All language subtitles for Baban Baban Ban Vampire.S01E08

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional) Download
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean Download
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Klasa 1–3

Wybacz, że musiałaś u nas nocować.

Nie szkodzi. Trochę się stresowałam.

Jak masz ochotę, zapraszam znowu.

Naprawdę?

Obym znowu mogła pogadać z Ranmaru sam na sam.

Czemu ten frajer blokuje przejście?

To gang dziewuch gyaru, G4!

To ich szefowa z drugiej klasy, Yamaba Kaoru,

alias „Yamanba”!

Co? Kogo nazywasz Yamanbą?

Ja…

Nikogo.

Co ty tu odwalasz?

Wycieruch do mnie fikał.

Tak że wiesz, lepiej uważaj.

Bo co? Nazwiesz mnie wycieruchą?

Sam jesteś wycieruch, ciągle łazisz w żonobijce.

Nawet tak nieustraszony wojownik jak ja nie da im rady.

Kończ już i spadaj stąd.

Co ty w ogóle robisz na dachu?

Dziewczynom wstęp wzbroniony?

Lubisz patrzeć na innych z góry.

Po to tu przylazłeś?

Wy też tu przychodzicie!

Ojeju, tak się wściekł, że aż się trzęsie!

Trzęsę się ze strachu!

Przywali dziewczynie? To słabo.

Dlatego nienawidzę facetów.

Durne baby!

Nigdy nie uderzyłbym dziewczyny.

A facetów można okładać? Pogrzało cię?

To koniec. Kręci mi się w głowie.

Żaden cios nie nokautuje tak

jak ich riposty.

Hejka, Franken. Przepraszam za spóźnienie.

Twoje picie.

W samą porę, Rihito.

Ma chłopca na posyłki? Rety.

Siara.

Frajer.

Kto to?

G4. Trzęsą całą szkołą.

Czyli one tu rządzą?

Nie mogę pozwolić, by czepiły się Rihita.

Obiecałem Ranmaru, że przegonię wszystkie wredne baby.

Wycyckaj to i zmiataj stąd, Franken.

Na co się gapisz?

Poplamiłaś się krwią.

- Co? - Franken, co z tobą?

Uderzyłeś dziewczynę?

Jestem prawdziwym mężczyzną.

W życiu bym tego nie zrobił.

Proszę.

Weź plaster.

Śmiało.

Co ty? Nie potrzebuję.

Masz portfel na rzep w liceum?

Nie widziałam takiego od lat.

Jeszcze masz tam plastry? To podstawówka?

Nie potrzebuję.

To jego krew, Franken mu przywalił.

Już rozumiem.

W takim razie

możesz się wytrzeć.

Typ wyciągnął chusteczkę?

Kto w liceum nosi chusteczki?

- Co? - Rihito.

Chodźmy już.

Ich obelgi mogą zabić.

No dobra.

Proszę, weź.

Spadamy, Rihito.

Kiedyś przekuję to cierpienie w radość.

Jakie cierpienie?

Już sobie poszli? Szkoda, dobrze się bawiłam.

Co z tobą, Kaoru?

Ze mną…

Nic.

BABANBA BANBAN VAMPIRE

Nienawidzę mężczyzn.

Napalone małpiszony, które próbują się popisać.

Przystawiali się do mnie sami frajerzy.

Może wpadnę do ciebie?

Tylko na godzinę. Albo pół godziny.

Napalone małpiszony próbują się wprosić.

Wali ci z ryja!

Kaoru, pobiję typa.

- Patrz. - Żałosne.

Wszczynali bójki na randkach, żeby się popisać siłą.

A ten jest najgorszy…

Idź kup flachę.

Fajki też kup.

Mój podły ojciec.

W takich chwilach uspokajają mnie słodkie pluszaki.

Nie mogę z tym portfelem.

Prawiczek jak nic.

Niezła beka.

Ale on był inny.

Skąd wziął się tak uroczy chłopak?

Urocza postura i fryzura!

Tak urocze i niewinne oczy.

Nos jak guziczek.

Usta aksamitne jak podusie.

No cały jest uroczy!

Gdzie idziemy, Kaoru?

Właśnie.

Odnieść ją.

Bez jaj. Jest jego nazwisko.

„Łaźnia Koi”?

Z wodą termalną?

Jest taka w okolicy?

Ogromna.

Normalnie willa!

Jest nawet napis „Łaźnia Koi”.

Jak z jakiejś bajki.

Czyli jest z dzianej rodziny?

Dlatego Franken się do niego przykleił.

Więc żyje w innym świecie niż my.

Jak myślisz, Mori?

Nie podnoś za dużo.

Muszę przywyknąć.

Biznes nie może paść, gdy go przejmę.

Imponujące.

Masz krzepę, Rihito.

Nie bądź sarkastyczny.

Elo.

Rihito, trzymaj się z daleka od G4.

Zrobią ci w szkole piekło, jak staniesz im na drodze.

Kto to?

Boże!

Przystojniacha!

- Patrzcie! - Ale dupera!

No nie!

Gang gyaru z drugiej klasy. Franken się ich boi.

Wołają na nie G4.

To ich przywódczyni, Yamanba.

Co was tu sprowadza?

Jesteśmy koleżankami Rihita.

Jak ci na imię?

Rany.

Jestem Mori Ranmaru.

Dasz nam swój numer?

- Nie. - A social media?

Że co? Zawracanie głowy.

Tutaj.

Moja chusteczka.

Słodziak! Zwabiłam go chusteczką.

Jak szczeniaczek!

Specjalnie przyszłaś ją oddać.

Chyba cię pogrzało!

Cholera, tylko tak umiem reagować na facetów!

No dobra.

Przygnębiony też jest uroczy.

Jak już tu jesteście, może wstąpicie do łaźni?

Próbuje nas zobaczyć nago!

Nie jesteśmy głupie.

Powaga? A jednak jest napaloną małpą.

Po prostu pomyślałem, że może chcecie się wykąpać.

Jeszcze czego? Nie dam się zobaczyć bez makijażu.

Tusz do rzęs to dla gyaru wszystko.

Nie umiem inaczej!

Co to za dziewczyna?

Czemu jest taka agresywna wobec Rihita?

- Nie znoszę… - Nie mogę przestać!

Zestresowany też jest uroczy.

Czemu jest dla niego taka wredna?

Niedopuszczalne.

Powiedz coś, Mori.

Pracujesz tu?

Zawsze tu jesteś?

Wpadniemy jeszcze cię odwiedzić.

Jest tylko jeden sposób.

Długo tego nie robiłem, ale nie mam wyjścia.

Niegdyś wampiry piły tylko krew dziewic.

Aby zdobyć taką krew,

wykształciliśmy zdolność oczarowywania dziewcząt.

Uwolnij wampirzy feromon!

Mamy robotę do zrobienia.

Idźcie już, proszę.

Wasze rodziny będą się martwić.

Dobrze!

Łatwizna.

Pa.

Ty też. Idź już.

Odprowadzę cię, jeśli chcesz.

Co?

Co?

Co ty chrzanisz, łysy? Nie będzie mnie odprowadzał żaden dziad.

Nie udało się!

I jaki dziad?

I nie jestem łysy!

Osobliwe dziewczę.

Co ty chrzanisz, łysy? Nie będzie mnie odprowadzał żaden dziad.

Mój wampirzy feromon na nią nie działa.

Była wredna dla Rihita.

Jest w poważnym niebezpieczeństwie.

Nawet nie chcę myśleć o tym, co mu grozi w szkole.

Dziś jest słonecznie.

Nie mogę wyjść.

W takim razie…

Shinozuka, jesteś na lekcji.

Przynajmniej wyłącz telefon.

Frankenie, liczę, że u ciebie w porządku.

Od razu przejdę do rzeczy.

Życiu Rihita zagraża gyaru o imieniu Yamanba.

Błagam cię, byś go chronił.

Cholerna Yamanba.

Muszę iść.

Zachowuj się, Shinozuka.

Dokąd to? Mamy lekcję.

Sorze.

Dla mężczyzny są obowiązki ważniejsze od lekcji.

Tylko w jakiej klasie jest Yamanba?

Co tu robisz?

Podglądasz? Obrzydliwe.

Co tu robisz?

Nie wkurzaj mnie.

Zmiataj z powrotem do klasy.

Nie ma mowy.

Lepiej się uspokój…

Bo co?

Chcesz ze mną walczyć, konusie?

Cwaniaczysz, że taki z ciebie wojownik czy coś.

W jakim wieku żyjesz? Skamielina.

Nosisz śrubę w uchu i każesz się wołać Franken.

Trzeba więcej śrub, żeby naprawić ci mózg.

Co za frajer nosi podkoszulek cały rok?

Rihito i inne pierwszaki nie wiedzą, że powtarzasz rok.

Wiem, że masz 19 lat.

Dziadyga.

Masz mnie.

Co cię łączy z Rihitem?

To mój brachu. Masz z tym problem?

Brachu? Co to niby znaczy?

Że jesteśmy blisko.

Ani się waż go tknąć!

Czemu nic nie mówi?

W takim razie mam pytanie.

Rihito się w kimś podkochuje?

A to jędza!

Próbuje rozdzielić Rihita i Aoi!

WIZJA FRANKENA

W nikim.

Kumam.

Brachu, zawiodłem. Wybacz.

W weekend wyjeżdżam w góry, gdzie będę pokutował.

Żałosne.

Nie mogę siedzieć bezczynnie.

Czas ruszyć na drogę wojenną i stawić czoła tej małej.

Nic nie poradzę.

Nie chciałem, ale on jest ostatnią deską ratunku.

Sakamoto, mam prośbę.

„Wyślij”.

Już? Do tego dzwoni?

No co tam?

Masz chrapkę na moją krew?

Pracuję do 18.

Potem mam czas. Może być?

Nie po to dzwonię.

A po co?

Stęskniłeś się?

Nie mogę się teraz spotkać.

Z tobą wolę się nie spotykać.

Jak to?

Zgrywasz niedostępnego?

Nie powinieneś teraz uczyć?

Nie, mam przerwę na lunch.

Jem sam w toalecie.

Omlet z ekstra cebulką, by moja krew była słodziutka!

Co z tą prośbą?

Chyba ktoś znęca się nad Rihitem.

Co takiego? Kto?

Dziewucha z drugiej klasy o imieniu Yamanba.

Są z nią problemy, tak jak z Frankenem.

Załatwione.

Zrobię, co mogę.

Zaskoczyłeś mnie.

Myślałem, że odmówisz. W końcu jesteś zazdrosny o Rihita.

Nie myśl sobie, Moriran.

Jestem nie tylko łowcą wampirów, ale też nauczycielem.

Moją misją jest chronić uczniów.

To nie wszystko.

Moją misją jest przekonać cię do wypicia mojej krwi…

Moriran?

Jesteś tam?

No nieziemski jest Mori-Piyo.

Hotówa!

No.

- Wygląda jak z bajki. - Może szukają w łaźni kogoś do roboty?

Chcę go codziennie.

Przepraszam.

Co tam, Umetasio?

Macie chwilkę?

Ej, Kaoru.

To pan Umetasio, nowy nauczyciel.

Chwila…

Uroczy, nie? Kibicujemy mu.

On niby jest uroczy?

Od razu widać, że coś knuje.

Zdejmij mu cyngle.

Chwileczkę!

Pospolita twarz.

Zróbmy mu makijaż.

Zajmiemy się panem Umetasiem.

Teraz to przystojniacha.

Jak koreańska gwiazda kina.

Gwiazda kina? Chyba podrzędnej szkoły.

Zostawię was z nim.

Może teraz makijaż gyaru?

To już przesada!

Wcale nie.

Tam jest.

Oglądałeś wczoraj?

No jasne.

Ten uroczy, niewinny uśmiech.

Właśnie!

Muszę o nim myśleć jak o moim pluszaku.

Wtedy uda mi się być dla niego miła, mimo awersji do facetów.

Rihito?

To ty, Yamanba.

Żadna Yamanba!

Jestem Kaoru, kumasz?

Ale ze mnie idiotka!

Dobrze.

Przepraszam.

Zdenerwowany też wygląda słodko!

Nie wierzę, że znasz też Yamanbę.

A swoją drogą, sporo myślałem po naszym spotkaniu.

Że co? Myślał o mnie?

Czy ja śnię?

Słodziak!

Mama jest na recepcji od 18 do 19.

Możesz wtedy wpaść do łaźni.

Po cholerę mam iść do łaźni?

- Mój makijaż… - A wykąpiemy się razem?

- Słodziak! - Co ty chrzanisz?

Makijaż to moja broń.

Znowu zastrasza Rihita!

Kiedy to się skończy?

Sami nie damy rady, brachu.

Łapiesz, jak się czuje kobieta?

Słuchajcie, Rihito jest w tarapatach!

Nie martw się, Moriran.

Poczytałem trochę o gyaru.

Mają zmysł estetyczny i cenią swoje przyjaciółki.

Są uparte i zawsze dążą do celu.

Byłem poruszony. Są jak ja. W końcu wypijesz…

Moriran?

Jest w domu? Rety.

Już mi lepiej.

Z pluszakami łatwo być szczerą.

Więc czemu z nim nie mogę?

Jest taki uroczy.

Dlatego, że jest facetem?

Zwykle ich nienawidzę. Nigdy czegoś takiego nie czułam.

Zakochałam się?

Niemożliwe!

Nie możesz wchodzić bez pytania.

Mówię, żebyś wyszedł.

Powinnaś się przywitać, gdy wracasz do domu.

Makijaż? Jesteś dzieckiem.

Zamknij się i wynocha!

Makijaż ukrywa siniaki, które mi zostawiasz, gnoju!

Zabieraj łapy…

Szlag.

Co to ma być?

Bilety do łaźni?

Znowu marnujesz pieniądze.

Sama je zarobiłam.

Wydam, na co chcę.

Powinnaś płacić rachunki.

Już wczoraj zabrałeś mi wypłatę!

Nie pyskuje się do ojca.

No dobra.

Zabieram to.

Zwrócę z odsetkami.

Nie mogę zostać w tym domu.

Mogę spać u was?

Stary znowu mnie wkurwił.

Jasne, wpadaj.

U mnie też możesz zostać.

U mnie też. Przegadamy całą noc.

Chodźcie do mnie.

Mam najlepsze przyjaciółki.

Przepraszam, mamo.

Nie musisz się już o mnie martwić.

To ten staruch, który był z Rihitem!

Porozmawiamy sobie na ten temat.

Co? Skąd wiesz, gdzie mieszkam?

Ile już tu wisisz?

Zboczuch jeden.

Przyleciałem tuż przed przyjściem ojca.

Zapach twoich perfum jest tak silny,

że nie miałem problemu z trafieniem do ciebie.

Słyszałeś nas?

Tak.

Masz okropną sytuację w domu.

W dupie mam współczucie. Dawaj kasę.

Współczucie?

Nie interesuje mnie twoje życie rodzinne.

Jestem tu dziś, by wypić twoją krew.

Moją krew?

Zapomniałem telefonu.

Szlag by to.

Faceci chcą różnych rzeczy,

ale żaden nie chciał pić krwi.

Ale zbok.

Mogę wejść?

W życiu!

Spieprzaj, zboku!

Czemu mnie śledzisz?

Bo pomyślałem, że może pozwolisz mi wypić swoją krew.

Chcę ci też coś powiedzieć.

Chodźmy w ustronne miejsce.

Za dużo tu ludzi.

Nie ma szans.

Wiem, co z ciebie za typ.

To stalker.

Zakochał się wtedy.

Proponował, że mnie odprowadzi.

Nie popełnię tego samego błędu, co z Aoi.

Jedno słowo i wypiję jej krew.

Lepiej zrobić to od razu,

ale jest tu za dużo ludzi.

A ty tu czego?

Tato?

To ojciec?

Co cię to, gnoju?

Czemu się tak wystroiłeś?

Jesteś chłopakiem Kaoru?

Nie myśl sobie, że pozwolę ci dotknąć mojej córki.

Potrzebuje pan pieniędzy? Może omówimy to u was w domu?

Ej.

Teraz mnie zaciekawiłeś.

W porządku.

Zapraszam.

Wracamy do domu, Kaoru.

Ty też chodź.

Nie uciekaj.

Spotkanie z rodziną wroga Rihita?

Czemu nie?

Być może tej nocy skosztuję krwi całej rodzinki.

Napisy: Mikołaj Kopczak

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.