All language subtitles for The Great North.S05E16

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W górę spójrz

Co widzisz tam?

Przyrodę i takie tam

- Skały - I drzewo

Wspaniała Północ

Tutaj można oddychać pełną piersią

- Złowić rybę - Albo spojrzeć na niedźwiedzia

Wspaniała Północ!

Mieszkamy tu

Zostaniemy tu

Na wspaniałej Północy

ROK WCZEŚNIEJ

Dzięki za podwózkę, Chad. Dodam cię na Robloxie.

Jesteśmy oficjalnie małżeństwem w domku, który jest cały nasz.

- I trochę twojego taty. - I trochę jego.

- Na razie jest super. - I oby tak zostało.

To nasza noc poślubna.

Myślisz o tym, co ja?

Że powinniśmy snuć plany na resztę życia,

słuchając muzyki ze Shreka?

Otóż to. Pójdę tylko po nasze piżamy Osła.

Pan Fasola.

Panie Fasola, to nie szczoteczka do zębów.

- Cześć, mamo, cześć, tato. - Co słychać, teściowie?

Teściów para jak ta lala!

O nie!

O tak!

Wolf?

Sorry, kochanie, to finał fińskich zawodów kulturystyczny na żywo.

Kaarlo Hikkhaanen, Helsiński Przystojniak,

totalnie zarządza w martwym ciągu.

Wolf!

Spójrz na te łydy. Jak u krowy.

Wydaje mi się, czy ten domek jest dla nas za mały?

Za mały? Jest przytulny.

To prawda.

Ale jesteśmy małżeństwem od roku

i może czas już na drugą fazę?

O tak. Nie mogę się doczekać drugiej fazy.

Przypomnisz tylko, na czym polega?

Faza 2. naszego planu pięcioletniego.

Mówiliśmy, że gdy wyrośniemy z domku dla gości,

wejdziemy w drugą fazę: odnowimy go lub znajdziemy sobie coś własnego.

To chyba duża zmiana.

- Ale w dobrym sensie? - No tak.

Niech pomyślę. Przy wynajmie nowego lokum sprawdzają twoją zdolność kredytową.

A moja wciąż dochodzi do siebie po inwestycji w NFT

tego steampunkowego myszoskoczka palącego papierosa.

Nie twoja wina. Jimmy Fallon był naprawdę przekonujący.

Rozbudowa domku kosztuje, a my nie mamy pieniędzy.

Chyba że…

Chyba że kupimy kolejnego steampunkowego myszoskoczka?

Może tego w balii z bąbelkami?

Nie! Sugeruję tylko, że jest sposób na remont domku

bez większych pieniędzy. Możemy zrobić go sami.

To nie jest dobry pomysł.

Nie jestem tak dobry w stolarce jak tata.

Czy nawet Pan Rasiak, pies stolarz z TV.

A gdybyś powierzył mi mały projekt?

Nie mówię o remoncie, tylko o zrobieniu tu więcej miejsca.

Jasne, jestem za.

Pomaluję ścianę, zrobię przegrodę, może jakieś półki,

- kupię kilka luster… - Lustra nadałyby powagi.

Jak w klubie ze striptizem. Sądzisz, że to dobry pomysł?

Możemy pomalować ścianę,

by wyglądała jak długi hol w nawiedzonym domu.

- Nie sądzę, ale myśl dalej. - Się wie.

To byłaby faza 1,5. Przeżyję to.

- Jeśli będziesz ze mną mieszkać. - Wiadomo.

Przybijamy.

Mówimy, faza 1,5 na trzy.

- Jeden… - I pół.

- Nie mówimy 1,5 na trzy. - Na trzy.

Dobrze.

Mówię ci. To nie był tylko sen.

Gruby Smork istnieje, ugryzł mnie.

Boże.

- Ona zawsze tu była? - Ham, nie.

Dobre wieści, dzieci, w końcu kupiłem idealną trumnę

na mój niechybny kres.

Boże, jak długo w niej leżałeś?

Jakieś cztery godzinki. Ale zrobiłem przerwę na lunch.

Wiem, że to zabrzmi dziwnie,

ale nie spodziewałem się, że zobaczę cię dziś w trumnie.

Jak wiesz, lubię być na bieżąco z ofertą trumien,

by przygotować się do odejścia około 80-ki.

Wiemy i nienawidzimy tego.

W Trumnoramie w końcu wystawiono na wyprzedaż

moją wymarzoną trumnę, Spartański Sen Wieczny.

- Gratulacje, tato. - Dziękuję.

Od zawsze marzyłem o pogrzebie w tej skrzyni.

Tato, mogę spytać,

dlaczego ona leży na środku salonu?

Zostawię ją tu, aż znajdzie się na nią miejsce w szopie.

Którego zaraz poszukam.

Taki mały żart.

Czy ktoś z was chce może dać nura w tę urokliwą studnię

życia wiecznego?

Pytasz, czy chcemy położyć się w trumnie własnego ojca?

Fajna okazja, co?

Myślę, że mówię w imieniu nas wszystkich… nie.

OK. Więcej dla mnie.

Czyli to tutaj tata padnie trupem.

Powoli się rozkładając.

Skrzynia pełna kości, zębów i resztek włosów taty.

Aż się prosi, że tak to łagodnie ujmę, by ją spalić.

Może powinniśmy do niej wejść.

Tak tylko, żeby pokonać swój lęk? Co w tym strasznego?

Gardzę tym pomysłem.

- Pięć minut na łebka? - Dajemy.

15 MINUT PÓŹNIEJ

Życie przeleciało mi przed oczami.

Moja młodość mi umyka! Prawie całkiem zniknęła.

Ja nic nie widziałam. Tylko ciemność. Nic poza nią!

Ja też niczego nie widziałem. I wszystko zarazem.

Światło, mrok, drzewa, bejsbol, skrobaczki,

miłość, strach, drapaczki.

Wszystko było snem. A przy tym i jawą.

Naucz mnie.

Prosząc o lekcje, już się uczysz.

Super! Cała ściana odmieniona,

a lustra sprawiają, że wnętrze wydaje się większe.

Świetny początek, co?

I zrobiłaś nowe okno!

Nie wiedziałem, że prawdziwa stolarka będzie częścią fazy 1,5.

Samouczek na YouTube nie wydawał się trudny.

Przygotowałam ościeże, wyżłobiłam progi,

wykończyłam je i zamontowałam listwy.

Pozwól, że zamontuję komplement w twojej głowie. Klasa!

Jeśli któreś z nas zapragnie przestrzeni,

otwieramy okno i wychylamy głowy.

Chętnie spróbuję, ale muszę się odlać.

Faza 1,5 rządzi! Po co komu faza druga?

O nie.

Znowu zapomniał zamknąć drzwi.

Nadchodzą dźwięki. Nadchodzą wonie.

Cholera, potrzebuję fazy drugiej.

Idę do Kyle wybrać drewno do remontu.

Przypomnisz, co planujesz?

Nie mamy pieniędzy na sypialnię.

Ale wystarczy na bardzo małe biuro, dla mnie lub dla ciebie,

gdybyśmy potrzebowali przestrzeni.

Chatka podobała mi się wcześniej, teraz też się podoba,

a spodoba się jeszcze bardziej, gdy będę mógł zaszyć się w moim biurze.

- Skarbie! - Nie mogę ci dziś pomóc,

bo mam dziś śniadanie z Cheesecakiem.

Nie ma sprawy, zajmę się tym.

Niedługo będziemy korzystać z minibiura

i dzwonić jak Ari w Ekipie.

Nie możemy znaleźć Vince'a!

Utknął w kostiumie Aquamana i spóźnia się na Teen Choice Awards.

A Turtle nie żyje.

Jeszcze naleśniki czy wszyscy pełni?

Ojcze, nikt nigdy nie jest naprawdę pełen.

Na przykład ta szklanka soku, jest pełna czy pusta?

Pełna.

Pewnie, tato.

Kiedyś myślałam jak ty. To się nazywa dziecięcy umysł.

Chciałbym znowu być dzieckiem.

Budzić się w sypialni z dzieciństwa i nie troszczyć o nic.

Ham, dziś rano obudziłeś się w sypialni z dzieciństwa.

Czasem tak się czuję.

Zaczynam się zastanawiać, czy zapraszanie was do trumny

było najlepszym pomysłem.

Tata zaczyna się zastanawiać. Witaj.

No dobrze. Zakładajcie plecaki. Czas do szkoły.

Szkoła.

Najlepsze lata życia. Chciałbym do nich wrócić.

Mam dobre wieści. Wrócisz do nich za osiem minut.

Masz szczęście, że kręgielnia Teda jest zamknięta.

Ależ to drewno się błyszczy.

Może potrzebujesz przemysłowego dozownika sera do nachos?

- Nie, ale dam znać, jak coś. - Remoncik?

- Jesteś przy nadziei czy masz ciche dni? - To znaczy?

Ludzie zwykle majstrują w domu,

kiedy mają problemy małżeńskie.

Nie mamy problemów.

Nie jesteśmy już w fazie miesiąca miodowego, ale…

- Często kłócicie się z Wolfem? - Nie.

Ciasny metraż mu nie przeszkadza. Nie działam mu nawet na nerwy.

Przez co czuję się winna, bo on mi tak.

Łatwiej zrobić miejsce niż przyznać, że go potrzebuję.

Nie chcę zranić jego uczuć.

Pary potrzebują przestrzeni. Ja i mój pierwszy mąż, Jim Złomiarz,

mieszkaliśmy osiem lat w przyczepie i poszliśmy do sądu rozwodowego.

Wiesz co? Może zamienię biuro na sypialnię,

a lustro na schody.

Dostanę więcej drewna na kredyt?

Dorzucę gratisowy kubek z torem na kręgielni pijącym ser.

I niespodzianka dla naszych uczniów.

Jutro mamy apel

na temat nadużyć finansowych w korporacjach.

Z zespołem a capella z więzienia o minimalnym rygorze,

Malwersacje.

Co robicie po szkole?

Nic, Russell. Po prostu jestem.

Moon, przerażasz mnie.

To dobrze, Russell. To znaczy, że się budzisz.

- Słucham? - Zademonstruję.

Moon!

Rzuciłeś mi popołudniową bułką w tyłek?

Tak.

Możesz zgłosić się do mojego gabinetu po karę.

Ale po co karać mnie, skoro właśnie uratowałem ci życie?

Rzuciłem cię tą bułką. A co, gdybym nie rzucił?

Szedłbyś dalej, potknął się i umoczył sobie golf w zupie.

Po wyjściu na zewnątrz byłoby ci zimno,

więc przeprowadziłbyś się na Florydę.

A po przybyciu na miejsce pożarłby cię aligator.

O nie! Nie mnie!

Zgadza się. Nie ciebie. Bo to się nigdy nie wydarzyło.

Bo rzuciłem w ciebie bułką. Nie ma za co.

Pierwszy raz od miesięcy mam czysty umysł.

Moon, jak mam utrzymać to uczucie?

Dwayne, usiądź. Judy, odwołaj moją piątą lekcję.

Autostop wiezie mnie

Myślę o lasce, którą znałem od lat

Coś w tej muzyce sprawia, że czuję, jakby moje życie toczyło się za szybko.

O tak, The Sandalwood Jam Band to właśnie taki klimat.

Amen.

Nagrali to w '76.

Czternastu chłopaków, a 12 z nich grało na gitarze hawajskiej.

W dechę.

Brzmienie kasety zmusza do mnie myślenia,

kiedy ten świat tak się pogmatwał.

Mówisz, jakbyś sam przechodził kryzys wieku średniego.

Spójrz na tego tam młodego

Nie jesteśmy z ery jego

Kryzys wieku średniego?

Tak, jednego dnia

popijasz piwko na pierwszym ognisku.

A nagle czeka cię operacja kręgosłupa po schyleniu się

nad idealnym modelem kolejki z trasy przez Przełęcz Cumberland.

Tak się właśnie czuję.

Gdzie się podział czas?

Niedawno jadłem jedzenie dla dzieci, teraz jem normalne.

Czaję bazę.

- Earl Grey? - Gdzieś w końcu jest popołudnie.

Dobrze gadasz, kuzynie.

Honeybee! Przepraszam!

Poranne piwkowanie zamieniło się w koktajlowy lunch.

Nim się obejrzałem, byliśmy po trzech martini

i znowu trafiliśmy na tego dachowca.

Poszliśmy za nim…

Hej, Wolf. Witaj w domu!

Upiłem się bardziej, niż myślałem.

Bo są was dwie

i wygląda na to, że brakuje nam całej ściany.

Nic mi nie jest. Ten lodowaty, twardy lód zamortyzował upadek.

- I co myślisz? - No… Co tu się stało, Honeybee?

Myślałem, że masz robić małe biuro.

Tak, ale pomyślałam, że przyda nam się więcej miejsca.

Kyle pozwoliła mi wziąć drewno na kredyt.

Więc zburzyłam tę ścianę, żeby zrobić sypialnię i dodałam schody.

Nie jestem ekspertem, ale czy schody zwykle dokądś nie prowadzą?

To negatywne myślenie.

Powinniśmy to wcześniej omówić.

Omówiliśmy. Pamiętasz? Faza druga.

To jest jak faza czwarta lub piąta,

albo dowolna inna, do której bierze się ekipę.

Wolf, zajmę się tym! Muszę obejrzeć tylko kilka samouczków.

Dobrze, ale jest już bardzo późno a mi jest bardzo zimno.

Przyszedłeś akurat, jak miałam rozwiesić plandekę.

Dobra. Kimniemy się,

- a rano coś wymyślimy. - Świetnie.

Dawno nie robiliśmy podwójnego burrito. Super, co?

Jak mamy odrabiać lekcje,

skoro czas w ogóle nie istnieje?

SZKOŁA W LONE MOOSE KRONIKA

Dziewiąta klasa.

Świat należał do mnie.

Wolf!

KLAWE KAPELUSZE

Kozak.

O nie! Wrony.

Moje piękne pośladki!

Możesz wejść na audiencję.

Czego sobie życzysz, moje dziecko?

Moi rodzice umówili nas

na „rodzinny wypad” w ten weekend.

Potrzebuję cudu.

Możesz położyć ofiarę przy muszli.

To dwa kilo krówek.

- Jaki smak? - Masło orzechowe.

Twój cud się ziści.

Moon, nie możesz korzystać z toalety dla swojej sekty.

Jest sala konferencyjna w bibliotece, ale musisz ją zarezerwować.

A teraz marsz na pierwszą lekcję. Mój mózg zaraz eksploduje.

Nigdy nie należał do ciebie.

Już was tu nie ma!

Wilk.

- Wilk. - Co?

Nie mówię o tobie. W naszym domu jest prawdziwy wilk.

Czy to dobry moment,

by ci powiedzieć, że przeholowałaś z tym remontem?

Raczej nie.

To powiem ci później. Mam nadzieję, że nie w niebie.

Co robimy?

Musimy rozpiąć ten śpiwór.

Kurczę! Zamek się zaciął!

Plan jest taki.

Powoli staczamy się z łóżka i cichcem przeczołgamy do łazienki.

- Robi się. - Na trzy.

Raz, dwa, trzy.

Czołgaj się, czołgaj się.

Aż się mi język zaplątał.

Przepraszam, Wolf.

Nie powinnam była burzyć tej ściany i dodawać schodów donikąd.

Co się z tobą dzieje?

Uwielbiałam tę chatkę.

I chciałam być z tobą cały czas.

Ale przez ostatnie miesiące niektóre rzeczy, które mówisz,

robisz i wydajesz z siebie, były irytujące.

Więc zniszczyłaś dom,

- żeby mnie ukarać? - Zniszczyłam go przypadkiem,

nie chciałam mówić, że się wkurzam,

bo ty nigdy nie wkurzasz się na mnie.

- Co? Ciągle się na ciebie wkurzam. - Naprawdę?

- Tak! - Kiedy?

Kiedy zasłaniasz mi widok na pocieszne wybryki Pana Fasoli.

Gdy zniszczyłaś mój 2000-częściowy

zestaw LEGO Sam w domu.

Czy mam wspominać bąki?

Aż tak cię wkurzam? Tak się cieszę!

Wierz lub nie, ale jestem też wkurzony teraz.

I to od wielu dni.

W porządku.

- Pomocy! - Pomocy!

Wynoś się stąd!

- To twój tata! - Wolf? Honeybee?

Co tu się dzieje?

Weszliśmy w drugą fazę dorosłości.

KLJKA

Wszystkie utwory grali na żywo. Bez autotune'a i cyfrowych szlifów.

Czternastu gości grających muzę z czystej frajdy.

- Jak z innej planety. - O tak.

Ta piękna bryka to najlepszy zakup w moim życiu.

W końcu nabrało sensu.

Wiem, co mówisz.

Chcesz usiąść za kierownicą i odpalić tego Falcona?

No pewa.

Na ukończenie testu macie 30 minut.

I proszę, bez rysunków umięśnionych królików.

Wiecie, o kim mówię.

Co tu się dzieje?

Moon powiedział, że testy są nieważne, więc nie musimy ich zdawać.

Moon? To prawda?

- Jedynym prawdziwym testem jest życie. - O Boże.

Moon mówi, że to wszechświat jest naszym nauczycielem.

I tylko on może nam stawiać wyzwania.

Judy, co ty robisz na matematyce w piątej klasie?

W końcu zadajesz właściwe pytania. Co my tu w ogóle robimy?

Liczy się tylko powiększanie stada i niesienie światła tym,

którzy cierpią w cieniu.

Ku światłu. Na salę!

- Na salę. - Na salę.

Na salę.

A ja im kupuję przybory szkolne.

O ja cię. Kapitalny. Kapitalny!

Wampów cel to na nas łowy

Wampów cel to wejść nam na głowy

Kuszą nas przez cały czas

Zanim się obejrzysz Już wampów dzieci masz

Ma tytuł Wampy. Kolesie mieli już siebie dosyć.

Ich utwór przestrzega

przed ucieczką do rajów podatkowych dla prywatnych korzyści.

Znacie ich doskonale z poprzednich lat,

przed wami Malwersacje!

Hura!

Raje, moje raje podatkowe

Przygotujcie się na prawdę.

Ręczna skrzynia! Zawsze ciekawiło mnie, jak działa.

Nie, to…

Moon, to apel tylko dla wyższych klas.

Nie ma żadnych klas. Jest tylko…

Szybko! Wiejemy stąd.

Szlag! Co roku to samo.

- Prawie zginąłem! - Jak my wszyscy!

Dlaczego zachowuję się, jakbym coś wiedział?

Mam dziesięć lat, jestem idiotą.

I dlaczego za tobą wszędzie łażę? Jesteś idiotą!

Co ja sobie myślałem?

Nie jestem smutnym facetem w średnim wieku.

Jestem nastolatkiem, który ma przed sobą całe życie.

Muszę znaleźć sobie kumpli w swoim wieku.

Przepraszam, że zniszczyłam twój domek, Beef.

Nie chciała mi mówić, że ją wkurzam.

Jakbym tego nie wiedział.

Ja też go wkurzam. Czy to nie świetna wiadomość?

Tak. Irytacja przez małżonka to przywilej.

Ja nie zdążyłem się znudzić twoją matką.

Wasza irytacja jest piękna.

Jak we Wszyscy kochają Raymonda. Albo w Smorkach.

Gruby i Smorczyca zawsze się dogadują.

Nawet gdy ostro nasmorczą.

Znam kogoś, kto zna się na naprawach,

mógłby dokończyć wam piętro.

To ja. Ale obiecajcie, że następnym razem, gdy będziecie potrzebować więcej miejsca,

nie zniszczycie domku.

Zgoda. Nie chcę zmieniać tematu, ale możemy porozmawiać

o trumnie w salonie?

Tato, w końcu wyhaczyłeś Spartański Sen Wieczny?

Mogę go osiodłać i pokłusować wokół zagrody?

Śmiało, uderzaj. Tylko nie podjadaj w środku.

Dobra, kochani. Przygotujcie się na wielką premierę.

I na ucztę zmysłów.

Nie licząc taty, bo to on odwalił większość roboty.

No proszę.

Jest piękny!

A teraz chodźmy na kolację do naszego nowego domku.

Mamy miejsce dla wszystkich.

Skarbie, poczekaj. Chcę ci coś powiedzieć.

Okej.

Czasami mnie wkurzasz.

Ty mnie też. Bardzo.

Jestem Barry z Trumnoramy i z radością pochowam cię

w jednej z naszych trumien.

Nasze ceny są tak niskie, że powiesz:

wyrazy współczucia z powodu twojej straty”.

Mamy takie cudeńka jak Wieczny Grotołaz, Smokingowy Sen

czy Excalibur z wyjmowanym mieczem. Ponadto w ofercie:

Zaspana Susan, Posępny Roger, Ostatni Kęs,

Piętrus, Duża Czarna,

Taryfa Truposza, Ciuchcia do Nieba i wiele innych.

A jeśli wykażesz, że nasze ceny są wyższe niż u konkurencji,

pochowam cię gratis!

Napisy: Piotr Leszczyński

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.