059 --> 00:33:00,061
albo jego maniery
zmieni艂o si臋 na lepsze.
444
00:33:00,854 --> 00:33:05,900
Raczej: lepiej go poznaj臋
poprawi艂em swoj膮 opini臋 o nim.
445
00:33:06,985 --> 00:33:08,152
Widz臋.
446
00:33:08,236 --> 00:33:11,739
(PANI FORSTER): Wickham. Wickhama.
447
00:33:12,074 --> 00:33:16,327
- Chod藕 tutaj.
- Do us艂ug, prosz臋 pani!
448
00:33:17,371 --> 00:33:19,664
Tak, id藕, id藕.
449
00:33:19,748 --> 00:33:22,083
Nie 偶yczy艂bym ci powrotu.
450
00:33:27,881 --> 00:33:29,715
呕egnaj, tato. Do widzenia, mamo.
451
00:33:29,800 --> 00:33:33,511
Lidio, moja droga,
b臋dziemy za tob膮 t臋skni膰 okrutnie!
452
00:33:33,595 --> 00:33:36,806
B臋d臋 codziennie pisa膰, kim jestem
co robisz i sprawi, 偶e oszalejesz z zazdro艣ci.
453
00:33:36,890 --> 00:33:41,185
- Nic na to nie poradz臋!
- Nie zazdroszcz臋 jej ani joty!
454
00:33:41,478 --> 00:33:44,605
Musz臋 i艣膰. 呕egnaj, Jane.
呕egnaj, Lizzie!
455
00:33:44,690 --> 00:33:48,776
Je艣li zobacz臋 dla ciebie jakiego艣 odpowiedniego pi臋kno艣ci,
Wy艣l臋 word express!
456
00:33:49,361 --> 00:33:52,697
Panie, co za 艣miech, gdybym upad艂
i rozbij mi g艂ow臋!
457
00:33:52,781 --> 00:33:54,365
Chcia艂bym, 偶eby艣 to zrobi艂!
458
00:33:54,449 --> 00:33:59,286
Och, moja droga dziewczyno. We藕 ka偶dy
mo偶liwo艣膰 dobrej zabawy!
459
00:34:00,288 --> 00:34:02,289
Do widzenia! Do widzenia!
460
00:34:19,349 --> 00:34:23,144
Niewa偶ne, Kitty.
艢miem twierdzi膰, 偶e za rok lub dwa
461
00:34:23,228 --> 00:34:25,104
poradzisz sobie z tym w miar臋 dobrze.
462
00:34:26,982 --> 00:34:31,777
Je艣li kto艣 b臋dzie o mnie pyta艂, zrobi臋 to
w mojej bibliotece i 偶eby im nie przeszkadzano.
463
00:34:52,048 --> 00:34:56,844
(JANE): Witam! Widz臋, widz臋
Alicja. Zobacz, jak uros艂a!
464
00:35:00,265 --> 00:35:02,767
(JANE): Musisz by膰 bardzo zm臋czony.
465
00:35:05,187 --> 00:35:10,024
Wszyscy doro艣li艣cie! My艣l臋, 偶e macie wszystko
uros艂o od czasu, kiedy ostatni raz si臋 偶egnali艣my!
466
00:35:10,108 --> 00:35:12,735
I bardzo 艂adna!
W takim razie wejd藕 do domu.
467
00:35:12,819 --> 00:35:15,696
Taka s艂odka, sta艂a dziewczyna!
468
00:35:15,906 --> 00:35:17,406
C贸偶, Lizzie!
469
00:35:19,701 --> 00:35:23,788
Niesiemy wam z艂e wie艣ci.
Mam jednak nadziej臋, 偶e nie jest to zbyt powa偶ne.
470
00:35:23,872 --> 00:35:25,247
Wina jest moja.
471
00:35:25,332 --> 00:35:28,751
Moja firma mi na to nie pozwala
czas na zwiedzenie ca艂ego kraju Jezior.
472
00:35:28,835 --> 00:35:31,670
B臋dziemy musieli si臋 zadowoli膰
my z Derbyshire.
473
00:35:31,755 --> 00:35:32,797
Oh.
474
00:35:33,673 --> 00:35:36,675
Ale Derbyshire ma ich wiele
pi臋kno艣ci, prawda?
475
00:35:36,760 --> 00:35:40,137
Rzeczywi艣cie. Dla mnie Derbyshire
jest najlepszy ze wszystkich hrabstw.
476
00:35:40,388 --> 00:35:44,433
Sami oce艅cie czy
Chatsworth nie jest r贸wny Blenheim.
477
00:35:44,518 --> 00:35:48,813
I na pewno te po艂udniowe hrabstwa
nie maj膮 nic wsp贸lnego z dzik膮 natur膮
478
00:35:48,897 --> 00:35:51,690
i nieokie艂znane pi臋kno Szczyt贸w.
479
00:35:58,031 --> 00:36:01,200
(Wujek Gardiner): Natura i kultura
w harmonii, widzisz, Lizzy.
480
00:36:01,284 --> 00:36:05,996
Dziko艣膰 i sztuczno艣膰,
a wszystko w jednym idealnym hrabstwie!
481
00:36:06,081 --> 00:36:10,000
(CIOTKA GARDINER): Tu si臋 urodzi艂am,
wi臋c nigdy nie powinienem si臋 z tym zgadza膰!
482
00:36:10,085 --> 00:36:11,168
(LIZZY): Gdzie?
483
00:36:11,253 --> 00:36:13,879
(CIOTKA): W Lambton,
miasto bez znaczenia,
484
00:36:13,964 --> 00:36:16,924
ale dla tych, kt贸rzy maj膮 szcz臋艣cie
wystarczaj膮co, 偶eby w nim mieszka膰.
485
00:36:17,133 --> 00:36:20,553
My艣l臋, 偶e najdro偶szy
miejsce na 艣wiecie!
486
00:36:20,637 --> 00:36:23,722
Wtedy mnie nie b臋dzie
szcz臋艣liwy, dop贸ki tego nie zobaczy艂em.
487
00:36:23,932 --> 00:36:26,809
Ma jeszcze jedno
roszczenie dotycz膮ce Twoich odsetek:
488
00:36:26,893 --> 00:36:29,103
to tylko pi臋膰 mil od Pemberley,
489
00:36:29,187 --> 00:36:32,857
i wiele mu zawdzi臋cza
pomy艣lno艣膰 dla tej wielkiej posiad艂o艣ci.
490
00:36:32,941 --> 00:36:34,024
Tak blisko?
491
00:36:34,109 --> 00:36:36,694
Nie 偶ebym ja czy kto艣 z moich znajomych
492
00:36:36,778 --> 00:36:40,197
cieszy艂 si臋 z tego przywileju
intymno艣ci z t膮 rodzin膮.
493
00:36:40,282 --> 00:36:43,033
Poruszali艣my si臋 w bardzo r贸偶nych kr臋gach.
494
00:36:54,754 --> 00:36:57,298
Hit! Uznany. Bardzo dobrze, prosz臋 pana!
495
00:36:58,800 --> 00:37:01,719
- Wystarczy, prosz臋 pana?
- Wystarczaj膮co. Dzi臋kuj臋, Bainesie.
496
00:37:01,803 --> 00:37:05,764
- Przyjedziesz znowu jutro, prosz臋 pana?
- Nie, mam sprawy na p贸艂nocy.
497
00:37:05,849 --> 00:37:09,894
- Przyjd臋 jutro w tygodniu.
- Bardzo dobrze, prosz臋 pana. 呕ycz臋 mi艂ego dnia, prosz臋 pana.
498
00:37:09,978 --> 00:37:12,104
Dzi臋kuj臋, Bainesie. Dzie艅 dobry.
499
00:37:16,651 --> 00:37:20,154
Pokonam to. zrobi臋 to!
500
00:37:33,168 --> 00:37:35,461
(CIOTKA): El偶bieto, uwa偶aj!
501
00:37:35,545 --> 00:37:38,881
Jak m贸g艂bym stawi膰 czo艂a Twojemu
Ojcze, je艣li upad艂e艣?
502
00:37:43,011 --> 00:37:44,345
Pi臋kny!
503
00:37:52,062 --> 00:37:54,897
- Dzi臋kuj臋, Hannah.
- Nie ma za co, prosz臋 pana.
504
00:37:57,651 --> 00:38:01,278
Powinienem by膰 ca艂kiem szcz臋艣liwy, 偶e mog臋 zosta膰
ca艂e moje 偶ycie w Derbyshire!
505
00:38:01,363 --> 00:38:06,450
Mi艂o mi to s艂ysze膰. Co powiesz?
jutro odwiedzisz Pemberley?
506
00:38:06,534 --> 00:38:10,287
To nie wi臋cej ni偶 mila
lub dwa, kt贸re stan膮 nam na drodze.
507
00:38:10,372 --> 00:38:12,581
Czy szczeg贸lnie chcesz to zobaczy膰, ciociu?
508
00:38:12,666 --> 00:38:15,918
My艣la艂am, 偶e to zrobisz
s艂ysz膮c o tym tak wiele.
509
00:38:16,294 --> 00:38:19,046
Stowarzyszenia s膮
nie wszystko nieprzyjemne.
510
00:38:19,130 --> 00:38:21,966
Wickham zda艂 wszystko
jego m艂odo艣膰, wiesz.
511
00:38:22,050 --> 00:38:23,842
Nie mamy tam nic do za艂atwienia.
512
00:38:23,927 --> 00:38:28,138
Powinienem czu膰 si臋 niezr臋cznie odwiedzaj膮c to miejsce
bez odpowiedniego zaproszenia.
513
00:38:28,223 --> 00:38:32,309
Nie bardziej ni偶 Blenheim czy Chatsworth.
Nie by艂o tam 偶adnej niezr臋czno艣ci.
514
00:38:32,394 --> 00:38:34,687
Nie powinienem si臋 tym przejmowa膰, Lizzy,
515
00:38:34,771 --> 00:38:37,982
gdyby to by艂 tylko pi臋kny dom,
bogato umeblowane.
516
00:38:38,066 --> 00:38:40,067
Ale tereny s膮 zachwycaj膮ce.
517
00:38:40,151 --> 00:38:42,987
Maj膮 niekt贸re
najlepszych las贸w w kraju.
518
00:38:43,071 --> 00:38:47,449
- Jak daleko jest Pemberley, moja droga?
- Nie dalej ni偶 pi臋膰 mil, prosz臋 pana.
519
00:38:47,534 --> 00:38:49,493
Tereny s膮 bardzo 艂adne, prawda?
520
00:38:49,577 --> 00:38:52,496
Tak dobrze, jak gdziekolwiek zobaczysz, prosz臋 pani.
521
00:38:52,580 --> 00:38:55,582
M贸j najstarszy brat tak
tam niedo艣wiadczony ogrodnik.
522
00:38:56,751 --> 00:38:59,920
- Czy rodzina przyje偶d偶a tu na lato?
- Nie, prosz臋 pani.
523
00:39:02,507 --> 00:39:03,549
Dobrze?
524
00:39:06,803 --> 00:39:09,638
By膰 mo偶e mogliby艣my odwiedzi膰
W ko艅cu Pemberley.
525
00:39:42,589 --> 00:39:44,798
My艣l臋, 偶e widzieli艣my
las贸w i gaj贸w wystarczy
526
00:39:44,883 --> 00:39:48,010
aby zadowoli膰 nawet Twoje
entuzjazm dla nich, Lizzy!
527
00:39:48,094 --> 00:39:51,722
Przyznaj臋, 偶e nie mia艂em poj臋cia o Pemberley
by艂a tak wielk膮 posiad艂o艣ci膮.
528
00:39:51,806 --> 00:39:54,391
Czy dotrzemy do domu
si臋 przed zmrokiem?
529
00:39:54,476 --> 00:39:56,518
B膮d藕 cierpliwy. Czeka膰.
530
00:40:00,648 --> 00:40:02,149
(CIOTKA): Tam!
531
00:40:02,817 --> 00:40:04,902
(Wujek): Zatrzymaj autokar!
532
00:40:09,574 --> 00:40:13,911
My艣l臋, 偶e mo偶na by znie艣膰 co艣 dobrego
zgodzi膰 si臋 na bycie kochank膮 Pemberley.
533
00:40:13,995 --> 00:40:17,372
Zrobi to kochanka Pemberley
trzeba znosi膰 niez艂y interes,
534
00:40:17,457 --> 00:40:18,624
z tego co s艂ysz臋.
535
00:40:18,708 --> 00:40:21,335
Prawdopodobnie nie b臋dzie to nikt, kogo znamy.
536
00:40:23,129 --> 00:40:27,216
- Jak ci si臋 podoba ten dom, Lizzy?
- Bardzo dobrze.
537
00:40:28,676 --> 00:40:32,554
Chyba nigdy nie widzia艂em
miejsce tak szcz臋艣liwie po艂o偶one.
538
00:40:33,681 --> 00:40:35,766
Rzeczywi艣cie bardzo mi si臋 podoba.
539
00:40:37,519 --> 00:40:39,103
(Wujek): Jed藕!
540
00:40:39,187 --> 00:40:43,565
A szkoda, powinien by膰 jego w艂a艣ciciel
taki dumny i nieprzyjemny cz艂owiek.
541
00:40:44,400 --> 00:40:46,151
Tak, wielka szkoda.
542
00:40:49,072 --> 00:40:50,614
By膰 mo偶e pi臋kno domu
543
00:40:50,698 --> 00:40:54,118
troch臋 oddaje swojego w艂a艣ciciela
mniej odra偶aj膮ce, Lizzy?
544
00:40:54,369 --> 00:40:56,286
Tak, by膰 mo偶e.
545
00:40:58,039 --> 00:40:59,998
By膰 mo偶e bardzo ma艂o.
546
00:41:01,334 --> 00:41:06,380
No c贸偶, zg艂osimy si臋 do gospodyni
zobaczy膰 wn臋trze tego miejsca?
547
00:41:23,273 --> 00:41:26,525
To tam zwyk艂a by膰 pani Darcy
pisz do niej listy ka偶dego ranka.
548
00:41:26,609 --> 00:41:28,610
To by艂 jej ulubiony pok贸j.
549
00:41:34,242 --> 00:41:36,118
To jest pok贸j muzyczny.
550
00:41:38,746 --> 00:41:41,915
- (CIOTKA): Urocze!
- (Wujek): Jaki pi臋kny pok贸j!
551
00:41:42,167 --> 00:41:43,917
(CIOTKA): Przepi臋knie!
552
00:41:47,755 --> 00:41:52,217
I s膮 z tego niez艂e perspektywy
okno w d贸艂 w kierunku jeziora.
553
00:41:53,553 --> 00:41:57,681
- (CIOTKA): Sp贸jrz na to, moja droga.
- (Wujek): Jest wr臋cz fenomenalnie!
554
00:42:03,646 --> 00:42:05,480
Tego wszystkiego mog艂abym by膰 kochank膮.
555
00:42:05,565 --> 00:42:07,774
To pianino w艂a艣nie spad艂o.
556
00:42:07,859 --> 00:42:10,903
To prezent od mojego
mistrz dla panny Georgiany.
557
00:42:10,987 --> 00:42:13,280
Tw贸j pan jest z domu,
rozumiemy.
558
00:42:13,364 --> 00:42:16,200
Tak, ale oczekujemy
go tu jutro, prosz臋 pana.
559
00:42:16,409 --> 00:42:20,621
Przyje偶d偶a z du偶膮 grup膮
przyjaci贸艂mi i pann膮 Georgian膮.
560
00:42:25,543 --> 00:42:30,005
Ten portret zosta艂 namalowany wcze艣niej
rok z okazji jej szesnastych urodzin.
561
00:42:30,882 --> 00:42:33,800
Jest bardzo przystojn膮 m艂od膮 dam膮!
562
00:42:33,885 --> 00:42:37,971
O tak! Najprzystojniejszy m艂ody
dama, jak膮 kiedykolwiek widziano.
563
00:42:38,056 --> 00:42:43,227
I tak spe艂niony.
Gra i 艣piewa przez ca艂y dzie艅!
564
00:42:43,478 --> 00:42:44,645
Lizzy!
565
00:42:45,104 --> 00:42:46,939
Sp贸jrz na to zdj臋cie.
566
00:42:50,151 --> 00:42:53,111
Bardzo mi to przypomina
kogo艣, kogo znamy!
567
00:42:53,196 --> 00:42:54,821
Ten, prosz臋 pani?
568
00:42:55,156 --> 00:43:00,577
Ten m艂ody pan by艂 synem
steward pana Darcy鈥檈go, pan Wickham.
569
00:43:00,662 --> 00:43:04,122
Teraz poszed艂 do wojska.
Ale okaza艂 si臋 bardzo dziki.
570
00:43:04,207 --> 00:43:06,166
Obawiam si臋, 偶e rzeczywi艣cie bardzo dziki.
571
00:43:07,502 --> 00:43:11,880
A to m贸j mistrz.
I bardzo go lubi臋.
572
00:43:11,965 --> 00:43:14,841
To przystojna twarz,
ale nigdy nie widzia艂em orygina艂u.
573
00:43:14,926 --> 00:43:16,260
Czy to do niego podobne, Lizzy?
574
00:43:16,344 --> 00:43:22,099
- Czy ta m艂oda dama zna mistrza?
- Tak, troch臋.
575
00:43:22,183 --> 00:43:25,602
A to przystojny pan,
prawda, prosz臋 pani?
576
00:43:25,687 --> 00:43:30,357
- Tak, bardzo przystojny.
- Jestem pewien, 偶e nie znam nikogo tak przystojnego.
577
00:43:30,441 --> 00:43:32,567
- Ani taki mi艂y.
- (Wujek): Rzeczywi艣cie?
578
00:43:32,652 --> 00:43:36,655
Tak, prosz臋 pana.
Nigdy nie us艂ysza艂em od niego z艂ego s艂owa,
579
00:43:36,739 --> 00:43:39,324
i znam go od tego czasu
mia艂 cztery lata.
580
00:43:39,617 --> 00:43:44,288
Zaobserwowa艂em, 偶e tak jest
dobroduszny jak dzieci,
581
00:43:44,372 --> 00:43:46,665
s膮 dobroduszni, kiedy dorosn膮.
582
00:43:46,749 --> 00:43:48,458
(CIOTKA): Jego ojciec by艂 wspania艂ym cz艂owiekiem.
583
00:43:48,543 --> 00:43:52,296
By艂, prosz臋 pani.
Jego syn b臋dzie taki sam jak on.
584
00:43:52,380 --> 00:43:58,302
Najlepszy gospodarz i najlepszy pan.
Zapytaj kt贸regokolwiek z jego lokator贸w lub jego s艂ug.
585
00:43:58,928 --> 00:44:03,974
Niekt贸rzy nazywaj膮 go dumnym. Wydaje mi si臋, 偶e to tylko to
bo on nie grzechocze,
586
00:44:04,058 --> 00:44:06,268
jak inni m艂odzi m臋偶czy藕ni.
587
00:44:06,352 --> 00:44:07,644
Teraz, je艣li p贸jdziesz za mn膮,
588
00:44:07,729 --> 00:44:11,773
jest 艂adniejszy, wi臋kszy portret
go w galerii na g贸rze.
589
00:44:12,317 --> 00:44:14,526
T臋dy, prosz臋 pana.
590
00:44:14,986 --> 00:44:17,654
To wspania艂e zestawienie
Darcy nie jest ca艂kiem konsekwentny
591
00:44:17,739 --> 00:44:19,990
swoim zachowaniem wobec biednego Wickhama.
592
00:44:20,074 --> 00:44:21,825
By膰 mo偶e mogliby艣my
zosta艂 tam oszukany.
593
00:44:21,909 --> 00:44:24,494
To ma艂o prawdopodobne, prawda?
594
00:45:21,636 --> 00:45:22,719
Ach!
595
00:45:24,472 --> 00:45:26,306
(Wujek): Wspaniale!
596
00:45:38,653 --> 00:45:40,737
(PANI REYNOLDS): Tam!
597
00:46:57,398 --> 00:46:58,857
(PAN M艂ody): Czy nie
chcesz na nim je藕dzi膰, prosz臋 pana?
598
00:46:58,941 --> 00:47:01,526
(DARCY): Nie, bierz
go z powrotem do stajni.
599
00:47:35,353 --> 00:47:36,603
Panie Darcy.
600
00:47:38,981 --> 00:47:42,108
Pani Bennet. ja...
601
00:47:42,193 --> 00:47:45,278
Nie spodziewa艂em si臋 pana zobaczy膰, prosz臋 pana.
602
00:47:45,363 --> 00:47:48,198
Rozumieli艣my, 偶e rodzina jest z domu,
albo nigdy nie powinni艣my byli...
603
00:47:48,282 --> 00:47:50,283
Wr贸ci艂em dzie艅 wcze艣niej.
604
00:47:51,244 --> 00:47:53,620
Przepraszam,
twoi rodzice s膮 zdrowi?
605
00:47:54,080 --> 00:47:57,958
Tak, maj膮 si臋 bardzo dobrze.
Dzi臋kuj臋, prosz臋 pana.
606
00:47:58,459 --> 00:48:00,252
Mi艂o mi to s艂ysze膰.
607
00:48:01,879 --> 00:48:04,422
Jak d艂ugo tu jeste艣?
ta cz臋艣膰 kraju?
608
00:48:04,507 --> 00:48:06,174
Ale dwa dni, prosz臋 pana.
609
00:48:08,135 --> 00:48:10,178
- Gdzie mieszkasz?
- Zajazd Lambton.
610
00:48:10,263 --> 00:48:11,805
Oczywi艣cie, 偶e tak.
611
00:48:14,684 --> 00:48:16,935
C贸偶, w艂a艣nie przyjecha艂em.
612
00:48:18,813 --> 00:48:22,315
A twoi rodzice ciesz膮 si臋 dobrym zdrowiem?
A wszystkie twoje siostry?
613
00:48:22,400 --> 00:48:26,236
Tak, wszyscy s膮 w 艣rodku
doskona艂e zdrowie, prosz臋 pana.
614
00:48:28,990 --> 00:48:30,323
Przepraszam.
615
00:48:39,292 --> 00:48:43,169
- Przypuszczam, 偶e sam cz艂owiek!
- R贸wnie przystojny jak na portrecie.
616
00:48:43,254 --> 00:48:46,256
Cho膰 mo偶e troch臋
ubrany mniej formalnie.
617
00:48:46,340 --> 00:48:48,425
Musimy st膮d natychmiast wyj艣膰!
618
00:48:48,509 --> 00:48:52,012
- Oczywi艣cie, je艣li chcesz.
- Och, wola艂bym, 偶eby艣my nigdy nie przyszli!
619
00:48:53,014 --> 00:48:56,808
- Co on musi o mnie my艣le膰?
- (CIOTKA): Co on powiedzia艂?
620
00:48:57,476 --> 00:49:00,979
Nic istotnego.
Zapyta艂 o moich rodzic贸w...
621
00:49:18,789 --> 00:49:20,373
Pani Bennet.
622
00:49:21,000 --> 00:49:25,337
Pozw贸l, 偶e przeprosz臋, 偶e nie odebra艂em
ty w艂a艣ciwie. Wychodzi艂e艣?
623
00:49:25,421 --> 00:49:27,964
Byli艣my, prosz臋 pana. My艣l臋, 偶e musimy.
624
00:49:28,049 --> 00:49:30,675
Mam nadziej臋, 偶e nie
niezadowolony z Pemberleya?
625
00:49:32,094 --> 00:49:33,637
Nie, wcale.
626
00:49:34,513 --> 00:49:36,806
A zatem to zatwierdzasz?
627
00:49:36,891 --> 00:49:40,435
Bardzo.
My艣l臋, 偶e jest niewielu, kt贸rzy by tego nie zrobili.
628
00:49:40,519 --> 00:49:44,397
Twoja dobra opinia jest rzadko spotykana,
i dlatego bardziej warto zarabia膰.
629
00:49:45,316 --> 00:49:46,650
Dzi臋kuj臋.
630
00:49:48,361 --> 00:49:50,737
Czy przedstawi艂by艣 mnie swoim znajomym?
631
00:49:51,238 --> 00:49:52,405
Z pewno艣ci膮.
632
00:49:52,865 --> 00:49:55,825
Pa艅stwo Edward Gardiner, pan Darcy.
Pani Gardiner to moja ciotka, panie Darcy.
633
00:49:55,910 --> 00:50:01,998
Moja siostra Jane zosta艂a w ich domu w
Cheapside, kiedy by艂a w Londynie.
634
00:50:02,083 --> 00:50:05,001
Mi艂o mi nawi膮za膰 znajomo艣膰,
pani, pan.
635
00:50:05,086 --> 00:50:06,544
S艂ysza艂em, 偶e zostajesz w Lambton.
636
00:50:06,629 --> 00:50:09,631
Tak, prosz臋 pana. Dorasta艂am tam jako dziewczynka.
637
00:50:09,715 --> 00:50:10,882
Urocza wioska.
638
00:50:10,966 --> 00:50:15,178
Prawie co roku biega艂em do Lambton jako ch艂opiec
dzie艅 w sezonie kasztanowc贸w.
639
00:50:15,429 --> 00:50:19,599
- By艂o tam jedno bardzo pi臋kne drzewo.
- Na zielono, przy ku藕ni!
640
00:50:21,852 --> 00:50:26,356
- Panie Gardiner, czy interesuje si臋 pan w臋dkarstwem?
- Rzeczywi艣cie, je艣li dostaj臋 szans臋.
641
00:50:26,440 --> 00:50:29,150
Musisz 艂owi膰 pstr膮gi w moim strumieniu.
642
00:50:29,235 --> 00:50:33,071
Wyst臋puj膮 tu karpie, liny i szczupaki
jezioro, do 艂owienia na grubej wodzie.
643
00:50:33,280 --> 00:50:36,783
Ch臋tnie zaopatrz臋 Ci臋 w w臋dki i
walki, poka偶臋 Ci najlepsze miejsca.
644
00:50:36,867 --> 00:50:38,118
Zejd藕my teraz na d贸艂.
645
00:50:38,202 --> 00:50:41,246
Pod膮偶aj za nami a偶 do jeziora.
M贸j m臋偶czyzna ci poka偶e.
646
00:50:41,956 --> 00:50:44,082
(DARCY): Tam na dole jest takie miejsce
gdzie my...
647
00:50:44,166 --> 00:50:46,710
Czy to ten dumny Darcy, o kt贸rym nam opowiada艂e艣?
648
00:50:46,794 --> 00:50:50,463
Jest pe艂en swobody i 偶yczliwo艣ci.
呕adnej fa艂szywej godno艣ci!
649
00:50:50,631 --> 00:50:52,632
Jestem tak samo zdumiony jak ty.
650
00:50:52,717 --> 00:50:55,385
Nie mog臋 sobie wyobrazi膰, co ma
wp艂yn臋艂o na t臋 transformacj臋.
651
00:50:55,469 --> 00:50:56,970
Czy nie mo偶esz?
652
00:51:17,491 --> 00:51:19,576
- (DARCY): Czy ty...
- (LIZZY): Ja...
653
00:51:19,660 --> 00:51:21,536
(DARCY): M贸dlcie si臋, kontynuujcie.
654
00:51:22,496 --> 00:51:26,833
Chcia艂em jeszcze raz powiedzie膰, prosz臋 pana,
jak bardzo nieoczekiwane by艂o twoje przybycie.
655
00:51:27,126 --> 00:51:29,627
Gdyby艣my wiedzieli, 偶e tu b臋dziesz,
nie powinni艣my
656
00:51:29,712 --> 00:51:32,422
marzy艂em o naruszeniu Twojej prywatno艣ci.
657
00:51:32,757 --> 00:51:35,759
Zapewni艂a nas gospodyni
nie b臋dzie ci臋 tu a偶 do jutra.
658
00:51:35,843 --> 00:51:39,471
Nie daj si臋 zaniepokoi膰.
Sam to planowa艂em,
659
00:51:39,555 --> 00:51:41,097
ale odkry艂em, 偶e mam
sprawa z moim stewardem.
660
00:51:41,182 --> 00:51:44,809
Pojecha艂em dalej
reszty imprezy.
661
00:51:46,061 --> 00:51:48,188
Jutro do艂膮cz膮 do mnie.
662
00:51:49,356 --> 00:51:53,067
A w艣r贸d nich s膮 tacy, kt贸rzy twierdz膮
znajomo艣膰 z tob膮.
663
00:51:54,153 --> 00:51:56,488
To pan Bingley i jego siostry.
664
00:51:59,909 --> 00:52:00,992
Oh.
665
00:52:03,746 --> 00:52:05,955
Jest drugi
osoba w partii, kt贸ra
666
00:52:06,040 --> 00:52:08,750
szczeg贸lnie pragnie Ci臋 pozna膰.
667
00:52:10,586 --> 00:52:12,587
Czy pozwolisz mi...
668
00:52:13,506 --> 00:52:18,176
Czy prosz臋 o zbyt wiele, 偶eby przedstawi膰 moj膮 siostr臋?
do ciebie podczas pobytu w Lambton?
669
00:52:20,930 --> 00:52:24,098
Powinienem by膰 bardzo szcz臋艣liwy
zawrzyj z ni膮 znajomo艣膰.
670
00:52:25,267 --> 00:52:44,160
Dzi臋kuj臋.
671
00:52:45,204 --> 00:52:47,789
Mam nadziej臋, 偶e wkr贸tce spotkamy si臋 ponownie.
672
00:52:48,165 --> 00:52:51,125
Dzie艅 dobry, panie Gardiner. Pani Gardiner.
673
00:52:52,461 --> 00:00:00,-001
Dzie艅 dobry, panno Bennet.
60094
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.