Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Dziękuje.
Dziękuję.
Dziękuję.
Pan major świetnie mówi po niemiecku.
Powtarzam pytanie.
Gdzie Ring ukrył archiwum ośrodka wschód?
Nie wiem.
Radzę mówić.
Przyjechał do Bischofsfelde.
Dałem mu benzynę. To już wiemy.
U kogo zatrzymał się w Bischofsfelde?
Ma tam krewnego.
Aptekarza. Też nazywa się Ring.
Dokąd pojechał potem?
W którym kierunku?
Nie wiem.
Ja naprawdę nic więcej nie wiem. Zawnał pan, że Ring zostawił kogoś w
Bischofsfelde. Krewni... Nie myślę o krewnych.
Tak, rozumiem.
Zostawiłem tam psa, który będzie warował.
Tak powiedział.
Wyprowadzi Dzieńca.
No i co?
On chyba naprawdę nic więcej nie wie.
Musimy mieć tu archiwum.
Tam są również nazwiska agentów zostawionych w Polsce.
Tak, wrócił Nowak, przetrząsnął biszow w szpelde i okolice.
W jeziorze znaleziono trupy.
Pomordowanych mężczyzn. Może to jest wskazówka?
Jeżeli będziemy zbyt gorączkowo szukać, to ten Odrynga może zniszczyć
archiwum i koniec.
Tak, rozumiem.
No cóż, jest tylko jeden sposób, pułkowniku.
Myślałem o tym.
Żyjecie się na siłach?
To wielkie ryzyko.
Jesteście u nich spaleni.
Bischofsfelde jest teraz znaczem.
Wymyślcie sobie jakąś dokładną wersję.
Uczytaliście wóz Odry?
Mieliście się w lasach?
To musi być precyzyjne.
A policznik Nowak jest do waszej dyspozycji.
Odejdź od okna.
Wczoraj u poszlerów naleźli brąki. Oto pomieszkania. To niech już rat przyjdą.
Siedzimy tu jak szczury.
Przerażone szczury.
Panie Szenk, obiecał pan skombinować coś do jedzenia.
Pan Szenk mówił, że na pewno coś zdobędzie. Prawda, panie Mertą?
Tak, pan Szenk obiecał. Idę po kartofle.
Lepiej, żeby cię nic nie zobaczył. Pani też się boi?
Panie Miller, co panu jest?
Co się panu stało?
To ty, dziecko, musisz mnie ukryć
gdzieś prędko.
Ukryć prędko.
Twój stryj.
Tam był twój stryj.
Strzelał do mnie.
Co pan wygaduje?
Twój stryj. Przecież znam go od dziecka.
Trzeba, żebyś o tym wiedział.
Po to się tu przyblokłem. Ale nie mów nikomu.
Jak to było?
Przyjechali na...
Przestań.
Potem najpierw zastrzelili tamtych, co
płynęli z tą skrzynią.
Ale Inga, nie mów, nie mów nikomu, nikomu.
Nie odchodź, Inga. Ja zaraz wrócę, panie Wilk.
Panuj się, jesteś dorosłą dziewczyną.
Panna Elken ma rację, Ingo. Trzeba przeczekać.
Przeczekać.
Przeczekać! Wszyscy mówicie to samo.
Jesteście tchórze.
Pan też.
Kto zdejmował portret Führera?
Kto spalił Mein Kampf?
Mam zamiar prowadzić do powrotu twojego ojca jego aptekę i przeżyć.
Tchórze.
Niemcy to tchórze.
Umieją strzelać tylko do kalek.
Cóż ty powiedziała?
Gdybym dosłyszał twój ojciec albo stryj.
Nie mów mi o stryju.
Słyszysz? Nie mów mi nic o stryju! Co się stało, Ingo? Proszę mnie zostawić.
Niech się pani nie boi. Nikomu nie powiem, kim pani jest.
Jestem pielęgniarką ze Stuttgartu.
Moje papiery są w porządku.
Niech pan otworzy, Schenk.
Ta dziewczyna sprowadzi na nas jakąś biedę.
Jeżeli pan całą wojnę sprzedawał pigułki, nic panu nie grozi.
Heitla?
Kim pan jest?
Czego pan tu chce?
Gdyby złapali mnie Rosjanie, nie zadawaliby takich pytań.
Dawno są tutaj?
To są Polacy i szukają takich jak pan.
Sprowadzi pan nieszczęście na to, biedne dziecko. Proszę się o mnie nie martwić.
To tak.
Kim jesteś?
Jak się nazywasz?
Wilhelm Schenk.
Jesteś Niemcem?
Oczywiście.
Pokaż, jak wygląda niemieckie powitanie.
No, hejta!
Dajcie spokój.
Powiedzmy, że udzielimy panu gościny.
W czyim imieniu pani mówi?
Chce go pan wypędzić?
Nie. No to niech pan siedzi cicho.
Ale chcielibyśmy wiedzieć, z kim mamy przyjemność.
A kim pani jest?
Sturmführer Anna Maria Elken. Ostatni przydział służbowy Gerlitz.
Kapitan Hans Glot.
Ostatni oficer kontrwywiadu przy sztabie 175 Dwiwi.
Grupa armii Środek.
Jest pani doskonale poinformowana.
Dlaczego przedzierał się pan właśnie tędy?
Śledztwo?
Byliśmy w okrążeniu.
Przedzieraliśmy się.
Do odry w mundurach, potem każdy na własną rękę.
I przypadkowo znalazł się pan tu.
W tym domu.
Nie miałem siły iść dalej. Zobaczyłem szyld Gustaw Ring.
Pułkownik Helmut Ring jest z tej samej służby, co ja.
Wystarczy? Pan zna mojego stryja?
To wspaniały człowiek.
Wspaniały. Pan też jest taki wspaniały? Też pan strzela do kolek? Co ty
wygadujesz, Ingo? Nie wolno ci tak mówić o stryju. Nie wolno?
Żebyście wiedzieli. On strzelał do Niemca.
Kłamstwo! Strzelał do Niemca na przystani.
Kto ci to mówił? Kim jest ten Niemiec? Ja tu zastępuję twojego stryja i ojca.
Mów!
Czego ode mnie chcecie?
Nic nie powiem.
Dajcie spokój, dziewczynie.
Proszę się nie wtrącać, to sprawy rodzinne. Powiedziałam, skończcie z tym
śledztwem! Będzie chciała, to sama powie.
Zresztą, co za bzdura, Inga, tego nikomu nie powtórzy.
Prawda, Inga?
Prawda.
Pan jest na pewno bardzo zmęczony.
Trzy noce nie zmrużyłem oka.
Zaprowadzę pana do pokoju mojego ojca.
Dziękuję. To ja panu dziękuję. Nie ma za co.
Trzeba panować nad sobą.
Chciałem ci jeszcze jedno powiedzieć.
Temu człowiekowi, o którym mówiłaś, grozi wielkie niebezpieczeństwo.
Dlaczego? Opowiadał ci o rozstrzeliwaniu. O skrzyni, tak?
Skąd pan wie?
Pan tam był.
Nie.
Ale gdyby coś się stało, przychodź do mnie.
Przejeżdżali autostradą pod Waldhof, obywatelu kapitanie.
Kamieński otworzył ogień, wtedy Ferdynandy wyszły z lasu.
Całkiem się ich nie spodziewał. Major, u siebie?
Właśnie, tylko pewno was wyrzuci.
A dopóki nie mam rozkazu, będę siedział w tej dziurze. Od południa mamy puste
skrzydło. Oni przedarli się przez nasze linie.
To grupa pancerna przed marszałka Schernera. Skąd tu się wziął ten
Scherner, że nie?
Największą łączność z dywizją.
A jeśli sztab zmienił miejsce postoju?
Rozmienił, nie zmienił, przecież jakiś rozkaz muszę mieć.
No i niech Kamiński trzyma Waldhof.
Nieuczyna.
A to wy! Czego wy tu jeszcze się pętacie?
Mnie potrzebne są 76 -tki, a nie oficerowie do zadań specjalnych.
Czego chcecie?
Chciałem się połączyć z dowódcą dywizji. Ja też bym chciał.
Wiecie co się dzieje? Ja mam czołgi Schernera na karku. To bardzo ważna
obywatelu Majorze. Teraz nie jest nic ważne.
Wy cofacie się na północ razem ze sztabem. A teraz odmaszerować.
Kapitan Kloss.
Co pani tu robiła?
Nie bawmy się w ciuciu babkę.
Chce pan grać rolę uczciwego Niemca?
Jak niej.
Wyobraźmy sobie, że kapitan Kloss, zamiast mężnie zginąć lub gnić w
znajdzie się gdzieś w neutralnym, przyjemnym kraju z portfelem naładowanym
forsą.
Ciekawe perspektywy.
Powiedzmy, że zaproponowałby ktoś panu kupno papierów. W tej chwili już
bezwartościowych dla pańskiego szefa, pułkownika Ringa, który je tu gdzieś
schował.
Skąd pewność, że właśnie tutaj?
Niech pan nie udaje, Kloss.
Tę wiadomość zawdzięczam Indze.
Pana tu przysłał Ring, tak?
Pan wie, gdzie to jest.
Można dużo zarobić, Kloss.
Dużo dolarów, Kloss.
No? Idziemy.
Jeżeli pan mnie zatrzeli, nic pan na tym nie zyska. Idziemy.
Prędzej!
Nie zatrzymuj się!
Wy lubicie strzelać w plecy.
Nie gadać.
Na miłość boską.
Oszalałaś? Co się stało?
Zabiliście go. Co ty wygadujesz? Ten biedny kalekas w przystani.
Znalazłam go wczoraj, jak szła po kartofle do piwnicy.
Prosił, żebym go ukryła. A ja głupie wam powiedziałam.
Co zrobił ktoś z was?
To zrobili Polacy.
Polacy? To nie Polacy strzelali na przystani. To mój stryj.
Każdy z was mógł to zrobić.
To stryj postawił tutaj pana, żeby pan pilnował apteki.
Ty też znałaś mojego stryja.
To ty zabiłaś Millera.
Wychodziłaś gdzieś w nocy. Nie spałam. Widziałam, jak wychodziłaś. Ta
zwariowała. O Boże, jaka byłam głupia.
Nie daruję ci tego.
Teraz nie ma sprawiedliwości. Teraz są Polacy.
Niech będą i Polacy. Teraz mnie natytą Niemcy.
to musiało się tak skończyć.
No, Skopy, rączki na kark.
Którem z was nazywa się Kloss? A tylko bez szkockiego kręcenia.
Ty, zaraz widać, że jesteś lepszy fryz od tupiego.
Cały arsenał.
Kto z was jest właścicielem tego mieszkania?
Ty?
Ja jestem tylko pomocnikiem aptekarza, panie oficerze, a gospodynią jest ta
panna.
No, jeśli jeszcze jednego u ciebie znajdę, to zobaczysz.
Macie szczęście, że nie jesteśmy Szwady.
Wy za coś takiego wszystkich pod mur.
Major.
Jego ktoś wydał.
Jego ktoś musiał wydać.
Mają cholerną przewagę.
Mają, mają, ale zobaczysz za dwa dni.
Mój obywatelu majorze, Ferdynandy na przedmieściu. Kamilki odchodzi na
Leć do Bieleckiego, niech zajmuje pozycję na skraju lasu. Już! Nie
miasta? Nie utrzymamy, nie utrzymamy! Sam wiem, że nie utrzymamy! Obywatelu
majorze, chciałem poinformować. A wy co tutaj jeszcze robicie?
Zmywajcie się!
A co jest z tym Klossem?
Nie ma żadnych wiadomości. Z Klossem? A, podrzucili tę kartkę w nocy
wartownikowi. W trakcie ringa ukrywa się oficer niemieckiego wywiadu Kloss.
Kazałem tego pryca tu doprowadzić, a jak nie zdążą, to rozwalić po drodze.
Obywatelu Majorze, to zdrada! Co? Co byście powiedzieli?
Ten Kloss to nasz człowiek.
No to biegiem do jasnej cholery!
No na to czekamy.
Pozwalić go do cholery.
Ty, Fritz, pod mur.
Robicie cholerny błąd. Prowadź się do dowódcy. Pod mur.
Panek, on gada jak warszawiak. Naucili go.
Mam wyraźny rozkaz.
Chłopcy, ja jestem... Tak!
Kto wam pozwolił do nas tej cholery? Nie, Krzyś, taki mieli rozkaz. Moje
dokumenty i broń. Dawajcie.
Proszę. Poczekajcie na mnie w najbliższej bramie.
No ja tak, szybko. Tak jest.
Panie majorze. Ładnie mnie ubezpieczali, niech cię diabli wezmą.
Panie majorze, musimy się stąd wycofać. Ja tu zostaję. Z Rameldu Zierlingiem
zainteresował się też amerykański wywiad.
Archiwum jest na pewno na terenie w tym stanie.
Muszę tylko dokładnie ustalić miejsce.
No zjeżdżaj stąd.
Zostanę z panem.
Zjeżdżaj, powiedziałem.
A tych dwóch trzeba odesłać na tyły. I niech ani pary z gęby nie puszczą,
Jasne, panie majorze.
No cóż.
Pana dokumenty są w porządku.
Pojedzie pan do sztabu Feldmarszałka Schernera. Tak jest.
Dlaczego ukrywał się pan tutaj?
Usiłował pan przedostać się do Drezna.
Nie starczyło sił.
Był pan w 175.
Dywizji. Tak jest.
Miałem tam sporo kolegów.
Zna pan na przykład Brunnera? Znam.
Sturmbannführer Hermann Brunner.
Współpracowaliśmy. Co się z nim stało?
Nie wiem.
Proszę.
Ma pan tu przyjaciółki?
Ukrywałem się u rodziny pułkownika Ringa.
Znam.
Znam Ringa.
No cóż, ma pan parę godzin czasu.
My nie zostaniemy tu zbyt długo.
Jak wygląda sytuacja?
Nasze zgrupowanie idzie na odsiecz Berlinowi.
Führer obiecał rzucić na wroga Wunderwaffe.
Nie cieszycie?
Nie.
Nie umiem.
Kto wyszedł?
Zdawało ci się, nikogo nie ma. Ani Szenka, ani pan Nelken.
Jest wielki dzień.
Tylko ten kapitan nie doczekał.
Może przeżył.
Co, żal ci go?
i pistolet.
Zdążyłeś już zameldować?
Powiedziałeś im.
Stój! Od jak dawna pracujesz dla Janketu?
Dziękuję,
Ingo.
Puścili pana.
Uciekłem. Ona chciała pana zabić.
Zostaw nas teraz samych. Nic się nie stało.
Jak to nic się nie stało?
Słyszałam, jak pan mówił. Pracuje z Leankę. A ja na pana czekałam.
Mordercy i szpiedzy.
Przyjechał pułkownik Link.
Ile to rozegrałeś?
Nie przypuszczałam, że wrócicie.
No idź, zamelduj swemu przełożonemu.
Inga to zrobi.
To ty doniosłaś o mnie Polakom?
Ja?
Wiedziałeś już, kim jestem.
Witaj, Ingo.
Wróciłem wcześniej niż przypuszczałem.
Nie dotykaj mnie.
Zarywałeś?
Co się stało?
Strzalałeś de Millera.
On żyje?
Kazałeś go dobić dzisiaj w nocy.
W porządku?
Potem ci wyjaśnię.
W porządku, jak tak możesz mówić?
On mi wszystko powiedział.
A to kto?
Pan kapitan Kloss.
Rozmawia właśnie z amerykańskim szpiegiem Sturmführer Melken.
Przed chwilą uratowałam mu życie.
Idź do siebie, nie wychodź.
Miałem przyjemność poznać pana pułkownika.
Ładny ptaszek.
Rozpoczął pan przesłuchanie, kapitanie Kloss?
Tak, chciałem zameldować. Chwileczkę.
Jesteś Niemką?
Jestem oficerem amerykańskiego wywiadu. Pięknie.
Umieszczali ich w SS, jak mogliśmy wygrać tę wojnę.
Po co przyjechałaś do Bischofsfelden?
Moi szefowie polecili mi poznać pułkownika Ringa.
Liczą na rozsądek pułkownika Ringa.
Daj mi papierota.
Na przystani ukryłeś archiwum.
Licz.
Chcesz oddać te dokumenty Polakom?
Nikt cię nie dowie, gdzie one są.
A ty zginiesz.
Polacy znajdą te papiery i ciebie też.
A ja mogę ci dać szansę.
Jeżeli oddasz to archiwum nam, uzyskasz gwarancję bezpieczeństwa.
I twój oficer także.
Warto?
Gdzie Sęk?
Niknął gdzieś od rana, panie pułkowniku.
Zamknij ją do składziku i pilnuj.
Tak jest, panie pułkowniku.
Prywatny więzień?
Ironia? Nie, stwierdzenie.
Sporo o panu słyszałem, Kloss.
Jak się pan właściwie tutaj znalazł?
Przedzierałem się.
No tak, to wiem, ale w tym domu.
Sądziłem, że godzina pułkownika Ringa nie odmówi mi schronienia.
Tylko tyle?
Tyle.
Powiedzmy.
Myślę, panie pułkowniku, że teraz...
I pan nie zechce mnie się pozbyć.
Nie zamierzam.
Miał pan szczęście, Kloss.
Pana zdanie?
Nie mam własnego zdania.
Jestem niemieckim oficerem.
Pan się nie wygłupia, Kloss.
Pan wie, jakie to dokumenty?
Chce pan je przekazać Amerykanom?
Obaj wiemy, że to jest jakaś szansa.
Wierzy pan w amerykańskie gwarantie?
W nic nie wierzę, ale to jest jakaś szansa.
To jest drada.
Pułkowniku Ring, strzelę na pewno szybciej niż pan.
Dobrze.
Niech pan siada.
Zdrada.
Nie lubię wielkich słów.
Pan tego nie powiedział, Kloss.
Dobrze, nie powiedziałem.
Rozumiem, że musi pan ze mną pertraktować, ponieważ przypadkowo wiem
Ale musi mi pan dać gwarancję.
Jaśnij.
Będę z panem współdziałał, jeśli dowiem się, gdzie są ukryte dokumenty.
W innej sytuacji kazą pana rozstrzelać.
Wyciągniemy je razem. Jeśli nie dowiem się, gdzie pan je ukrył, amerykańska
agentka wraz z odpowiednim meldunkiem zostanie przekazana dowództwu grupy
Schernera.
Blef! Nie!
Muszę mieć pewność, że nie zostawi mnie pan na lodzie.
Słowo niemieckiego oficera.
Pan żartuje, panie pułkowniku.
Dokumenty są na terenie starej przystani.
To wie już nawet amerykański wywiad.
Od Ingi, co?
Miller jej wszystko powiedział.
Czy Inga wie, kto go zabił?
Nie. A pan?
Ja wiem.
Gdzie są dokumenty?
Dobrze.
W szopie.
Po prawej stronie od wejścia.
Pod starą łodzią.
Dowody.
A tym razem to pan żartuje, kapitanie Kloss.
Werto.
Proszę przyprowadzić tu pannę Elken.
Napilibyśmy się czegoś.
Proszę, niech pani siada.
Proszę papierosa.
Sprawa jest prosta.
Załaduje się bagaż na ciężarówkę i najszybciej jak można, póki to są
wasze oddziały, pojedziemy na zachód.
Sądzę, że uda nam się bez trudu dotrzeć do granicy strefy amerykańskiej.
Tam zaczekamy.
Resztę już ja załatwię.
Ma pan samochód i odstawę?
Powoli, powoli, pan Nuerken.
A gwarancję dla nas?
Gwarancja.
Przewieziecie archiwum i oddacie się w ręce amerykańskie.
Muszę mieć pewność.
Nikt nie ma pewności, pani Ring.
Ja także.
A pan w dodatku nie ma wyboru. Możemy jeszcze walczyć do końca.
Za Führera i III Rzeszy? Proszę bardzo.
Możemy zniszczyć archiwum i zlikwidować panią.
To wam się nie opłaci.
Proszę podać trzeci kieliszek, Bertu.
Dokąd to, kapitanie Kloss?
Za godzinę wyjdziemy stąd wszyscy.
Ciężarówka będzie czekała.
Zdążył pan już załatwić ciężarówkę?
Proszę się o mnie nie martwić. I o mnie też może pan być spokojny, pułkowniku
Ring.
Kiedy Inga powiedziała o przystani?
Wczoraj.
Był przy tym Henk? Był.
A Kloss?
Był.
Brak zaufania, co?
Klot nie zobaczy już tej przystani.
Berto!
Berto!
Nie widziałeś Berty?
Musisz stąd uciekać, Ingo.
Nikomu już nie wierzę.
Mój Boże, Ingo.
Wiesz dlaczego zginął Miller?
Za dużo wiedział.
Widział jak wynosili skrzynię i zakopywali na przedtani. To nieprawda.
zatopili.
Ty też wiesz za dużo, Ingo. Idź stąd, tak żeby cię nikt nie zobaczył. Ukryj
gdziekolwiek. Nigdzie nie pójdę. To są zbrodniarze, Ingo.
Niemcy? Tak, Niemcy.
Jeśli mam uciekać przed Niemcami, to do kogo pójdę?
Są jeszcze prawdziwi Niemcy.
Tacy, co nie mordują i nie spiskują z Amerykanami.
Walczą!
Pani do kogo? Do jakiegoś oficera. A,
do kurwanturera. Proszę.
Pan Sturmbannfuhrer, przyszła druga kobieta.
Wiem. To pan zabił Millera.
Gdzie pan jest?
Inga? Rzuć broń!
Pan zwariował kapitanie. Powiedziałem rzuć!
Brać do góry!
Pan się przeliczył.
Mnie nie tak łatwo zlikwidować.
Za chwilę tu będzie ciężarówka. Pan już nigdzie nie pojedzie, pułkowniku Ring.
Gdzie jest Niga?
Bezpieczna.
Werda, do góry!
Co tu się dzieje?
Chcieliście mnie zlikwidować.
Rączki, rączki, panu Elken.
Kapitan Kloss zwariował.
Jeżeli wiesz, gdzie jest archiwum, zastrzet go i jedziemy sami.
Na ciężarówce są moi ludzie, a gdzie jest archiwum wiem tylko ja.
Pan Ring zapomniał o Bercie i Oszenku.
Chcesz nas oddać w ręce gestapo?
Zachowałeś się jednak przyzwoicie, Kloss.
A ty zdradzileś, Ring.
Panna Elken.
W początku wiedziałem, kim jesteś, ścierwo.
jak kończą zdrajcy.
I ci, którzy widzieli za dużo Miller, Berta, Inga, twoja kolej.
Potem szybko do samochodu.
Wiesz, gdzie jest ta krzynia?
Wiem.
I wiem, że trafi ze właściwej.
Co to znaczy?
Jeszcze się nie domyślasz?
Ta rozgrywka techniczna jest już skończona.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.