Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
FILM TEN JEST FIKCJĄ INSPIROWANĄ FAKTAMI.
POSTACIE I WYDARZENIA ZOSTAŁY CELOWO ZMIENIONE.
Masz.
Przecieka.
Sprawdź.
Jeszcze to.
KOPIOWANIE
KOPIOWANIE ZAKOŃCZONE
Macie tu kawę?
Nie wiem.
Sophia?
Sophia Loren?
Romantyczna randka?
Dla ciebie.
Jak miło.
Wznieśmy toast. Spróbuj tego.
Przestań, bo zaraz dojdę.
NETFLIX - SERIAL ORYGINALNY
Niezłe.
To nie tak.
Nie mam z tym nic wspólnego.
Spokojnie.
- Czekaj, dlaczego robisz zdjęcia? - Nie chodzi o ciebie.
To moje hobby.
Lubię patrzeć.
Niezła jest.
Kilka rzeczy jest w plecaku.
I pendrive. Chcę kawy.
Gorąca?
Zimniejsza niż żona Ibrahima.
Żartowałem.
A gdzie koniak?
Nie ma. Nie pijemy w pracy.
- Nie spałem. - Ja od dawna.
Mam prezent.
Co to?
To koniak.
- Prawda? - Pewnie.
Prawdziwy skarb. Żebyś wiedział.
Żona Ibrahima była adwokatem. Na pewno nie głupim.
Pamiętacie pomysł z ugodą,
dzięki któremu drań wyszedł na wolność?
Był jej.
Kiedy go uwolnili, śmiała mi się w twarz.
Teraz moja kolej, żeby się pośmiać.
Odwiedziny?
- Wypuścili cię? - Nigdy mnie nie zamknęli.
Widziałam, jak niszczysz salę przesłuchań.
Dwubiegunówka. Czasem coś niszczę.
Jasne.
- Co mu przyniosłaś? - Nie twoja sprawa.
Coś dobrego?
Zasłużył?
Takie pornosy puszczali kiedyś w nocy.
Pamiętasz? Ja tak.
Sukinsynu!
-Stella! - To Kitano?
Wierzysz w to?
To fotomontaż.
Brzydzę się tobą.
To fotomontaż.
Zniszczę cię.
W celi?
- Co ty na to? - Dzień dobry.
Cześć.
Co jest?
Kłótnia małżeńska w areszcie.
- Załatwię cię. - To fotomontaż.
Powiem im to, czego jeszcze nie wiedzą.
- Słyszysz? - Nie wierz w to.
Stella, posłuchaj.
Wysłuchaj mnie!
Co to za kartka?
Nie wiem.
Nie widać. Wkurzył się.
Stella!
Ibrahim był przestępcą w podstawówce.
W gimnazjum.
A potem wyleciał ze szkoły, żeby zająć się czymś gorszym.
Drań zawsze się ze mnie śmiał.
Teraz los się odwrócił.
29 lat małżeństwa do kosza.
Ci dranie zniszczyli mi rodzinę.
Wiem, Rigo omal mnie nie zabił tą sprawą z bankiem.
Ale teraz, nawet wbrew sobie, muszę mu pogratulować.
- Dzień dobry. - Dokumenty przyszły.
W sprawę zamieszani byli posłowie,
a on poprosił sąd drugiej instancji, żeby Rangel został u niego.
Odważny.
Przepraszam. Przyszło coś ważnego.
Inny sędzia umyłby ręce.
Dzień dobry.
Nie zgodzili się na podział sprawy.
Każą wysłać wszystko do Sądu Najwyższego.
I każą wypuścić Rangela.
Zastosujemy się.
Ale Rigo był dumny.
Nie pogodził się z odmową tak łatwo.
Jedyne co mogłem zrobić...
to dać mu amunicję.
Spójrz na to.
Jesteś chory?
Zmęczony. Przejrzyj to.
- Rangel wysyła pieniądze za granicę? - Pieniądze?
To 23 miliony dolarów.
Niewyraźne liczby. Nie odczytam ich.
Zagraniczny bank, nielegalne operacje, 60 milionów reali.
Różne banki mają te numery na początku.
Odkryjemy, który to.
Mówię tylko, że to skomplikowane.
Znasz angielski?
- Trochę rozumiem, ale nie mówię. - Ze mną jest jeszcze gorzej.
- Ja sobie radzę. - Świetnie. Sprawdź to.
Tylko tyle?
Nie. Rangel wysyłał kasę za granicę. To dowód.
- Przyda się. - Wspaniale.
Ale mamy tyle roboty,
a tu brakuje numerów.
- To wymaga czasu. - Pracuj, doba ma 24 godziny.
Jeśli nie chcesz pracować, zostań artystą.
Sprawa została zawieszona.
Sąd Najwyższy zdecyduje, czy będzie proces.
Mamy przestać pracować?
Na razie sprawa jest zawieszona.
Sąd Najwyższy nigdy nie zmienia decyzji.
- Poczekajmy. - Mogę przesłuchać Rangela?
- Mam trop. - Wychodzi na wolność.
- Co? - Nie wierzę. To policzek.
Sąd Najwyższy wyda nakaz zwolnienia.
To wszystko, dziękuję.
Przepraszam.
Sąd Najwyższy przyjął tezę Czarodzieja.
Rigo popełnił błąd i Czarodziej to wykorzystał.
To końcówka.
Koszmar się kończy.
- Wrócisz do domu. - Cudownie.
Cieszę się.
Dziękuję. Ibrahimie!
Ibrahimie!
Wychodzimy stąd!
Wszyscy wracamy do domu!
Sprawa jest w Sądzie Najwyższym! - Co? - Jesteśmy wolni!
Sprawa jest w Sądzie Najwyższym. Wychodzimy!
Wspaniale! Wyjdziemy stąd!
- Ibra! - Wychodzimy!
- Ibra! - Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego!
Wyjdę stąd i wrócę do domu!
Wychodzę!
Wszyscy wychodzimy!
Wracam do domu! Nie wierzę!
- Cudownie! - Przynieś coś mocniejszego.
- Przynieś cokolwiek. - Szampana?
Sam wybierz.
Skąd wiedzą?
Nie do wiary. Koszmar.
- Znasz tego agenta? - Z widzenia.
Wydaje się w porządku?
Jak dla mnie jest zbyt usłużny.
Dziwne.
Sprawa zawieszona. Jakieś pytania?
Nie, żadnych.
Poważnie to koniec?
A co z bankami, które miałem sprawdzić?
Poczekamy. Roberval mnie obserwuje.
To dużo banków.
W domu mogę robić, co chcę.
Decyzja Sądu Najwyższego o wstrzymaniu Operacji Myjnia
zanęciła podejrzanych.
To była wiadomość, że proces trafi do Brasílii,
gdzie wszyscy zostaną oczyszczeni z zarzutów.
Rangel został wypuszczony. Był aresztowany tymczasowo.
Drań wrócił do domu,
który pomógł mu kupić Ibrahim za pieniądze społeczeństwa.
Do kitu.
Nie wierzę w modlitwę,
ale czas się zacząć modlić o cud.
Tam było tak zimno.
Dziś Sąd Najwyższy zdecyduje, czy dojdzie do procesu w sprawie Operacji Myjnia,
którą kierował dotąd sędzia Paulo Rigo.
Poprosił o rozdzielenie sprawy,
bo wmieszani są w nią parlamentarzyści.
Rozdzielenie było dobre,
bo podczas procesu nikt nie zostałby potraktowany lepiej niż pozostali.
A podejrzanych jest wiele.
Co się dzieje?
To spisek, by przenieść śledztwo do Brasílii.
Czyj?
Tam łatwiej znaleźć żyrafę, niż uczciwego człowieka.
Gdyby Sąd Najwyższy postanowił jednak rozdzielić proces,
los Rangela pozostałby w rękach Riga.
Ale gdyby zdecydował, że cała sprawa ma trafić do Brasílii,
Operacja Myjnia przeszłaby do historii.
Sześciu sędziów, jeden wyrok.
To był sądny dzień.
Bez zbędnych wyjaśnień,
jestem za tym, żeby wszystkie dowody,
a także sugestia o rozdzieleniu sprawy,
którą przedstawił sędzia federalny Paulo Rigo, zostały zaakceptowane.
Cześć. Jak się masz?
- Przepraszam. - Wchodź.
- Moja żona, Julia. - Dzień dobry.
- Dzień dobry. - Miło mi. - Cześć. - I co?
Jeden zero dla nas.
Nie wiadomo, co będzie dalej.
W Brazylii dysputa polityczna to wojna gangów.
...zostaje sprawa dilerów,
Cholera.
...dlatego głosuję za powrotem sprawy do Kurytyby.
Dwa do zera.
Niektórzy sędziowie byli nominowani, kiedy rządziła opozycja.
A opozycja chciała podpalić ten cyrk.
Pytanie brzmiało:
ilu sędziów mają?
Głosuję przeciwko rozdzieleniu sprawy...
Dwa do jednego. Wygramy.
- Optymista z ciebie. - Tak.
To prawda.
...rozdzielenie jest najlepszym rozwiązaniem w takich sprawach.
Głosuję za powrotem sprawy do sądu w Kurytybie.
Trzy do jednego. Brakuje jednego.
...dowody zostały przyjęte przed tą datą
i na legalnych podstawach.
Dlatego zgadzam się na rozdzielenie
i głosuję za powrotem sprawy do sędziego pierwszej instancji.
Napijemy się?
Gratuluję, kochanie. Przyzwyczaj się do Kurytyby.
Ostrzegałem.
Zwycięstwo Operacji Myjnia
oznaczało, że poleje się krew.
Podejrzani kłócili się.
Prędzej czy później
zrozumieją, że ta operacja ich wykończy.
Musimy działać szybko.
- Pięć do jednego. - Zwycięstwo.
Spaliło się?
Napisali 40 minut, a minęło 45.
Zapomnij o książkach, ja się kieruję intuicją.
Ale ty jesteś „niezwykły”.
Wcale nie.
Cześć.
- Jak się masz? - W porządku?
- Cześć, Vereno. - Hej.
- Przyniosłam wino. - Dzięki.
- Można? Cześć. - Vander!
- Jak się masz? - Miło cię widzieć.
Zaparkowałem w miarę blisko.
- Dzięki. - Moja żona, Julia.
Jak się miewasz?
Wszystko dobrze.
Cześć.
- Piwo? - Jasne.
Jest duże.
Najpierw za Kurytybę.
Pięć do jednego.
Za tę, która nas znów połączyła.
Tak, ale brakuje mi Ruffa.
Ja dołączyłem później.
Nie przyjmujemy tych z Rio de Janeiro.
Skąd jesteś?
Urodzony w Kurytybie.
Za naszego reprezentanta z Rondonii. - Jestem z Londriny. - Tak?
Dużo podróżuję, ale tak.
Piękne miasto.
Kto ma ochotę na lasagne?
To ja, otwórz. Proszę.
INTERPOLICE WYSZUKIWANA FRAZA NIE ZNALEZIONA
Nie przerwałaś śledztwa.
I dobrze.
Myślisz, że gringo ci pomogą?
Skąd masz tę listę?
To...
Guilhome ją znalazł. To dobry trop, ale skomplikowana.
Wymaga pracy.
Przyjmiesz pomoc?
Pieniądze ułatwiają życie.
Ministerstwo miało ludzi, sprzęt
i dostęp do wszystkiego.
To, co policji zajmowało miesiąc, ludziom z ministerstwa, jeden dzień.
Nic z tego.
Nie sądzę.
- Wszystko się zmienia. - Do kitu.
Muszę czekać.
Nie wiem, czy odejść z pracy.
Coś ci wyjaśnię.
Tak.
Nic nie wiem. Zawiesili śledztwo,
a teraz wracamy do pracy. Wszystko się może zdarzyć.
Nie mam pojęcia, czy tu zostanę.
Bo to nie twoje życie.
Zdecyduj się.
Później porozmawiamy.
- Dobrze. - Całuję.
Misja wypełniona.
Mamy ten bank. Genewa.
- Witam. - Dzień dobry.
Oczekuje mnie. Claudio.
- Claudio, witam. - Dzień dobry.
23 miliony w Szwajcarii.
To raport dyrektora banku.
Wszystko tu jest.
POLICJA FEDERALNA
Kocham cię.
Idziemy.
Przesadziłaś, prowadziłaś śledztwo za moimi plecami.
Taka moja praca.
Dyrektor dzwonił z pytaniem, czemu nie wie o tym,
że znów aresztowaliśmy Rangela.
- Co? Też o tym nie wiedziałam. - Nie?
Szukałaś jego pieniędzy w Szwajcarii?
Nie znalazłaś tych 23 milionów w Genewie?
Szukałam ich!
Idź do diabła!
- Nic nie wiedziałam. - Wystarczy, Verena!
João Pedro Rangel wiedział dużo.
Tak dużo, że nawet były prezydent, „Capo”, był w to zamieszany.
Dzięki pomocy Czarodzieja wszystko szło lepiej.
Nie wiem, co sobie myślą ci ludzie.
Rangel w rękach tych szaleńców z Kurytyby.
To niebezpieczne.
Racja.
Boję się nacisków.
Każdy reaguje inaczej.
Może się załamać.
Za duże ryzyko.
- Działajmy razem. - Zaatakujmy ich.
Mowy nie ma.
Musimy połączyć siły i umówić się z firmami,
żeby zatrzymać śledztwo.
Przyznać się do korupcji w Petrobrasil
i dotrzeć do punktu,
w którym ustanowimy symboliczne odszkodowanie.
Wiem, musimy...
zatamować to krwawienie.
Ufam ci.
- Po dziesięciu latach znów to robisz? - Co?
Nie wiem, czy jesteś tak skupiony na sobie
czy chcesz mnie z tego wykopać.
Verena...
Najpierw bank i umowa z Ibrahimem.
- Prokurator to zrobił. - Spaliśmy ze sobą.
- Nie zaczynaj znowu. - Sprawdzałam banki.
- Prawda? - Pomogłem.
Aresztowali go. Tego chciałaś.
Nie wspomniałeś o tym.
Znowu to samo? Nie ja jestem przestępcą.
Najpierw pozbyliście się Ruffa, teraz moja kolej.
Masz paranoję jak on.
Nic od ciebie nie chcę, daj mi spokojnie pracować.
Powiedz Robervalowi, że nie mam nic wspólnego z aresztowaniem Rangela.
To śledztwo to twój pomysł, prawda?
To ważne, czyj jest pomysł?
23 miliony dolarów.
Sprawdziliście kamery w budynku?
- Skąd jesteś? - Z Rondonii.
- Za naszego reprezentanta z Rondonii. - Jestem z Londriny.
Nie strzelaj, to ja.
Nie zrezygnowałeś.
Uznałeś, że sama sobie nie poradzę?
Roberval mnie sabotuje.
Guilhome to twój kret.
Claudio znów mnie oszukał.
A ty w garażu bawisz się w detektywa.
Mogłeś zepsuć operację. Twoja obsesja na punkcie Ibrahima to nie wszystko.
Powiedz coś!
Chciałem pomóc.
Muszę przesłuchać Rangela.
- Nic nie powie. - Mam zgodę?
Chcę wiedzieć
o wszystkim, co się dzieje. Jasne?
Po to tu jestem.
Kobiety to wariatki.
Seksista i kretyn.
Nikt mi nie dał auta,
nie trzymam pieniędzy w ścianie ani za granicą.
Jak to się dzieje?
Wiem, że nie jest pan taki jak Ibrahim.
On jest przestępcą,
a pan studiował, robił karierę.
Jak pan tu trafił?
Istnieją pewne zdarzenia losowe, przypadki.
Musi mi pan wszystko powiedzieć.
Nie mam nic do powiedzenia.
Verena!
Każdy ma jakiś słaby punkt. Znajdziemy jego. Zacznie mówić.
Zobaczysz.
Nie ma żadnego „my”.
Ruffo ci ufa, ja nie.
Nie ufam komuś, kto się nie przedstawił.
Wracaj do Londriny, Bahii czy Rondonii.
Albo do jego garażu. Znikaj stąd.
Zgadnij.
Rigo autoryzował Jaraguarę.
To zły pomysł.
Kilka dni w piekle sprawi, że Rangel zmieni zdanie.
- Co się dzieje? - Przenosimy pana.
- Dokąd? - Do więzienia stanowego.
- Może tam zginąć. - Albo gorzej.
Posłałem tam kogoś.
Kto wydał takie polecenie? Mój adwokat o tym wie?
Tam można wejść tylko z Biblią.
Tę noc spędzi już w Jaraguarze.
Będzie błagał, żeby go wysłuchać.
Sam zająłeś się bankiem, potem aresztowaniem, a teraz tym?
- Wezwałeś mnie. - Nie zgadzam się na to.
Zajmę się doktoratem, a ty się baw w Superclaudia.
Wybacz...
Czekaj. Martwy dyrektor Petrobrasil
na pewno nam nie pomoże.
WIĘZIENIE STANOWE JARAGUARA 2 KM
Jesteś więźniem politycznym?
Masz dużo pieniędzy. Podzielisz się z nami?
To moja cela?
- Wolisz wspólną? - Nie.
NA PODSTAWIE KSIĄŻKI LAVA JATO -
O JUIZ SERGIO MORO E OS BASTIDORES DA OPERAÇÃO QUE ABALOU O BRASIL
VLADMIRA NETTY
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.