Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Jest taka anegdota o Busterze Keatonie,
który namiętnie oglądał swoje komedie.
Wycofał film „Szczęśliwa siódemka”.
Był niezły, ale miał kiepskie zakończenie.
Keatona goniły kobiety.
Same panny młode. Cudowna scena.
Skończyła się, a on czuł, że coś nie gra.
Ucieka przed kobietami po stoku góry i porusza kilka kamieni.
Publiczność się zaśmiewa i koniec.
Powiedział, że sfilmują nowe zakończenie.
Kręcił przez tydzień. Stworzył lawinę.
Zaczęło się od trzech kamieni,
a skończyło na ogromnych, toczących się głazach.
To znakomita scena.
Dlaczego Keaton się skończył?
To jedna ze smutnych tajemnic Hollywood.
Był artystą pantomimicznym.
Gdy pojawił się dźwięk, mimowie wypadli z branży.
Dobiła ich też nowość: kreskówki.
Chuck Jones, reżyser „Królika Bugsa” i „Strusia Pędziwiatra”
był pod wpływem Bustera Keatona.
NIEPOWTARZALNY BUSTER KEATON
Joseph Frank Keaton urodził się
4 października 1895 roku w Piqua w Kansas.
Był synem artystów rewiowych: Myry i Joego Keatonów,
którzy wystawiali komedie w całym kraju.
Tak trafili do Piqua, gdzie Myra urodziła syna.
Urodził się dosłownie w bagażniku.
Jego rodzice należeli do trupy teatralnej,
do której go przyjęto, gdy miał 11 miesięcy.
Raz, w trakcie przedstawienia, wyszedł na scenę.
Przeszkadzał im. Widzowie uznali, że to śmieszne.
Gdy mały Joe Frank miał cztery lata,
stał się najmłodszą gwiazdą wodewilu.
Buster ubierał się tak jak tata.
Miał bokobrody.
John Keaton robił akrobacje na stole,
a Buster podchodził od tyłu z miotłą i go przewracał.
Tak to się zaczęło.
Zasłynął jako człowiek pocisk.
Ojciec ciskał nim w matkę w numerze zwanym dziś „Trójką Keatonów”.
Był to jeden z najbrutalniejszych numerów rewiowych.
Gdyby nie był taki śmieszny,
ludzi oburzałoby to, jak Bustera traktowano na scenie.
Ale to była iluzja.
Przyczepiali mu uchwyt, jak do walizki, i nim rzucali.
Uchwyt ułatwiał miotanie.
W kilku stanach ojca oskarżono o maltretowanie dziecka.
Numer polegał na rzucaniu malcem.
Raz nawet w krzykacza z widowni.
Spytałem: „Cisnął tobą w tłum?”.
A on na to: „Stary nie był złym człowiekiem.
Przed każdym rzutem mówił, żebym napiął pośladki”.
Kilkakrotnie ich aresztowano,
ale się wywinęli, bo, jak twierdził Buster,
według prawa, dzieci poniżej 16 roku życia
nie mogły wykonywać akrobacji, chodzić po linie,
grać na instrumentach ani używać trapezu,
ale kopanie dziecka w twarz nie było zabronione...
Joe nie chciał skrzywdzić syna,
bo ten był gwiazdą numeru.
Trójka Keatonów zarabiała 750 dolarów tygodniowo,
z czego 250 należało do Bustera.
W czasach, gdy kieszonkowe dziecka wynosiło z pięć centów.
A on jeździł własnym autem, mając 12 lat.
Ojciec nauczył go przewracania się.
Na 10 tysięcy występów mały Joe odniósł
lekkie urazy tylko dwukrotnie.
Uwielbiał rozśmieszać ludzi.
Śmiali się zawsze, gdy się przewracał.
Stąd jego słynne przezwisko.
Według ojca to słynny iluzjonista Harry Houdini,
przyjaciel Keatonów, nazwał chłopca Busterem,
gdy ten bez szwanku spadł po schodach,
mając zaledwie pół roku.
A nawet jeśli to nie był Houdini,
słowo „Buster” słusznie kojarzyło się wtedy z upadkami.
W końcu Buster przeżywał zabawne wywrotki w filmach.
A było ich bez liku.
Jeszcze do tego wrócimy.
Trójka Keatonów, Myra, Joe i Buster,
stała się najsłynniejszym numerem wodewilowym.
Jeździli po kraju i powiększyli trupę.
Trójka przerodziła się w czwórkę.
Później w piątkę.
W 1917 roku, gdy Buster miał 21 lat,
trupa Keatonów się rozpadła.
Rodzice musieli zrezygnować z występów.
Wyjechał, by nas utrzymać.
Chciał nam zapewnić edukację, której sam nie miał.
Buster podpisał w Nowym Jorku
kontrakt na występy w rewii braci Shubertów,
w „The Passing Show of 1917”,
w teatrze Winter Garden przy Broadwayu.
Los chciał inaczej.
Buster spotkał na ulicy kolegę z rewii,
któremu towarzyszył postawny mężczyzna,
znany światu jako Fatty Arbuckle.
Roscoe Arbuckle był gwiazdą od 1914 roku.
Właśnie zaczął produkować krótkometrażowe komedie
dla Joego Schencka z Colony Studio.
Każdy film miał około 20 minut.
Arbuckle zaprosił Keatona, by ten popatrzył, jak je kręcą.
Gra aktorska Arbuckle'a odmieniła Bustera.
Pojął, że to jego przyszłość.
Buster oniemiał, zerwał kontrakt z Shubertami
i podjął pracę u Arbuckle'a.
Firmę nazwali Comique Film Corporation.
Produkowali krótkie komedie.
Buster Keaton pierwszy raz pojawia się na ekranie
w komedii „Rzeźnik” z 1917 roku.
Melasę, proszę.
Gdzie forsa?
W wiaderku.
W październiku 1917 roku
przenoszą się do Long Beach w Kalifornii,
by tam kręcić filmy.
W Europie trwa I wojna światowa i rok później
Keaton zostaje powołany do wojska.
Służy we Francji, gdzie głównie bawi żołnierzy.
W czasie I wojny światowej częściowo ogłuchł na jedno ucho.
Nie walczył na froncie, ale podczas szkolenia ogłuszył go huk broni.
To go trapiło do końca życia.
Buster wraca w kwietniu 1919 roku.
Wznawia pracę z Arbuckle'em,
który chętnie go uczy reżyserowania filmów.
Fatty Arbuckle nauczył Bustera tworzyć filmy.
Keaton rozebrał i złożył kamerę Arbuckle'a,
by zobaczyć, jak działa.
Właściciel omal go nie zabił.
Los ingeruje ponownie w grudniu 1919 roku.
Arbuckle podpisuje z Paramount kontrakt
na udział w filmach fabularnych.
Choć uchodziły wtedy za główną atrakcję,
to krótkie filmy Arbuckle'a czy Chaplina
są popularnym, namiętnie oglądanym i dochodowym dodatkiem do nich.
Czasem stanowią cały program.
Joe Schenck oddaje Comique Keatonowi,
by ten reżyserował krótkie komedie, rozpowszechniane przez Metro.
„Przyjacielu, przesyłam ci zdjęcie Bustera Keatona,
smutasa, który grał w moich filmach
i którego wybrałem, by poszedł w moje ślady, tworząc slapsticki”.
Keaton pracuje w dawnym hollywoodzkim studiu Chaplina,
zwanym teraz Keaton Studios.
W latach 1920-23 Buster jest scenarzystą, reżyserem i aktorem
w 19 popularnych komedyjkach.
Zaczyna od „Sygnału”.
Tytuł nawiązuje do gestu używanego przez członków gangu.
Buster jest nie do końca zadowolony. Film ma premierę dopiero rok później.
Przedtem jednak Douglas Fairbanks,
ówczesny król Hollywood, nakłania Metro,
by Bustera obsadzono w filmie fabularnym „The Saphead”.
Film umacnia jego wizerunek „człowieka o kamiennej twarzy”.
Ugruntowuje reputację Bustera,
choć ten nie miał wpływu na jego produkcję.
Następnie komik wypuszcza swój drugi film krótkometrażowy „Jeden tydzień”.
To pierwsze dzieło firmy Buster Keaton Production.
Buster i jego świeżo poślubiona żona
otrzymują w prezencie dom z prefabrykatów.
Zazdrosny rywal Bustera zmienia numery na pudłach.
Powstaje fatalny dom.
„Jeden tydzień” jest niezrównany.
Przytoczę wspaniały cytat z Waltera Kerra.
Powiedział: „Jeden tydzień jest jak to, czego nigdy nie widzimy.
Ogród w chwili kwitnienia”.
Ujął mnie jego kunszt kinematograficzny.
Takich rzeczy nikt przedtem nie robił.
A później świetny gag z pociągiem.
Keaton chciał, by widzowie odgadywali jego zamiary,
a później robił na przekór.
Krótka komedia zebrała świetne recenzje
i odebrano ją z entuzjazmem.
Firma Bustera Keatona prosperuje.
Rok 1920 przynosi trzy kolejne slapsticki, w tym „Więźnia nr 13”.
Keaton lubował się w wynalazkach technicznych,
co widać w tej scenie ze „Stracha na wróble”.
Keaton był pomysłowy. Był wynalazcą.
Miał techniczny umysł,
który wykorzystywał do rozśmieszania ludzi.
W ogrodzie miał miniaturową kolejkę z wagonikami.
W rogu miał stół piknikowy.
W kuchni robił hot dogi, wkładał do pociągu i wysyłał.
Taki był.
I trzeci krótki film z 1920 roku, „Sąsiedzi”.
Lubię te jego zdjęcia z ojcem.
Buster ma głowę w ziemi.
Ojciec próbuje go wyciągnąć.
Znam lepszy sposób niż złamanie mu karku.
To mój syn i mogę mu łamać kark tak, jak chcę.
Zabawnie się to ogląda. Facet wygłupia się z ojcem.
To słodkie. Leją się nawzajem.
W 1921 roku Buster żeni się z aktorką Natalie Talmadge,
w posiadłości Joego Schencka na Long Island.
Schenk jest mężem siostry Natalie, aktorki Normy Talmadge.
Buster staje się jego szwagrem.
Tego samego roku ukazuje się sześć krótkich komedii Keatona:
„Nawiedzony dom”.
„Pech”.
Zwolniony z pracy, porzucony przez dziewczynę, pechowiec...
Pozostało mu tylko jedno.
Wspomniany już „Sygnał”,
„Goat”.
„W teatrze” - komiczny eksperyment, w którym Buster gra wszystkie role,
i wreszcie absolutna klasyka gatunku: „Łódź”.
Najtrudniejszym gagiem było zatonięcie łodzi w chwili wodowania.
Nie chciała zatonąć.
Buster uznał, że tylko tak będzie śmiesznie.
Wreszcie stworzył z ekipą układ bloków,
które wciągnęły łódź pod wodę.
Widzowie dobrze już znają przezwisko „Kamienna Twarz”
i kapelusz Keatona, który ostatni znika pod wodą.
Pokażę coś. To prezent od Eleanor Keaton.
Dokładnie taki kapelusz, jaki nosił Buster.
Głowa mi pękała, nim to nakręciliśmy.
Zatrułem się kanapką.
Łódź nazywa się Damfino.
Tę nazwę przybrało stowarzyszenia fanów Bustera Keatona.
W filmie Buster nadaje SOS i zostaje spytany o nazwę łodzi.
Kto to?
Damfino!
Ja też nie wiem.
Sama łódź to kolejny z dzikich wynalazków Keatona.
Niezbyt doskonały.
Urodził się, by być komikiem kina niemego,
bo jego kamienna twarz wyrażała tak wiele.
Buster miał takie wielkie oczy.
I świetne nogi.
Miał twarz bez wyrazu, na której malowały się uczucia widzów.
Człowiek o kamiennej twarzy.
Tak go nazywano, ale nie było to trafne.
Twarz Bustera wyrażała mnóstwo uczuć.
Oczy też. Po prostu nigdy się nie uśmiechał.
Ma twarz mima, jak Jean-Louis Barrault w „Komediantach”.
Piękną i białą.
Uderzyło mnie, że potrafił zrobić tyle rzeczy, nie poruszając twarzą.
Zawsze się wiedziało, o co chodzi.
Grał oczami, nie twarzą.
Czasem potrzeba tak niewiele, by coś sprzedać.
Wystarczy zachowywać się naturalnie.
Bustera Keatona cechował cichy tragizm,
który jest wielce zabawny.
Dziwnie się ogląda filmy Fatty'ego Arbuckle'a,
gdzie Buster jeszcze robił miny i stosował ówczesne konwencje.
Gdy to zniknęło, całość stała się lżejsza.
Powiedz to z uśmiechem.
Popis Kamiennej Twarzy.
Nie zmusza się do śmiechu.
I to mnie rozśmieszyło.
Byłem po zdjęciach do „Spidermana”. Wpływ był ewidentny.
Tylko oczy Spidermana trochę się ruszają.
Twarz jest nieruchoma.
Ta postać prawie nie ma mimiki,
ale musiała mieć osobowość i zabawny wygląd.
Dlatego obejrzałem kilka filmów z Busterem Keatonem.
To dało podstawę wielu scenom ze „Spidermana”.
W 1922 roku ukazuje się 7 popularnych filmików Keatona.
„Blada twarz”.
„Rodzina mojej żony”.
W tej rodzinie nie przetrwa nawet tygodnia.
„Kuźnia”.
„Codzienne marzenia”.
Kochanie, pracuję teraz w dzielnicy finansowej. Inkasuję, jak się da.
„Elektryczny dom”.
I jedna z jego najlepiej pamiętanych komedii, „Policjanci”.
Jego produkcje są niezwykłe, ale mnie urzekło,
że w tych przejaskrawionych komediach
grał niezwykle poważnie.
To nie tylko potęguje humor,
ale i stawkę każdej ze scen, w których grał.
To niesamowite, że w „Policjantach” chwyta się samochodu i odlatuje.
Sam tego nie potrafił wytłumaczyć.
Spytałem, czy przyśpieszył taśmę. Zaprzeczył.
To było nadludzkie. Żadnych trików.
Komuś innemu wyrwałoby rękę.
Gdy byłem dzieckiem, rozmyślałem o komikach.
Uwielbiałem komików i komedie.
Zastanawiałem się, dlaczego muszą być słabsi
od pozostałych mężczyzn w filmie.
I dziecinni, zidiociali.
Albo musieli być wystraszonymi tchórzami.
Świetny żart - Bob Hope staje naprzeciw Jessego Jamesa.
Głowiłem się, dlaczego zawsze muszą być gorsi.
Dlaczego nie mogą być męscy?
Buster Keaton taki był. Walczył z wyższymi od siebie.
Zawsze był od nich niższy.
Był fascynującym bohaterem.
Również w 1922 roku
Keaton zrobił parodię gwiazdy westernu, Williama S. Harta.
Satyra „Zmarznięta Północ” jest bezlitosna.
W swoich filmach Hart zawsze płakał. Buster to wyśmiał.
Gdy Hart zobaczył ten film,
przez dwa lata nie rozmawiał z Busterem.
Tymczasem przyjaciel Bustera, Fatty Arbuckle,
zostaje oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci.
Po trzech rozprawach Roscoe zostaje uniewinniony,
ale skandal rujnuje mu karierę.
By uniknąć powiązań z tragedią Arbuckle'a, Schenk zmienia nazwę
Comique Film Corporation na Buster Keaton Productions.
W 1923 roku ukazują się jego dwa ostatnie slapsticki.
„Zrobiony w balona”.
I „Miłosne gniazdko”.
W pewnym sensie Buster Keaton to esencja filmów.
Jest jednym z wynalazców kina.
Zawsze mam na biurku książkę „Buster Keaton Remembered”.
To byli ojcowie mojego przemysłu, mojej sztuki.
Do dziś kręci się filmy tak, jak oni to robili.
Stworzyli tę formę sztuki.
Był świetnym reżyserem. Stawiał się w niemożliwych sytuacjach.
Niedopowiedzenia zwiększają siłę tych filmów.
Dla Keatona kino było ważne.
Nie chodziło o kamerę przyczepioną do podłogi czy jadącego auta.
Chodziło o żarty przez nią uchwycone.
Samo kino stało się żartem.
Swoją odwagę w burzeniu czwartej ściany zawdzięczam Keatonowi.
Młody Sherlock Homes pokazuje, że to jest film.
Ja w swoich filmach też to zawsze podkreślam.
Tak było w „Kosmicznych jajach”.
On to zrobił.
Buster zawsze mi towarzyszył i tak pozostanie.
Nasze triki są szalone.
Nie ma rozmydlania. Aktor naprawdę wykonuje trik.
Dla mnie to tak samo ważne, jak dla Bustera.
Kradłem z jego filmów, ile się dało.
Buster mówił, że gdy klepnie się dłonią o ziemię, złagodzi to upadek.
To działa.
Miał na mnie wpływ, bo umiał robić obłędne numery kaskaderskie
i szalone rzeczy ze swoim ciałem, ale nigdy na siłę.
To panowanie nad ciałem! Ta zwinność!
Był jak baletmistrz. Miał nad sobą kontrolę.
Obłędne wyczyny.
Nikt inny by się nie odważył.
Był nieustraszony albo szalony.
Naprawdę to wszystko robił. Prawie we wszystkich filmach.
Oglądamy rzeczywistość.
Najlepszym efektem specjalnym jest Buster.
W tym samym 1923 roku spełnia się marzenie Bustera.
Zaczyna produkować filmy fabularne.
W 12 pracowitych miesięcy kończy aż dwa.
Przez następne pięć lat Keaton pisze scenariusze, reżyseruje
i gra w ośmiu pełnometrażowych komediach.
To największe dzieła w jego karierze.
Filmy z lat 20. to jego arcydzieła.
Później omówimy je szczegółowo.
Po tym apogeum Buster popełnił coś,
co nazwał największym błędem swojego życia.
Joe Schenk nakłania Keatona do podpisania umowy
z Nickiem Schenkiem z MGM,
największej i najbardziej rygorystycznej wytwórni w Hollywood.
I Charlie Chaplin, i Harold Lloyd radzą,
by nie rezygnował z niezależności.
Buster jednak ufa Joemu Schenkowi.
Przyjaźnili się, byli szwagrami, ale Schenk dogadał się z MGM.
Rozpętała się burza.
Buster za dużo pije. Jego małżeństwo się rozpada.
Zaczyna się era kina udźwiękowionego.
To koniec filmów niemych.
Chaplin powiedział: „Gdy zaczęło być dobrze, skończyło się”.
Tuż przed tym, jak zrobił numer z fasadą w „Marynarzu słodkich wód”,
powiedziano mu, że MGM kupił jego prawa.
Do tego sytuacja z żoną.
Dwie straszne wieści przed trikiem zagrażającym życiu.
Nie zrezygnował.
Centymetr lub dwa dzieliły go od śmierci.
Miał taką depresję, że na niczym mu nie zależało.
To jeden z częściej wykorzystywanych motywów.
Złożyliśmy mu hołd w „Jackass: Numer dwa”.
Powiedzieli mi: „Ani drgnij. To siedmiometrowa ściana ze stali”.
„Akcja!”.
Zrobiłem kilka kroków i ktoś krzyknął: „Cięcie!”.
Odszedłem z miejsca.
Na planie zapadła cisza.
Tylko moja 9-letnia córka krzyknęła: „Tato, ty idioto! Co ty robisz?!”.
To rozładowało atmosferę. Tak było chyba nawet śmieszniej.
Produkując wszystkie swoje krótkie slapsticki, z wyjątkiem „Generała”,
Buster nie korzystał ze scenariusza.
Wymyślał dobry początek, a później zakończenie.
Jak mawiał: „Środek zadba o siebie”.
Słyszałem, że tak powiedział.
Gdy mieliśmy pomysł, wprowadzaliśmy go w życie.
To było spontaniczne.
Dobry pomysł wpływał na fabułę. Często zmienialiśmy kierunek.
W „Trzech wiekach” miał przeskoczyć między budynkami, ale nie zdołał.
Zostawił to. To była cudowna sekwencja.
W MGM było to surowo zabronione.
Cóż, jesteś w środku, więc w drogę!
Scenariusze były niezbędne.
Wszystko zapisywano, podliczano i planowano co do godziny.
- Buster stracił energię. - Stracił wolność.
Wpadł do maszynki do mięsa: do ich systemu produkcji.
Tacy komicy jak Buster poświęcali dużo czasu na sceny,
na próby przed publicznością.
Zmieniali całą strukturę filmu.
W MGM było zupełnie inaczej.
Keaton robił filmy, które kosztowały trzy razy więcej
niż ówczesne produkcje głównego nurtu.
„Marynarz słodkich wód” kosztował niemal pół miliona dolarów.
W tym samym roku niezwykle popularny Lon Chaney
zrobił film za 175 tysięcy dolarów.
Pierwszy film Bustera w MGM, „Człowiek z kamerą”,
uwydatnił tę różnicę.
Nawet jego kapelusz zastąpiono bardziej luksusowym.
W filmie są niezłe chwile,
ale ogólne wyczucie czasu i konstrukcja są chybione.
W jego ostatnim filmie niemym,
którego nie wymyślił ani nie reżyserował, „Małżeństwo na złość”,
była tylko jedna pamiętna scena, ale wytwórnia chciała ją wyciąć.
Na szczęście się nie udało. Powstał ostatni klasyczny slapstick.
Keaton kładł do łóżka pijaną żonę. Układ ten powtarzał do końca kariery.
W 1930 Buster gra w swoim pierwszym filmie dźwiękowym, „Impresario”.
Wszyscy nadciśnieniowcy na pokład.
Wszystkie zbyt rozkoszne dziewczęta też.
Wreszcie nadszedł wasz dzień.
Tego samego roku powstał „Buster na froncie”.
Podnieś to!
Żaden z nich nie był dobry, ale zyskały popularność.
Gdy w 1969 roku pierwszy raz zobaczyłem „Impresaria”,
napisałem, cytuję: „Przygnębiająco zły film,
obliczony na zniszczenie gwiazdy.
Posępny chaos, w którym Keaton dosłownie tonie”.
Powiedział, że jestem komediantem, że podpiszę wielki kontrakt...
Buster nie miał wpływu na scenariusze i reżyserię tych filmów
ani pozostałych produkcji MGM,
takich jak „Salonik, sypialnia i kąpiel”,
który nakręcono w jego willi w Beverly Hills.
W tym filmie MGM wykorzystał pomysł z pierwszej komedii Keatona,
„Jeden tydzień”.
Również trzy jego filmy z udziałem J. Durante brzydko się starzeją.
Są okropne. Widać, że nie był kontent.
Nie zdawali sobie sprawy, że ten człowiek jest geniuszem.
Nie pasuje do kiepskich filmów z Jimmym Durante.
- Co to? - Kangur.
- Co? - Kangur.
Mieszkaniec Australii.
- Co się stało? - Siostra wyszła za takiego.
Buster był łagodny.
Mało mówił na swoją obronę.
Dusił to w sobie. Siebie obwiniał o błędy.
Mówiłem: Te skurczybyki źle cię traktują.
Nie byli tacy źli.
- Źle cię traktowali. - Nie.
Stracił zapał.
W 1932 z Busterem rozwodzi się żona, Natalie.
Zmienia nazwiska dzieci z Keaton na Talmadge.
To go dobija.
Pierwsze małżeństwo źle się skończyło.
Mówił, że nie był najlepszym mężem.
Co byś zrobił, gdyby w garderobie czekała na ciebie naga dziewczyna?
Spytałem, czy tak było, a on na to: „Ciągle”.
W 1933 roku nasilają się kłopoty Keatona z alkoholem.
Po kilku odwykach, w trakcie których poznał pielęgniarkę Mae Scriven,
swoją przyszłą żonę, Louis B. Mayer z MGM zwalnia go z powodu nałogu.
Stał się najgorzej potraktowanym artystą w dziejach.
W MGM niszczono go przez całe lata.
Abbott i Costello zrobili swoje najgorsze filmy w MGM.
Podobnie Flip i Flap.
Po śmierci Irvinga Thalberga
bracia Marx nakręcili tam swoje najgorsze filmy.
Ta wytwórnia nie nadawała się do produkowania slapsticków.
Buster pije. Po trzech latach Mae się z nim rozwodzi.
Do tego dochodzą kłopoty finansowe.
Keaton ma załamanie nerwowe
i w kaftanie trafia do wojskowego psychiatryka.
Ówczesna prasa podaje,
że Buster może już nigdy więcej nie wystąpić.
Tworzył świetne filmy. Przeszedł kryzys.
W latach 30. zrobił we Francji film, który nie dotarł do Stanów.
Wracał statkiem.
Spece od reklamy skontaktowali go
z artystą rewiowym Jackiem Pearlem,
który znał różne akcenty.
Mieli wystąpić w duecie.
Moja ciotka Sophie.
Wysiadłeś na środku morza, by się z nią spotkać?
- Tak. - W jaki sposób?
Zszedłem ze statku i poszedłem do niej.
Keaton to robił, ale bez przekonania. Wydawał się zmęczony.
Wypadał z rytmu.
Pokojówka grała na pianinie.
Ryby uczyły się u niej gam. Powiedzże coś!
I się pożarli.
Widziałem, jak jedna ryba stroi instrument. Wiesz jaka?
Nie mam pojęcia.
I Munchausen, Jack Pearl, go chwycił.
Coś strasznego.
Jakbym słyszał: „Co ja tu robię?”.
Dlaczego ten komediant się nade mną pastwi?
Po roku trzeźwości wypił coś, co nazwał „ostatnim drinkiem”.
Później rzadko bywał pijany.
W ostatnich latach wypijał codziennie wieczorem jedną szklankę piwa.
Trzeźwy Buster Keaton znów pracuje
Ratunku!
W latach 1934-37 Keaton występuje
w 16 krótkich komediach dla Educational Pictures.
Nie reżyseruje ich, ale jego wpływ jest widoczny.
Cicho.
Uporał się z alkoholizmem, ale kolega z planu donosi,
że między ujęciami popłakuje w kącie.
W 1939 Columbia Pictures zatrudnia go do 10 krótkich komedii.
I tym razem Keaton nie ma wpływu na produkcję.
„Przybysz z Zachodu”, 1939
Widać tu przebłyski magii Keatona.
Fani aktora się cieszą, że te filmy w ogóle powstały,
ale nie dorównują dziełom z lat 20.
Zatańczysz ze mną?
Czy zatańczę?
Wszystkie te filmy nazywał „oszustami”.
W latach 1937-50 Buster sporadycznie pisze gagi dla MGM
i reżyseruje niektóre sekwencje.
Pomaga Redowi Skeltonowi przerobić kilka jego niemych klasyków.
Majorze, po tym zostanie pan pułkownikiem.
Wolałbym zostać cywilem.
Podpowiada gagi braciom Marx i innym.
Buster był tak skromny, że gdy wpadał na pomysł,
brał mnie na bok i mówił, co byłoby śmieszne.
Ja to robiłem.
A on wszystkim wmawia, że to był mój pomysł.
Jego pensja w MGM spada z 3000 do 100 dolarów tygodniowo.
Płacili mu tylko tyle.
Jednej z największych gwiazd wytwórni.
A on mówił: „Jeśli będę więcej wart, zapłacą więcej”.
Był praktyczny.
W 1940 r. Keaton żeni się ze śliczną i kochającą Eleanor Norris.
Poznali się, gdy była tancerką w MGM.
Była ciepłą i cudowną kobietą.
Była najważniejsza w jego wieku średnim i ostatnich latach.
Myślę, że uratowała mu życie.
Była bardzo szczera i prostolinijna.
Jednocześnie robiła wszystko,
by sława Bustera nie przygasła.
Eleanor często grywa zamroczoną żonę w jego gagu „Małżeństwo na złość”.
Robią to wszędzie, również w programie Eda Sullivana.
To szczęśliwe małżeństwo, w którym wytrwa do końca swoich dni.
Połóż się. To najlepsza rada.
Chcesz reflektor, żeby lepiej wyjść na zdjęciu?
- Proszę. - To oświetli pot na czole.
Muszę wytrzeźwieć.
W 1947 Buster występuje przez jeden sezon
w Cirque Medrano w Paryżu.
Jest popularny i wraca tam jeszcze parokrotnie.
W 1949 ma 54 lata i wraca do MGM, by w roli drugoplanowej
towarzyszyć Judy Garland w „Dziewczynie z Chicago”.
Pisze nawet scenariusz i reżyseruje jedną z sekwencji filmu,
z udziałem Judy i Vana Johnsona.
Przepraszam panią.
- Proszę patrzeć pod nogi. - Poprawię kapelusz.
- Nie tak... - Proszę zostawić!
Pani parasolka. Nie wiem, co się stało.
Pani torebka.
Przepraszam.
Na miłość boską!
- Proszę mnie zostawić. - Najmocniej przepraszam.
- Pani kapelusz. - Dziękuję.
Czegoś brakuje. Ptaszka.
- Mój ptaszek! - Oto i on.
Najmocniej przepraszam.
To nie ten.
To moja wizytówka. Do pracy.
Proszę odkupić to, co zniszczyłem. Chętnie zapłacę.
- Dziękuję. - Do widzenia.
Chwileczkę!
Tego samego roku pisarz, poeta i krytyk kina James Agee
publikuje w „Life” słynny artykuł o kinie niemym.
Przedstawia Bustera jako największą obok Chaplina i Lloyda
gwiazdę tej epoki. Harry Langdon jest czwarty.
Skutkuje to cotygodniowym programem telewizyjnym w Los Angeles,
„Buster Keaton Show”.
Napciu!
- Kim jesteś? - To ja, Józefina.
- Czy my się nie znamy? - Oczywiście.
Jestem twoją żoną.
Za tym idą liczne reklamy i występy w telewizji.
Szalony aplauz. Jesteś żywą amerykańską blondynką?
Żywą?
Pytanie brzmi: „Czy jesteś żywą amerykańską blondynką?”.
- Nie! - Jeszcze dziewięć pytań.
Buster Keaton był dla mnie bogiem.
Kręcono reklamę w stylu niemych filmów.
NASZ BOHATER
Grałem gliniarza.
Było nas z sześciu. Goniliśmy Bustera.
Większość z nas miała 35-40 lat, a on 60, ale był szybszy.
Przed kamerą dawał z siebie wszystko.
Czy to w epizodzie w fabule...
Przepraszam, młoda damo. Przepraszam, ale...
Jakie śliczne dziecko.
.. .czy to w reklamie. A widziałem ich wiele.
Warto je obejrzeć, bo coś do nich wniósł.
Simon Pure Beer przedstawia Bustera Keatona.
Zrobił całą serię dla Northwest Orient.
Dodaj skrzydeł swemu sercu. Leć na północ, na Florydę,
a lecąc, delektuj się szampanem, polędwicą lub homarem.
Wszystko w ramach usługi Northwest Imperial.
Tylko maszyny Northwest latają na słoneczną Florydę,
niebezpieczną Alaskę, romantyczne Hawaje,
od wybrzeża do wybrzeża i do tajemniczego Orientu.
Zrobił serię dla Alka Seltzer.
Przepraszam. Podjął pan postanowienie noworoczne?
Tak. Zawsze mieć alka seltzer pod ręką.
Zachwycało go, że zarabia
5 czy 10 tysięcy dolarów za dzień pracy.
- W cyrku każdy się bawi. - Ale nie ja.
Jestem zmęczony.
Uwaga!
Brawo, poskramiacz lwów, miał mały wypadek.
Baloniarz numer 13 zgłosił się, by go zastąpić.
Tak?
Biedaczysko. Ma ból głowy i brzucha.
I lwa.
Przyda ci się alka seltzer.
Występował w telewizji.
Widziałem go w „Ed Sullivan Show”, w „Ukrytej kamerze”...
„Ukryta kamera”.
„Ukryta kamera”, w której i ja zagrałem.
Zapłacili mi 10 dolarów.
Allen, mam nadzieję, że dobrze się bawisz w niebie.
Okradając anioły.
Obserwuj pieprz. Odpadnie pokrywka.
Zegarek wpadł do zupy.
Ona próbuje się powstrzymać.
To było genialne. I naturalne.
Miał bezbłędne wyczucie chwili.
Jest w tym mistrzem. Patrzcie uważnie.
To magia. Bajka.
Patrzcie uważnie.
TO TWOJE ŻYCIE
W „To twoje życie” widzimy człowieka o kamiennej twarzy
w chwili, gdy go ogarnęły emocje.
Później było ciężko.
Wprowadziłeś się do mamy.
Do domku, który jej kupiłeś.
Przyszła tam dziewczyna, która zaprzyjaźniła się z twoją rodziną
i która pozbawi cię resztek rozczarowań.
Oto Eleanor Norris, twoja oddana żona.
Usiądź przy Busterze.
Mam źle zawiązany krawat.
Popraw, mamo.
Co dla ciebie znaczą te lata małżeństwa z Busterem?
Jesteśmy szczęśliwi, choć bywało też gorzej.
Buster znów pracuje.
Jestem dumna z tego, jak się podźwignął.
Ameryka się cieszy, że go odzyskała.
Buster stworzył numer specjalnie dla ciebie.
Przećwiczyliście to?
Komplet uzupełnią wasi dwaj synowie.
Bob z Reno i Jim z Los Angeles. Oto Bob.
I Jim.
Bob, budujesz domy. Co powiesz o ojcu?
- Zawsze był dla nas wspaniały. - Cudownie.
Oprócz tego, że był komikiem, uważałem go za świetnego aktora.
Gdyby wcześniej zajął się dziełami dramatycznymi,
na pewno by brylował.
Możesz ich wyrzucać, pozbawiać władzy,
hańbić i wymieniać po wsze czasy, ale to mi nie zwróci płaszcza.
A gdy zaprotestuję, i tak mnie aresztują.
Bo są tylko trybami w maszynie, która miała dać nam szczęście,
a która sprowadza złamane serce do numeru.
Głodne dziecko - numer 26583Y.
Powstrzymać go.
W maszynie, która zapomniała, czym jest dobroć.
Gdy mówicie, że wam zależy, kłamiecie.
Nikomu z nas już nie zależy. Już nie umiemy.
W 1950 Buster gra epizod
w dramacie Billy'ego Wildera „Bulwar Zachodzącego Słońca”.
W scenariuszu nazwano tę rolę „figurą woskową”.
Pozostali brydżyści to znajomi aktorki,
których pamiętamy jeszcze z niemego kina.
Utożsamiałem ich z figurami woskowymi.
Jeden karo.
Jeden kier.
Jeden pik.
Dwie pary.
- Trzy bez atu. - Pas.
Pas.
W 1953 roku występuje z Charliem Chaplinem
w kilku scenach „Świateł rampy”.
To gratka dla fanów niemego kina.
Nie sądziłem, że do tego dojdzie.
Jeden z nielicznych wspólnych występów gigantów Hollywood.
Nadzwyczajna scena.
Podziwiałem go.
Uważałem za człowieka z innego wymiaru.
Miałem mnóstwo pamiątek po Keatonie.
Piękna Eleanor mówiła: „Byłam z nim, gdy to robił.
Byłam przy nim na planie Świateł rampy...”
Spytałem ją, jak Charlie traktował Bustera.
Odparła, że jak króla.
Buster wziął na siebie obowiązek dopilnowania,
by ujęcie sceny śmierci Charliego było jak najlepsze.
Charlie je wymyślił.
Jest pośrodku kadru, pozornie nieprzytomny.
Nie widział ujęcia i nie miał reżysera.
Tak się złożyło, że Buster stał obok mnie.
Nie wiedziałem o tym, dopóki nie usłyszałem jego szeptu.
Gdy się cofaliśmy, powiedział: „Charlie, nie ruszaj się.
Jesteś w centrum kadru”.
To była współpraca dwóch geniuszy.
Znienacka, w 1957 roku Paramount wypuszcza film
„The Buster Keaton Story” z Donaldem O'Connorem w roli głównej.
Film nie ma nic wspólnego z prawdziwą biografią,
ale za 50 tysięcy otrzymane za prawa
Keaton kupuje ranczo Woodland Hills w Kalifornii.
Tam dożyje swoich dni.
Jestem Buster Keaton. Skąd wziąć przepustkę?
Z biura kierownika wytwórni.
Chwila. Przepustka!
- Idę po nią. - Bez niej pan nie wejdzie.
Ale jak...
Jeśli wytwórnia zechce, przyśle kogoś po pana.
Hollywoodzka noc Oscarów!
W 1960 roku Buster dostaje honorowego Oscara
za całokształt kariery trwającej od 40 lat.
To stosowne, aby jakoś nagrodzić tych, którzy tworzyli te filmy.
W 1964 występuje w krótkim filmie
awangardowego irlandzkiego pisarza, Samuela Becketta, pod tytułem „Film”.
Nakręcono go na Manhattanie.
Buster nie miał pojęcia, o czym jest ten film.
Niektórzy widzowie go nie cierpią.
Ta rola do dziś budzi kontrowersje.
Rok później występuje w krótkim filmie
nakręconym dla Kolei Kanadyjskiej pod tytułem „Wędrownik”.
ZWIEDŹ KANADĘ
To jak jego dwudziesty film niemy.
Dostał tę szansę po tylu latach pracy w wytwórni.
Tylko on i pełen entuzjazmu młody reżyser.
Mieli czas i przestrzeń. Osiem tygodni.
Wymyślali gagi na poczekaniu.
Był tym samym człowiekiem co w 1924 roku.
Cudownie, że dostał szansę wystąpienia w ostatnim takim filmie.
Uwaga. Kamera.
Równolegle powstał film dokumentujący pracę na planie.
Widać, jak Keaton układa gagi.
To ujęcie mostu.
Tu jest dolina i ogromny most.
Robimy dwa gagi.
Waham się, staję i myślę, gdzie jestem.
Wyjmuję mapę, jestem bezradny. To zabawne ujęcie.
Gonię ich, a jednocześnie walczę z papierem.
Reżyser nie przystał na pomysł Bustera.
Zamiast z mapą,
Keaton przejeżdża przez most, piorąc swoje rzeczy.
Nie powiedział ci, co zrobi?
Nie wiedziałem, że podmienił gagi.
Jeszcze dwa ujęcia i kończymy sekwencję.
Perspektywa mostu. Z nimi, jak jadą.
To ujęcie to sedno gagu.
Most to nie twój gag. Most to suspens, napięcie.
Sam most nic nie znaczy.
To tylko niebezpieczne miejsce w razie kolizji.
Tylko to by było zabawne.
Wiem, dlaczego nie chcieli, żebyś przejeżdżał zaplątany w mapę.
To zbyt niebezpieczne.
To był mój gag. Zwykle wiem, co robię.
To nie było niebezpieczne. To dziecięce igraszki.
Jego najważniejsze dokonania z końcówki kariery
to role w popularnych filmach o młodzieżowych imprezach na plaży,
między innymi w „Beach Blanket Bingo” i „How To Stuff a Wild Bikini”.
Bwana!
Przepraszam, miałem wizytę domową.
Młodzież lubiła starego Bustera, ale nie znała jego barwnej przeszłości.
Każ córce tu przyjść.
Córka jest specjalistką. Mówią o niej wiedźma nad wiedźmy.
Frankie chce natychmiast wrócić na plażę,
na której jest Dee Dee.
Córko, dobre z ciebie dziecko.
Pracował do końca. Na planie „The Scribe” był umierający.
Reżyser powiedział mi, że mieli dublera.
Keaton był oburzony. Nie chciał dublerów.
W kilku dłuższych ujęciach widać dublera,
bo Buster był już śmiertelnie chory.
Zmarł 1 lutego 1966 roku.
Robiłem program telewizyjny w Nowym Jorku.
Zadzwonił syn i spytał, czy skończyłem.
Zaprzeczyłem. Mówi: „Zadzwoń, gdy skończysz”.
Dzwonię i pytam, co się stało.
Powiedział, że straciliśmy Bustera.
Zmarł, stojąc.
Był świetnym brydżystą. Jednym z najlepszych na świecie.
Przez długi czas utrzymywał się,
grając w brydża z szychami z MGM,
z Louisem B. Mayerem i innymi, którzy go wylali.
Ale z nimi grał.
Miał w domu mały pokoik brydżowy.
Tego ostatniego dnia był nerwowy i kiepsko mu szło.
Stał i grał.
Usiadł. Był martwy.
Przemawiałem na pogrzebie Stana Laurela.
Dokładnie rok później, w lutym, w tej samej kaplicy,
przemawiałem na pogrzebie Bustera.
Byli tam wszyscy, z wyjątkiem Bustera.
Jesienią 1965 roku, tuż przed śmiercią,
Buster otrzymuje nagrodę za całokształt twórczości,
zwłaszcza za dziesięć filmów fabularnych,
w których zagrał w latach 20.
Pierwszym z nich były „Trzy wieki”.
Buster sparodiował dramat „Nietolerancja” D.W. Griffitha.
Film przedstawia relacje między Keatonem,
jego ukochaną i łotrem, Wallacem Beerym,
w trzech różnych epokach:
w epoce kamienia łupanego,
w starożytnym Rzymie...
...i w roku 1923.
Pierwszy jego film, w którym była ciągłość fabuły,
to sardoniczny i niezwykle zabawny obraz „Rozkosze gościnności”,
arcydzieło zainspirowane sporem Hatfielda i McCoya.
Głównym celem był Buster.
Krewni dziewczyny, w której się zakochał,
dowiadują się, że Buster jest spadkobiercą waśni.
Staje się ich celem. Były to czasy broni jednostrzałowej.
Jak się okazuje, ojciec powiedział synom,
że nie mogą zabić Bustera, dopóki jest ich gościem.
Keaton z lubością drwi z makabrycznej sytuacji.
Początek filmu zrealizowano bardzo dramatycznie,
jak u D.W. Griffitha.
Keaton chciał, aby wstęp był jak najbardziej mroczny,
by uchwycić realizm zagrożenia.
Uwypukla to również późniejsze elementy komiczne.
Keaton nalegał też na wierność historii.
Dotyczy to repliki pociągu, podobnej do dwóch pierwszych pociągów:
brytyjskiego i amerykańskiego.
W końcówce Keaton daje popis, ratując dziewczynę przed wodospadem.
To jego ówczesna żona, Natalie Talmadge.
Rok 1924 przynosi dwa klasyczne filmy Keatona.
W „Młodym Sherlocku Holmesie” gra kinooperatora,
który wyobraża sobie siebie w filmie.
Wykorzystano tu nowatorskie sztuczki filmowe.
Scena snu jest niezwykła, nawet dziś,
a on to zrobił w 1923.
Jedna z scen ukazuje, jak świetnym bilardzistą był Buster.
Wie, że w trzynastej kuli jest bomba.
Sprytnie unika uderzenia jej.
To miłe z jego strony. Zostawił mi swój kij bilardowy.
Składany. Podpisany jego nazwiskiem.
Dziś pewnie bardzo cenny.
Nigdy go nie oddam.
Na planie tego filmu Buster doznał poważnej kontuzji.
Miał ich sporo w trakcie kariery...
Bliski utonięcia w „Rozkoszach gościnności”
Pęknięta kostka w „Elektrycznym domu”
Ogłuszenie w „Generale”
Podbite oko w „Saloniku, sypialni i kąpieli”
Ale kręcąc „Młodego Sherlocka Holmesa”, złamał kręgi szyjne,
kiedy strumień wody cisnął nim o tory.
Urazu nie widać w ruchach nakręconych w jednym ujęciu.
Przez jakiś czas Keaton miał bóle głowy i nic poza tym.
Po latach lekarz spytał, kiedy złamał kark.
Odparł, że nigdy. Lekarz zaprzeczył.
Roscoe Arbuckle miał reżyserować z nim pod pseudonimem.
Buster zaproponował „Will B. Good”, ale Roscoe wybrał „William Goodrich”.
Było to drugie imię jego ojca.
Buster stwierdził z żalem, że Roscoe się zmienił.
Również w 1924 roku
wyszedł klasyczny film „Marynarz na dnie morza”.
Kolega Keatona usłyszał o statku na sprzedaż.
Co z tego wynikło?
Powstało komiczne arcydzieło.
Buster i dziewczyna, która odrzuciła jego oświadczyny,
zrządzeniem losu trafiają sami na opuszczony liniowiec.
To pamiętna scena.
Oboje odkrywają, że na statku jest ktoś jeszcze.
W cudownie oszczędnym wstępie
Keaton świetnie przedstawia rozpieszczonego bohatera.
Wyjdziesz za mnie?
Na pewno nie!
Dłuższy spacer dobrze mi chyba zrobi.
Na statku można stworzyć mnóstwo gagów.
Niebezpieczeństwo! Człowiek przy pracy!
W 1925 roku Buster nakręcił film o tematyce,
która go nie interesowała,
ale Joe Schenk przyniósł mu gotową sztukę.
Film „Szczęśliwa siódemka” nie jest najlepszy,
ale zawiera jeden z najlepszych pomysłów Bustera:
scenę z goniącymi go kobietami i z lawiną.
To niezwykłe obrazy.
W 1925 roku ukazała się ekscentryczna historia miłości
Keatona i krowy Brown Eyes.
„Buster i milion krów” nie jest najśmieszniejszy,
ale to wzruszający film. Czuje się miłość tej pary.
Brown Eyes nie opuszcza Bustera na krok.
Wypal jej piętno.
W 1926 roku ukazał się
jeden z najzabawniejszych i najmniej znanych filmów.
„Buster bokserem” to nie tyle komedia omyłek, ile historia o kimś,
kto twierdzi, że jest słynnym zawodowym bokserem,
by zaimponować dziewczynie. Buster myśli,
że nie będzie musiał walczyć, by zdobyć dziewczynę. Niestety.
Jego pierwsze wejście do ringu to najzabawniejsza scena.
Ręce do góry!
Na początku filmu rozpuszczony młodzian Keaton próbuje łowić ryby.
A może zastrzelić kaczkę...
Scena strzału to cudowna sekwencja dobrze pomyślanych gagów.
Pierwsze cięcie.
Dobry wieczór. Tu Orson Welles.
Z wielką przyjemnością przedstawiam dziś,
w cyklu filmów niemych,
jeden z najwspanialszych i mój ulubiony.
To „Generał”, dzieło Bustera Keatona.
Pod koniec 1926 roku ukazało się najwybitniejsze chyba dzieło Keatona.
„Generał” to pięknie sfilmowana komedia o wojnie secesyjnej.
W ankiecie przeznaczonej dla krytyków filmowych i historyków zajął on
18. miejsce wśród filmów wszech czasów
i najwyższe wśród filmów niemych.
Dorównuje mu niewiele filmów, które kiedykolwiek powstały.
A w tej tematyce, żaden.
To sto razy efektowniejsze niż „Przeminęło z wiatrem”.
W chwili premiery „Generał” nie uchodził za arcydzieło.
Niektórzy krytykowali go, twierdząc, że wojna nie jest śmieszna.
Człowiek o kamiennej twarzy stworzył czarną komedię,
zanim to wyrażenie ukuto.
Film nie odniósł dużego sukcesu.
Sam Buster zawsze mówił, że „Generał” to jego najlepszy film.
To film prześmieszny, poza tym cenię kino akcji.
A to wybitny film akcji.
Zagrał w nim konfederata, sądząc, że widzowie mają mniej sympatii
do unionistów, którzy wygrali wojnę.
Wykonał bardziej niebezpieczną wersję żartu z armatą,
znanego z „Marynarza na dnie morza”.
Sfilmował też najdroższe ujęcie w dziejach kina niemego.
Dwa ostatnie niezależne filmy Bustera należą chyba do najśmieszniejszych.
W 1927 ukazał się „Sportowiec z miłości”.
Nie odniósł sukcesu. Trudno zrozumieć dlaczego.
„Niech żyje sport!” Lloyda z 1925 był niezwykłe popularny.
Była to komedia o futbolu, a Keaton sparodiował wiele dyscyplin.
Na początku filmu Buster ubiega się o pracę sprzedawcy napojów
i obserwuje zawodowca.
Twierdzi, że też tak potrafi.
Efekt jest jednym z majstersztyków Keatona.
Nieco dalej, w świetnie skonstruowanym numerze,
prześladują go koledzy z klasy.
Ostatni niezależny film Bustera wyszedł w 1928 -
ten rok zakończył epokę kina niemego.
„Marynarz słodkich wód” należy do największych dokonań Keatona.
Punktem kulminacyjnym jest scena z huraganem.
To opowieść o chłopcu, który chce zaimponować ojcu,
a temu nic się nie podoba w synu przeciętniaku.
Zwłaszcza jego nakrycie głowy. „Najpierw kup nowe!”.
Keaton przemyca nawet żart,
szybko ukrywając charakterystyczny kapelusik.
Jest zakochany w córce bogatego właściciela parowca,
który chce przejąć biznes ojca Bustera.
Ojciec wybranki zabronił Busterowi przychodzić na swój parowiec.
Ojciec zalotnika nalega, by ten się postawił.
Efektem jest jedna z najzabawniejszych scen
w jego ostatnim, przepięknym filmie niemym,
dziesiątym w ciągu pięciu lat.
Do tego to służy.
I tak skończyła się wielka dekada Keatona.
Jego niezależność, małżeństwo, filmy nieme
i wszystko, co osiągnął, poszło w niepamięć.
Wkrótce padł ofiarą kraju,
nazwanego przez Gore'a Vidala Stanami Zjednoczonymi Amnezji...
ale w 1965, na rok przed śmiercią Keatona,
na festiwalu filmowym w Wenecji oddano hołd wielkiemu Busterowi.
Dostał najdłuższe owacje w dziejach festiwalu.
Brawa trwały ponad 10 minut. Buster wzruszył się do łez.
Nie dowierzał, że komukolwiek zależy na filmach,
które stworzył tak dawno temu.
Eleanor powiedziała, że nie rozumiał tego.
Te filmy miały pół wieku.
Doceniono je tak, jakby dopiero powstały.
Są ponadczasowe.
Te pantomimiczne komedie nigdy nie przestaną śmieszyć.
Były zabawne wtedy, bawią nas dziś i będą bawić za sto lat.
O ilu twórcach filmowych można to powiedzieć?
Powiedział wtedy, że pamiętają o nim.
Święte słowa. Nigdy nie zostaniesz zapomniany.
Wersja polska STUDIO PUBLISHING Tekst Dariusz Makulski
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.