All language subtitles for Dr._Stone.S03E08[1]

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian Download
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian Download
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Zamieszki!

Naukowy środek przymusu bezpośredniego: chloroaceton.

Czyli po prostu gaz łzawiący.

To was uspokoi.

Niesamowite. To magia?

Kim wy jesteście?

Musimy działać szybko, żeby uratować spetryfikowaną załogę.

Ja...

Znam sekret światła petryfikacji.

Potrzebuję waszej pomocy. Proszę, walczcie po mojej stronie!

ATUT NA POKŁADZIE STATKU NAUKOWEGO

PIĘĆ LAT WCZEŚNIEJ

AMARYLLIS, LAT 13

Amaryllis!

Szybko, wsiadaj na pokład!

Naprawdę płyniecie w morze?

To niebezpieczne i zakazane!

Spokojna głowa.

Boisz się złamać zakaz starucha?

"Nie opuszczajcie wyspy! Nie róbcie nowych rzeczy!"

"Pan użyje magii przodków i zamieni was w kamień!"

Masz talent.

Kto by tam myślał o głupim panu?

Chodź, płyniemy.

Dobra! Cała naprzód!

Niedobrze. Podpływa dwóch najwyższych.

Co się stało?

Szybko, do wioseł! Wiejemy!

Już widzę. Kto to jest?

Nie poznajesz?

To prawa i lewa ręka pana.

Ale z was panikarze!

To nie jest zabawne!

To dwóch najsilniejszych wojowników!

Moz i Kirisame!

Ale szkoda. Straszna szkoda.

Są takie śliczne. Zwłaszcza ona.

Ta zerkająca z końca.

To wciąż dziecko, ale ja wiem swoje.

Za parę lat wyrośnie na ślicznotkę.

Zachowaj swoje perwersje na selekcję do wewnętrznego pałacu.

Posłano nas do likwidacji nieposłusznych.

Mam do ciebie pytanie, Kirisame.

Po co żyć, jeśli nie dla radości obcowania z uroczymi dziewczynami?

Jesteś obrzydliwy.

Ale to nic nowego.

Rzucasz pod zbyt niskim kątem.

Kręć nieco wyżej.

Jasne.

Co to za światło?

Wybacz, Amaryllis. Wzięliśmy cię siłą.

Zasłonimy was!

Amaryllis jest najmłodsza! Wyślij ją na tył!

U was też odnowiły się traumatyczne wspomnienia?

Czy to światło to sami-wiecie-co?

Tak. To samo, co tysiące lat temu.

Nigdy go nie zapomnę.

Przypomina rozbłysk, od którego się zaczęło,

tylko skala jest mniejsza.

Amaryllis nie została spetryfikowana i może z nami rozmawiać.

Jak im uciekłaś?

Cel został spetryfikowany!

Światło zatrzymało się tuż przede mną?

Mówili, że magia zmieniająca w kamień była przekazywana w rodzinie pana.

Ale widziałam na własne oczy, że na łodzi ani w pobliżu nie było pana.

Więc jego wojownicy użyli jakiejś broni miotającej.

Skoro pan może petryfikować ludzi, to nie zdołamy go powstrzymać.

Dlatego wszyscy mu się podporządkowali. Jednakże...

Skoro mają broń petryfikującą, to trzeba ją wykraść.

Właśnie to chcę zrobić.

Mam nadzieję, że mi w tym pomożecie.

Wiem, że znamy się od dziś, ale...

Jesteście tacy silni i potężni, że muszę zdać się na was.

Wybaczcie.

Daruj sobie te sztuczki.

To naprawdę na niego nie działa?!

Nie martw się. Mamy zbliżone cele.

Sami szukamy rozwiązania zagadki światła.

Jeśli ta petryfikacja to zjawisko fantastyczne

i nie podlega żadnym regułom,

to ludzkość nie ma szans.

Ale dzięki twojej relacji zrozumiałem kilka spraw.

Po pierwsze, światło ma ograniczone pole działania.

Po drugie, jest rzucane jak granat,

więc ciskający może sam się spetryfikować.

Po trzecie, można uciec wiązce, wychodząc poza jej zasięg.

Wiec światło kieruje się jakimiś prawami.

Skoro działa zgodnie z jakąś zasadą, to podlega nauce.

A w naukowej bitwie nikt nas nie pokona.

Masz stuprocentową rację.

Amaryllis, mówiłaś, że ludzie pana przyjdą po ciebie jutro?

Tak.

Co roku przybywa do wiosek i wybiera pełnoletnie kandydatki na żony.

Nie pyta, czy są zamężne.

Bierze je siłą.

Ćwiczyłam urok osobisty, więc na pewno mnie jutro wybierze.

Więcej pewności siebie, gdy tak o sobie mówisz.

Ale masz rację, więc zamilknę.

Właśnie w tym celu przez lata pracowałam nad sobą.

Chcę uratować innych.

Gdy wejdę do pałacu, odnajdę i wykradnę broń petryfikującą.

Na pewno omamisz mężczyzn, ale to Kirisame, wojowniczka,

dzierży broń petryfikującą. Jak chcesz ją pokonać?

Ta misja jest zbyt trudna dla jednej osoby. Potrzebujesz wsparcia.

Wiem, ale gdzie znajdę dziewczynę, która potrafi walczyć

i pójdzie ze mną do wewnętrznego pałacu.

Niech będzie!

Więc muszę zostać okrzyknięta najsłodszą w wiosce?

Mam się tylko wyróżniać urokiem!

Eeeeee?

Eeeeee?

Racja, Kohaku.

Tylko ty możesz jej pomóc w misji.

KIEROWNIK NAUKOWY

Nie martw się wyglądem. Poprawimy go naukowo jak wszystko inne.

PSYCHOLOG

Święte słowa.

WIZAŻYSTKA

Zajmę się makijażem.

Czas na przemianę. Zrobimy z Kohaku ślicznotkę!

Atrakcyjność to nauka!

Zacznijmy od sukienki.

Masz uroczy strój, ale z takim wdziankiem

raczej nie zaproszą cię do wewnętrznego pałacu.

Przebierasz się na widoku?!

Martwisz się o nich?

Na pewno ich to nie gorszy.

My się nie dziwimy, ale kto inny może.

Musisz popracować nad zachowaniem. Szykujemy cię do konkursu piękności.

Potrzeba sporo praktyki, żeby oszlifować ten diament.

Sukienka jest wygodna,

ale nie mam swobody ruchów.

Trudno wyprowadzić kopniaki.

O to mi chodziło!

Dobra.

Właśnie o tym mówiłem!

Miecz i tarcza nie pasują do tej sukienki.

Ślicznotki nie noszą broni.

Dobrze, że zmieniłaś ubranie,

ale największe problemy tkwią tutaj!

Operacja naukowy makijaż!

Właśnie.

Niewiele zdziałam z zasobnikiem, który mam przy sobie.

Do tej misji koniecznie potrzebujemy laboratorium.

Nauka to nasz atut.

To nasza jedyna przewaga.

Jeśli wyciągniemy laboratorium ze statku, to podbijemy tę wyspę.

Przypłynęliście tą łodzią?

Nigdy nie widziałam tak wielkiej!

Ale wróg już dokonał abordażu.

Nic dziwnego.

Tylko idioci nie zrobiliby tego na ich miejscu.

Nasi koledzy...

Rozumiem twoje uczucia, ale atak to kiepski pomysł!

Czy ten dryblas to jest pan, o którym mówiłaś?

Nie.

Pan jest znacznie młodszy.

To jest minister Ibara.

On porozumiewa się z panem i przekazuje jego rozkazy ludowi.

To drugi lider wyspy.

Bardzo mi się podoba.

Doskonała robota, Kirisame.

Fantastyczny statek!

Wzięliście go w nienaruszonym stanie.

Pan będzie zachwycony, gdy się dowie!

Ale Ibaro, nie wiemy nawet, jak używać urządzeń z tego statku.

Obawiam się, że to magia tych, którzy uciekli z wyspy.

- Najlepiej to zniszczyć. - Kirisame, chyba się pogubiłaś.

Chciałaś wyraziłaś swoją opinię?

Przecież to pan decyduje o tych sprawach.

Nie to miałam na myśli.

Mają ładne stroje.

Poprawmy je i dajmy dziewczętom z pałacu.

Nie zdejmę ubrań, gdy stoi w tej pozie.

Trzeba go trochę rozbić!

Spokojnie! Nie zagrożę naszej misji.

Być może ktoś uniknął wiązki i ukrył się na statku.

Dlatego zbliżę się na odległość głosu.

Co ty tu robisz? Nie powinno cię tu być.

Z której jesteś wioski?

Nie zauważyłam jej.

Dziewczyna od razu przyjęła postawę do walki.

Jest silna.

Pewnie to ta jedna z najlepszych wojowniczek na wyspie. Kirisame!

Niedobrze!

Bez broni jej nie pokonam!

Muszę coś zrobić i to już!

Laboratorium do mnie!

Laboratorium! Laboratorium!

Laboratorium! Laboratorium!

Natychmiast!

Chcę tu Laboratorium! Proszę!

Laboratorium?

Jasne.

Wyspiarze nigdy nie słyszeli tego słowa.

To tajne przesłanie dla ludzi z Królestwa Nauki!

Na co czekasz? Leć do niej, panie Laboratorium!

Co?

Nie wstydź się.

Senku udaje, że nazywa się Laboratorium?

Wybacz.

Jest taka zazdrosna o chłopaka.

Nie znosi, gdy inna kobieta zbliża się do Laboratoriuma.

Jak widziałaś, dostaje wtedy szału z zazdrości.

Laboratorium do mnie! Chcę Laboratorium!

Tak było!

Kocham mojego Laboratoriuma!

Tak...

Wracajcie do domu!

Nigdy więcej nie róbcie tu schadzek!

Jeśli na statku nikt się nie ostał, to ta maskarada nie miała sensu.

Jestem tego świadoma.

Czuję jednak, że ktoś musiał się uratować.

KILKA GODZIN WCZEŚNIEJ

Kim ty jesteś?

Rzuciła coś bez ostrzeżenia.

Atakuje nas.

Mam rację?

Co to jest?

Gdy w nas trafi, będę miał kilka chwil na reakcję.

Do czego jest ta lina?

Żeby odzyskać pocisk?

Czy to proca zwiększająca zasięg?

Miotacz zachowuje dystans.

To znaczy...

To jakiś granat!

Przy takim zasięgu nie zdołam uciec.

Zaraz umrę.

Czas na mój ostatni ruch.

Czy mogę kogoś uratować?

Ryu... sui?!

Żyj, Suiko!

Powiadom Senku i resztę!

Zaatakowano statek!

Co? Co? Co?!

Co to za światło?!

Dziwny blask przenika wszystko! Statek, wodę...

Już po mnie!

Światło się zatrzymało? Uszedłem z życiem.

Ledwo...

Dobrze.

Ukyo zbił granat strzałą, zmienił jego lot i mnie uratował!

Skamienieli!

Dlaczego? Czy to wszyscy?

Kinro...

Proszę...

Kinro...

Ktoś się zbliża! Muszę się ukryć!

Laboratorium!

Laboratorium!

Laboratorium!

To z brzegu?

Chyba Kohaku krzyczy: "Laboratorium!".

Kohaku!

Senku i pozostali muszą być z nią!

Tu jestem!

Ktoś jest na statku!

Może ktoś z załogi ocalał!

Kto to jest?!

No tak, to Ginro...

Co? Coś z tym Ginrem jest nie tak?

Nie powiedziałbym tego... Niczego mu nie brakuje.

Zawsze wykona swoje zadanie, ale nie o to chodziło.

Ktoś inny i silniejszy łatwiej by wyniósł laboratorium.

Gdyby to była gra, wybrałbym kartę Ryusui, Francois czy Ukyo.

Ale cóż...

GINRO

Ale wylosowaliśmy Ginra...

W razie czego Ginro zawsze robi to, co trzeba.

Patrzcie! Chyba chce przesłać ważny meldunek!

R-A-T-U-J...

My ci nie pomożemy, durniu! To ty masz pomóc nam!

Powiedz, wojowniku. Czy ktoś dotykał tych beczek?

Nie, panie.

To jak się przesunęła?

A przesunęła się?

Owszem.

O szerokość mojego małego palca.

Gdy ostatnio patrzyłem, stała gdzie indziej. A ja się nie mylę.

Rzućmy okiem...

Co to za hałas?

To z przezroczystego pomieszczenia wyłożonego lodem.

Przezroczystego? Czyli szklanego?

To szklarnia, gdzie rosło jedzenie?

Kto tam jest?

Co to za stworzenia?

Odgłos, który wydają, wskazuje, że to tak zwane kozy ze Stu Opowieści.

Gruchnęło blisko mnie.

Nie wiem, co to było. Najpewniej coś większego spadło i uderzyło.

Czyżby to te stworzenia? Może są silniejsze, niż się wydaje.

Wspaniałe! Nowy gatunek!

Pan będzie zadowolony.

A te warzywa!

Tyle nieznanych nam rodzajów!

Czeka nas wspaniała uczta!

Jestem uratowany!

Ale nie wiem, jak i dlaczego.

Ktoś hałasował w szklarni, żeby odciągnąć ich uwagę.

Ostali się tam nasi najlepsi ludzie.

Pamiętacie łódź, którą dopłynęliśmy z "Perseusza" na wyspę?

Gdyby wróg ją znalazł, odkryłby naszą obecność i byłoby po nas.

Ale ona ukryła ją wśród roślin tak, że nikt jej nie znajdzie.

Nieprędko ktoś ją tam zauważy.

Nie marnowała czasu.

To mistrzyni wtapiania się w otoczenie!

Teraz mogę się do czegoś przydać!

Razem z Ginrem przeniesiemy laboratorium!

Zrobimy to wspólnie!

ODCINEK 9 PIĘKNA NAUKA

Eksperymenty oparto na faktach, ale nie próbujcie tego sami.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.