Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Corsican
Czech
Danish
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Panowie, ale ogarnijcie te dzieciaki! Do tyłu, do tyłu.
Do tyłu, raz, raz. Raz, raz, raz, raz!
Zróbcie przejście.
Zszyta przez środek.
Szukaj śladów po wkłuciach.
Proszę się odsunąć.
Nie, nie, spokojnie!
Nasz człowiek
- Dzień dobry panie doktorze. - Serwus.
No może chodź, chodź. Opowiadaj.
No co mamy, no?
Dzieciaki znalazły ją rano jak szły na zajęcia,
a dyrektorka do nas zadzwoniła, tyle mamy. Żadnych śladów
- A monitoring sprawdziliście? - Nie działa.
Atrapy.
Co tam masz?
Kto ty jesteś?
A to jest doktor Maliszewski
Wali-szewski, Waliszewski.
Przepraszam, doktor Marek Waliszewski, psycholog. Będzie nam pomagał.
No i co? Są ślady po wkłuciach?
Coraz bardziej kreatywni robią się ci narkomani. Wszędzie.
Czyli to jest ta sama sytuacja:
ćpunka po odwyku zostawiona w miejscu publicznym,
pozbawiona organów wewnętrznych.
Dlaczego na boisku szkolnym?
No, wysyła sygnały do społeczeństwa,
że tak kończą ci, którzy zbłądzą.
Niech dzieci widzą, że lepiej nie ćpać.
Mało to oryginalne.
Poprzednio ciało było porzucone wśród śmieci.
No i to się układa w całą opowieść.
Najpierw dał do zrozumienia, że narkomani to śmieci,
nawet jeżeli teoretycznie są czyści.
Teoretycznie.
Tak, stąd prawdopodobnie wycinanie organów.
Wnętrzności są nieczyste,
w niektórych religiach semickich, zwierzęta musiały być
ich rytualnie pozbawione, żeby ich mięso mogło nadawać się do spożycia.
A jeżeli wyciąć je człowiekowi to pozostaje co? Skorupa bez życia.
Takiego brudu nie da się pozbyć bez konsekwencji.
Podobnie jak uzależnienia.
Tak, ale oni tak naprawdę nie są wyleczeni.
W każdej chwili mogą do tego wrócić.
Ta już nie wróci.
Cieszę się, że wpadłaś.
Mogłeś mnie tutaj po prostu zaprosić.
Chciałem ci zrobić niespodziankę.
To działka pod cmentarz?
Nie, zbuduję tu dom.
Potrzebny ci kolejny?
Nasz, wspólny
Wiem, że od dwóch lat udajesz dekoratorkę wnętrz,
ale z wystrojem domu chyba sobie poradzisz, prawda?
Czyli chcesz się bawić w rodzinę?
Przecież przechodziłaś przez to już z panem prokuratorem.
Jak to jest? Jak to ksiądz mówi?
"Co moje to i twoje."
"Co twoje, to i moje."
Czyli dom, fundacja, podróże, dzieci, majątek.
Wszystko jest wspólne.
Nasze wspólne hobby też.
A dlaczego mówisz mi o tym tutaj?
Bo to miejsce
ma dla mnie szczególne znaczenie.
Tutaj kryje się dużo mojej przeszłości.
Dlatego zbudujemy na nim naszą przyszłość.
O ile nie będę musiała tutaj przyjeżdżać w worku na głowie.
Z nim.
Czyli idziemy w pełne formalności?
Tak, ale najpierw…
Oświadczyny.
Pobądź sobie chwilę.
Myślałam, że świętujemy.
Jak najbardziej.
Piotr!
Jesteś tu?
Piotr?
Jesteś tutaj?
Sam tu siedzisz?
Judyta i Holofernes.
1504 rok.
Autor nieznany.
Choć niektórzy przypisują go Giorgione.
Usiądź sobie.
To jest
mój prezent dla ciebie.
Zostawię was na moment.
Musiał ją obserwować od jakiegoś czasu,
bo wiedział, że się trzyma z tymi bezdomnymi.
Dlatego tak ważne było dla niego, żeby zostawić zwłoki tutaj.
Żeby ludzie wiedzieli, co się z nią stało.
Porwał ją z ulicy, ogłuszył, zabił.
Wypatroszył, zaszył.
Wykorzystał seksualnie i pozostawił zwłoki tutaj.
A co z hipotezą, że sprawcą była kobieta?
No, to musiałbym najpierw zwłoki zobaczyć.
Tylko mam do ciebie taką prośbę,
żeby to zostało między nami.
- No, ale jak między nami? - Na razie.
Ja to do raportu muszę wciągnąć.
Panowie, ciało jest przygotowane.
Siarka.
Piękna.
Co ty, kurwa, robisz?
Wiesz co by było, gdyby to poszło na górę?
A pójdzie?
To nie może być tak załatwiane, po cichu i na gębę.
Zataiłaś nowy dowód w śledztwie, które ci odebrano, kurwa!
To powinno iść teraz przeze mnie.
Skąd to w ogóle masz?
- Skąd masz rękawiczkę? - Nie mogę powiedzieć
Zajebałaś ją Langerowi?
- Kurwa. - I chuj!
- To jest nielegalnie zdobyty dowód! - Co z tego? Dobrze wiesz, że to zrobił!
Sam dobrze wiesz, że to zrobił.
Chcesz upierdolić śledztwo?
No to kurwa gratuluję!
Kurwa!
Sprawdziłem tę stronę ze zwierzętami oddam-w-dobre-ręce.com
ale tam głównie o ptaki chodziło.
Jak dzwoniłem do kilku gości co się tam ogłaszają,
to każdy się rozłączał.
Mówiłem, że w tej stronie nie chodzi o zwierzęta.
No ale o co?
No…
No i co z tą imprezą?
- Będzie w weekend. - Będziesz?
Zastanowię się.
To kogo mamy w końcu szukać? Kobiety?
Kobieta łatwiej zdobywałaby zaufanie ofiar, więc…
być może ma wspólniczkę.
Czyli jednak facet.
O silnym poczuciu misji społecznej
i bardzo dużym zapleczu środków finansowych.
On się porusza bezszelestnie.
Przemieszcza się bardzo szybko.
No, a ten odcisk buta, ślady biologiczne, rękawiczka?
Poczuł się bezkarny i przestał się pilnować.
A ten… Ten but był kobiecy!
Może przebrał się za kobietę, żeby nie wzbudzać podejrzeń. Albo…
Albo rzeczywiście ma wspólniczkę.
Cześć Siarka!
Strasznie mi przykro, że takimi prozaicznymi sprawami musisz się zajmować.
Jak ci idzie raport o wypadku naszej sprzątaczki?
Zajebiście.
Hm, czyli masz już materiał dowodowy?
Czy przyjmiesz sprawę o zatruciu pokarmowym w bufecie?
Spierdalaj, Roman.
Pomyliłeś numery czy Pader nie dał ci numeru do siebie?
Dał, ale ja do ciebie.
Sprawdziłem tę rękawiczkę.
Poczekaj chwilę.
Myślałam, że musisz wszystko do raportów wciągać.
Wszystko idzie przez Padera.
Czyli nie interesują cię wyniki?
A gdzie jest haczyk?
Nie ma, zależało ci na tej informacji, a ja chyba po prostu lubię konspirację.
Masz zgodność?
I tak, i nie.
Jaja sobie ze mnie robisz?
Nie. Słuchaj, marka rękawiczki się zgadza,
ale nie potwierdzę ci ze stuprocentową pewnością,
że to ślady właśnie tej konkretnej są na ciele ofiary.
Materiał był zanieczyszczony, no gdybyś załatwiła sterylną,
to może udałoby się coś więcej poczarować.
Słuchaj, ja wiem, że pan prokurator Paderewski
nie jest wielkim zwolennikiem teorii o Piotrze Langerze.
Dlatego dzwonię do ciebie.
Dzięki, odezwę się jak uda mi się coś wykombinować w tej sprawie.
Okej. No to w kontakcie.
Kurwa…!
Siarka, czego… Kurwa! Czego chcesz?
Chcesz się dowiedzieć czegoś więcej o rękawiczce?
No…
Podeślę ci pinezkę z adresem.
No, to tak to wygląda.
Patrzą mi teraz na ręce.
Sama nie dam rady tego zrobić, zabrali mi całe wsparcie.
Siarka, kurwa mać!
A w ogóle czyje to mieszkanie jest?
Operacyjne.
Do nikogo innego z tym nie pójdę, tylko tobie tak naprawdę ufam.
I co?
I Langer się po prostu zgodził pojechać, żeby cię zabić tak?
Tak.
A nie pomyślałaś, że mogłoby mu się udać?
Pomyślałam, dlatego ciebie potrzebuję!
Ale pomyśl! Pomyśl, kurwa, jeżeli jest choć cień szansy, cień,
że udałoby się go zamknąć na dożywocie!
No tak! To gotowa jesteś zginąć. No kurwa super! Brawo!
Próbowałyśmy wszystkiego, rozpracować go na wszystkie możliwe sposoby i nic.
To jest głupie.
Wiem.
Ale może dlatego ma sens.
Masz informacje?
Ale, takie pewne…
Z pierwszej ręki informacje, że to on morduje te kobiety?
Tak.
Tak?
Tak.
Kim jest ta twoja agentka?
No, nie spodoba ci się odpowiedź.
Chodź!
- Sorry, Pader. - Nie, nie! Kurwa, Siarka!
Nie zgadzam się! Kurwa mać, to jest niebezpieczne!
Zostawię was na chwilę.
Nie możecie tego robić.
Musicie to skończyć.
Musicie to natychmiast przerwać.
Ja to robię od dwóch lat.
to nie jest kwestia "czy?", tylko "czy z tobą?".
A to ty dlatego wzięłaś ze mną rozwód?
Specjalnie? Tak, żeby…
Żeby to zrobić?
Wzięłam z tobą rozwód, bo jesteś chujem.
Może i jestem chujem,
ale przynajmniej, myślę o Ludim, a ty, kurwa, co!?
Pomyślałaś o nim!?
Przede wszystkim o nim myślę.
Chcesz mi powiedzieć, że…
Że ty z Langerem…
O boże!
- Nie jesteśmy już małżeństwem. - Ja wiem.
Ale wygląda na to, że teraz jesteś małżeństwem z Langerem.
Mówisz o tym?
Nina, w coś ty się wpakowała?
W złapanie seryjnego mordercy.
Aaa, podoba ci się, co?
O czym ty mówisz?
Podoba ci się, kurwa.
Grzebanie zwłok, mylenie tropów.
Seks z psychopatą.
Przestań już pić.
A co ty musiałaś zrobić, żeby…
Żeby on ci zaufał? Zabiłaś kogoś?
Jeżeli tak, ja cię z tego nie wyciągnę.
Nikogo nie zabiłam.
To dlaczego ci opowiada o swoich zbrodniach
ze wszystkimi szczegółami?
Kurwa, jaki ma powód?
Nie wiem.
Może po prostu zajebiście daję dupy i tyle!
Przepraszam.
Przepraszam, przepraszam cię.
Poniosło mnie.
- Przepraszam, przepraszam. - Zostaw mnie!
- Zostaw mnie! - Przepraszam cię strasznie!
Nikt mnie tak nie potrafi wkurwić jak ty!
Bawcie się w to same. Jeszcze nie zwariowałem.
- Poczekaj Pader! - Spierdalaj!
Spierdalaj ty i to twoje ADHD!
Z mojego ADHD to jestem akurat, kurwa, dumna!
Wiesz, że za moich czasów to się nazywało…
Łobuz.
Dlaczego akurat ona?
Bo jest najlepsza.
No i pojawiły się jakieś nowe tematy?
Właściwie to mam prywatną sprawę do ciebie.
Chodzi o moją byłą żonę.
Aha… No, ale to nie ja.
- Ja ciebie nie podejrzewam. - Źle mnie zrozumiałeś.
Ja się nie zajmuję sprawami małżeńskimi.
Nie jestem terapeutą małżeńskim,
szczególnie dla małżeństw, które się rozpadły.
Dobrze, a jeżeli ten małżonek
ma żonę, która ma psychopatyczne skłonności
i zaczęła sypiać z seryjnym mordercą?
Aha.
No, to zamieniam się w słuch.
Psychopatyczne?
Czyli…
Ona ma jakąś diagnozę postawioną?
No, ma. Jeszcze w ogólniaku, wiesz, psycholog szkolny…
Ona zawsze… miała zawsze takie problemy z kontrolą agresji.
I co? Przepisał jej jakieś środki uspokajające i tyle.
No, ale to co?
Po ogólniaku nic już nie było?
Ja jej mówiłem, że powinna pójść do psychiatry.
Już wtedy mało nie to skończyło rozwodem.
"Robisz ze mnie wariatkę!" i tak dalej.
Rozumiem, ale to…
Rozumiem, że to są takie epizodyczne napady, tak?
Nie no, tylko wtedy, kiedy…
Jest przemęczona,
wkurzona, wiesz pod presją, czyli właściwie codziennie.
- W naszej pracy to norma. - Codziennie.
Rozumiem, że ona tego nie kontroluje, tak?
Kiedyś mało
nie utopiła naszego synka w wannie, Ludwika.
Wiesz, był jeszcze wtedy mały.
Zaczął się rzucać w kąpieli…
Boję się.
Martwię się, co będzie.
Albo, co już jest. Co on jej włoży do głowy.
Albo, co z tej głowy wyciągnie.
No właśnie, coś najgorszego.
Wiesz co?
Bardzo dobrze, że z tym przyszedłeś do mnie.
Lecę, no lecę, lecę…
Co to za gówno jest, kurwa?
Halo.
Okej, wchodzę w to.
Dziękuję.
Ludi!
Ludi, jesteś?
Ludi!
A ty co? Wybierasz się gdzieś?
Mogę nocować parę dni u Maćka?
Jak to, parę dni?
No parę dni.
A co na to rodzice Maćka?
Maciek potrzebuje wsparcia. Zdechł mu pies.
Taki z dzieciństwa, co się z nim wychowywał.
Maciek ciężko to znosi.
- I… - Potrzebuje...
Kogoś, kto zajmie mu jego myśli, tak? Czymś innym?
Dokładnie.
- Ale nie będziecie dzwonić po laski? - Oj, tato!
To się właściwie dobrze składa, bo ja…
Nie będzie mnie przez weekend. Mam wyjazd służbowy.
Ale tam będą rodzice Maćka?
Niestety.
Dobra.
Tylko muszę z nimi porozmawiać. Masz do nich telefon?
Dobra, ale to może jutro, co?
Jego starzy są starzy i chodzą wcześnie spać.
Okej.
Przewietrz tu trochę.
Zawinęłam starym.
Wbijaj.
Siema! Co puścić?
Nie wiem. Zaskocz mnie.
Co powiedziałaś starym?
Że nocuję u Marty, ale i tak będę musiała się zameldować.
No to luz chyba.
A wasi są spoko z tym, że…
Tu przez cały weekend koczujecie?
Nasi? Nasi mają wyjebane!
To co robimy?
Strasznie tu gorąco.
To chyba przeze mnie.
Może jeszcze coś ściągnij.
Co to?
Pokażę ci.
Ja nie mogę, jakieś zboczone akcje tu odstawiacie?
Przymierz.
No i jak?
O kurwa!
Ja nie mogę, ale zajebiste!
Bardzo ci do twarzy.
Tak?
[Związek Doborowych Sadystów]
Proszę.
Nie tak się umawialiśmy.
Mieliśmy jechać do nich. Siarkowska i Wabich na pewno już tam są.
To oni przyjdą do nas.
Mamy dzisiaj
duże zwierzę
do upolowania.
Co, Siarka?
Romantycznie.
Ty, ale ci nasi to się dobrze pochowali.
Prawie jakbyśmy byli sami.
Zasięgu tu nie ma.
Ruszaj.
Kurwa! Kurwa!
Co jest, kurwa? Walą do nas!
To nie nasi, debilu. Teraz!
Kurwa!
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.